Szczęśliwe zakończenie...

Jestem mama. Teraz podwójna. Przeszłam bardzo wiele. Straciłam dużo pieniędzy, nerwów. Nie żałuje. Oby teraz wszyscy byli zdrowi. Cala nasza czteroosobowa rodzina. Mama, tata i dwie coreczki. Dwie najwspanialsze coreczki. Miłość się pomnożyła. Jedna kocham dłużej, ale obydwie tak samo mocno. Analizując te lata, to dużo osób mi pomogło, dużo było przeszkoda. Nie opisuje ile przeszłam transferów, ile zastrzyków brałam, ile leków. Skończyło się. Jestem wolna. Myśle, ze Bóg istnieje, może miał wobec mnie taki plan. Nie wierze w kościół, dla mnie koscol to są źli i dobrzy ludzie, ale nie jest to Bóg. Nie mam więcej zarodków, nie muszę martwić się o ich los. Od czasu do czasu zajrzę na Bociana, może napisze krótko co u nas słychać. A teraz całkowicie oddaje sie macierzyństwu i rodzinie.

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika anula70

wspaniałe wieści. gratuluje

wspaniałe wieści. gratuluje wam bardzo bardzo bardzo!!!!!!!! i tule mocniutko. :) . duzo duzo zdrówka wam życze i pisz koniecznie co u was. pozdrawiam goraco

Portret użytkownika bloo

cieszę się, że masz już ten

cieszę się, że masz już ten spokój. I cieszę się, że maksyma 'nigdy nie wątp w ostatniego mrozaka' okazała się w tym przypadku prawdziwa :)
Dużo dobrego, cieszcie się sobą :)

Portret użytkownika Darka28

Życie jest nieprzewidywalne...

I zreguly tak jest ze jak już się w coś zaczyna wątpić i odpuszczać to idzie zupełnie odwrotnie

Darka