przewlekle zapalenie węzłów ciąg dalszy mojej walki

Dziś mam 24 lata, Od roku odczówam ból w pachwinach, czuje ze to wezly, są wyczowalne w dotyku i bolesne. Oczywiscie najpierw udalam sie do lekarza rodzinnego , dostalam antybiotyk i doradzil zebym odwiedzila ginekologa. Bylam u wielu ginekologow w moim miescie (na fundusz) jeden mowil ze wszystko ze mna ok i ze nigdy nie przeszlam zapalenia przydatkow, drugi powiedzial cytuje" nie ma czegos takiego jak zapalenie przydatkow, to wymysl lekarzy -zlodziei ktorzy wymyslaja ludziom choroby aby ich dlugo i kosztownie leczyc". wszyscy ogolnie mowili ze nie widza u mnie problemu a bol pachwin to nie ich dzialka i zebym chodzila do rodzinnego lekarza, bylam nawet u tego lekarza ktory przed laty stwierdzil ze przeszlam zapalenie, lecz na fundusz i nie chcial nawet okazac zainteresowania. Wszystkim tym "lekarzom"oczywiscie mowilam ze prawdopodobnie przeszlam kiedys zapalenie przydatkow i musialo mi sie teraz odnowic...mieli to gdzies, przedluzyli tylko moje cierpienie zbijajac mnie z tropu...odrzucilam wiec moje podejrzenia i odwiedzalam juz tylko rodzinnego lekarza(bardzo czesto, poniewaz bol byl czasami do zniesienia a czasami bardzo silny) dawal mi antybiotyki twierdzac ze to napewno jakas infekcja i zapalenie, oraz skierowania do specjalistow (chirurg , neurolog) i na badania(mocz ,krew, kał) na wlasna reke zrobilam prywatnie usg brzucha i pachwin lecz lekarz robiacy usg powiedzial ze dziwi sie moim dolegliwoscia gdyz w brzuchu jest wszystko ok a wezly sa tylko lekko powiekszone. antybiotyki pomagaly tylko na chwile. Byly takie okresy ze bardzo dokuczal mi pecherz, czestomocz (przed spaniem potrafilam pojsc do wc 10 / 20 razy w ciagu godziny wg nie przesadzam z liczbą, mocz byl smierdzacy i pomaranczowy. moj partner rowniez mial z tym okresowe problemy i mial taki tydzien ze bolaola go jedna pachwina. To wszystko bylo bardzo podejrzane. W posiewie moczu wyszlo ze mam streptococuss agilarte , lecz rodzinny powiedzial ze to nie grozna bakteria i duzo ludzi ja ma ale antybiotyk dal (po raz setny)w internecie wkadlam na artykul mowiacy dokladnie ze streptococuss agilarte to glowna bakteria odpowiadajaca za zapalenia w miednicy m.in zapalenie przydatkow. Partner mial problemu z zapaleniem ucha i bral dwa antybiotyki w zimie , szkoda ze tak pozno wpadlismy na to ze on tez moze miec jakas bakterie w moczu ,byc moze ta co ja i dlatego antybiotyk pomagal mi tylko na chwile b0o on mnie na nowo zarazal.. pomijajac fakt ze bakterie ogolnie ciezko wyplewic antybiotykami . Ciag dalszy nastapi ;)

0
Twoja ocena: Brak