Pismo do rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. dr hab. n. med. Mirosława Wielgosia, w związku z planowanym sympozjum z cyklu „Profilaktyka zaburzeń zdrowia prokreacyjnego”

Temat: 
Stowarzyszenie Nasz Bocian

WUM W związku z planowanym w murach Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego na 25 lutego VII sympozjum naukowym z cyklu „Profilaktyka zaburzeń zdrowia prokreacyjnego” pt. „Zdrowie prokreacyjne mężczyzny – profilaktyka, diagnostyka i terapia zaburzeń męskiej płodności”, którego program wzbudził nasze poważne zastrzeżenia natury merytorycznej, wystosowaliśmy pismo do rektora WUM, prof. dr hab. n. med. Mirosława Wielgosia, z prośbą o stosowną interwencję. Oto treść naszej korespondencji:

Warszawa, 23 lutego 2018

JM Rektor
Warszawskiego Uniwersytetu medycznego
prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś

Wasza Magnificencjo Rektorze,

Po zapoznaniu się z programem VII sympozjum naukowego z cyklu „Profilaktyka zaburzeń zdrowia prokreacyjnego” pt. „Zdrowie prokreacyjne mężczyzny – profilaktyka, diagnostyka i terapia zaburzeń męskiej płodności”, planowanego na dzień 25 lutego 2018 r., pragniemy wyrazić głębokie zaniepokojenie faktem zorganizowania przedmiotowej konferencji w murach Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

W sytuacji tak trudnej dla niepłodnych, kiedy nie tylko wpływowi uczestnicy debaty publicznej, ale również urzędnicy państwowi deprecjonują uznane na całym świecie metody leczenia niepłodności o wysokiej i potwierdzonej skuteczności, jako stowarzyszenie pacjenckie wspierające niepłodnych chcielibyśmy móc liczyć na rozsądny, poparty dostępnymi i zweryfikowanymi danymi głos i wsparcie płynące ze środowisk medycznych i akademickich.

Tymczasem w programie sympozjum, którego organizatorem jest szanowana uczelnia, jaką jest Warszawski Uniwersytet Medyczny, na liście wykładowców znajdują się między innymi:
prof. dr hab. n. med. Alina Midro - autorka wielu kontrowersyjnych wypowiedzi na temat in vitro oraz dzieci poczętych dzięki tej metodzie oraz współautorka obraźliwej i jedynie pozornie naukowej pozycji: “Wobec in vitro”, wydanej staraniem Episkopatu;
dr n. med. Radosław Maksym oraz dr n. med Katarzyna Jankowska - członkowie zespołu lekarzy pracujących w placówce specjalizującej się w naprotechnologii - metodzie o nieudowodnionej skuteczności terapeutycznej (brak skuteczności terapeutycznej wspomnianej metody potwierdza negatywna opinia Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji dla “Programu wsparcia leczenia niepłodności mieszkańców Województwa Mazowieckiego metodą naprotechnologii na lata 2016-2018” oraz dostępne już wyniki skuteczności wspomnianego programu.);
dr n. med. Jennifer Castañeda - członkini Komitetu Obywatelskiego sprzeciwiającego się z powodów medycznych, prawnych i moralnych finansowaniu leczenia metodą in vitro.

Wśród wykładowców oraz w komitecie naukowym sympozjum znajdują się również osoby niezwiązane z branżą medyczną. Wykład na temat wpływu wychowania na płodność przedstawi prof. dr hab.inż. Andrzej Urbaniak - doktor habilitowany nauk technicznych, profesor nadzwyczajny w Instytucie Informatyki Wydziału Informatyki Politechniki Poznańskiej a jedną z członkiń komitetu naukowego jest geomorfolożka , prof. dr hab. geografii Elżbieta Mycielska-Dowgiałło.
Już wstępna analiza profilu aktywności większości zaangażowanych w projekt osób, pozwala zauważyć, iż łączą je podobne poglądy na dopuszczalne metody terapii niepłodności i poczęcia i to właśnie wyznawane poglądy wydają się być decydującym kryterium udziału w sympozjum.

Z przykrością konstatujemy, iż taki dobór uczestników sympozjum, jak również zaproponowane ujęcie tematu konferencji, jednoznacznie wskazują na jednokierunkowe i stronnicze podejście do niepłodności jako choroby i sposobów jej leczenia. W związku z brakiem uznanych badań dotyczących naprotechnologii, promowanie tej metody, do czego w istocie sprowadza się sympozjum, jest bulwersujące i powinno być rozpatrywane nie tylko w kontekście jej nieskuteczności jako metody terapeutycznej, ale również w kontekście tzw. kradzieży czasu reprodukcyjnego, który to jest niezwykle istotnym czynnikiem predykcyjnym. Przyzwolenie na takie praktyki w świetle ustawowych zadań i celów uczelni wyższych w Polsce oraz ich szczególnej odpowiedzialności, zarówno wobec kształconych kadr jak i pacjentów, jest nie tylko niedopuszczalne, ale również społecznie szkodliwe.
W opinii Stowarzyszenia Nasz Bocian w murach żadnej uczelni medycznej - czy szerzej, żadnej uczelni wyższej czy placówce edukacyjnej w Polsce - nie powinno być miejsca na propagowanie informacji nieznajdujących potwierdzenia w badaniach, w tym wypadku nieznajdujących potwierdzenia w medycynie opartej na faktach, stronniczych i godzących zarówno w interes pacjentów jak i dobre imię i prestiż Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Liczymy, iż Wasza Magnificencja podejmie niezbędne kroki zmierzające do oceny zawartości merytorycznej sympozjum i w konsekwencji do jego odwołania, jak i dołoży starań, aby podobne wydarzenia nie odbywały się na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym w przyszłości.

Z wyrazami szacunku,

Marta Górna
Przewodnicząca Zarządu
Stowarzyszenia Nasz Bocian

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (3 votes)

Odpowiedzi

Portret użytkownika Imaginification

Super!

Świetne merytoryczne pismo. Bardzo dobrze, że stowarzyszenie Nasz Bocian wypowiada się w tej sprawie. Sposób w jaki leczenie niepłodności jest przedstawiane opinii publicznej jest wystarczająco nieodpowiedni już teraz, co bardzo godzi w osoby zmagające się z tym problemem.

7 lat starań
23.03 transfer 2 zarodków - :(
27.04 transfer crio :(
powrót do starań naturalnych

Portret użytkownika malgosia.marghe

A o co chodzi z tą

A o co chodzi z tą naprotechnologią? Jest pełno zadowolonych osób, które korzystały z tego rodzaju leczenia (z tego co wiem M. Kożuchowska była pacjentką dr Katarzyny Jankowskiej)i nawet sam fakt istnienia tych klinik (w Warszawie ostatnio kolejna powstała) świadczy, ze muszą mieć jakieś sukcesy, bo ktoś do nich przychodzi, zarabiają, ze tak powiem przyziemnie. Bardzo ciekawi mnie ten temat, czy to nie jest tak jak z metodami leczenia raka dozwolonymi w USA, a zakazanymi w Europie (bo nie przeszły badań, ale może to chodzi o "spisek" firm farmaceutycznych, nie wiem). Czy są jakieś badania naukowe, które jasno wskazują, ze to jest ściema i równie dobrze można codziennie zażywać witaminę C? Jeszcze dodam, że pytam, bo opinia Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji nie jest dla mnie miarodajna, tylko badania naukowe, najlepiej z kraju, w którym ta metoda powstała (bo wówczas mają jakieś doświadczenie, historię), bo w Polsce to chyba dopiero początki? Pytam, bo szukam najlepszej drogi dla nas....

Małgosia

Portret użytkownika inez_rubia

naprotechnologia i konferencja WUM

Dzień dobry,
Problem z naprotechnologią jest następujący – brak jakichkolwiek miarodajnych badań klinicznych pozwalających potwierdzić skuteczność w terapii niepłodności.
Na dzień dzisiejszy hasło „naprotechnology” w bazie PubMed (uznanej bazie artykułów medycznych) pojawia się 7 (słowni siedem) razy. Są to artykuły opublikowane w czasopismach bez IF (co jest miarą cytowalności artykułów w danym czasopiśmie). Na dowód link https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/?term=naprotechnology
Ponadto proponuję zapoznać się ze stroną Polskiego Towarzystwa Medycyny i Embriologii (PTMRiE) a w szczególności z umieszczonymi tam wytycznymi i stanowiskami.
Argument podniesiony przez osobę o nicku malgosia.marghe, że p. Małgorzata Kożuchowska była pacjentką dr Katarzyny Jankowskiej i że jest wiele zadowolonych osób w żaden sposób nie może być uznany za argument merytorycznie (i medycznie) uzasadniający skuteczność naprotechnologii. Ponadto, fakt rozwoju klinik związanych z naprotechnologią nie świadczy o tym, że te metody mogą stanowić alternatywę dla uznanych w środowisku medycznym metod wspomaganego rozrodu.
Wybór metody leczenia powinien być świadomą decyzją pacjenta (w przypadku niepłodności pary) po zapoznaniu się z przedstawionymi przez lekarza w sposób jasny i zrozumiały wszystkimi możliwościami terapeutycznymi potwierdzonymi w wiarygodnych badaniach naukowych.
W mojej opinii decyzja zarządu Naszego Bociana odnośnie sprzeciwu wobec konferencji jest jak najbardziej słuszna. Tym bardziej, że jest to kolejne spotkanie organizowane w murach WUM przez środowiska związane z naprotechnologią. Lekarz ma obowiązek przedstawiać pełną, opartą na rzetelnych danych, wiedzę dotyczącą problemu medycznego. Niedopuszczalne jest aby w imię ideologii na uczelni medycznej prezentowano poglądy niezgodne z tym, co jest obecnie uznane przez cały świat medyczny.

I ICSI XI.2009 :( II.2010 crio :( II ICSI III.2010 :)
15.07.2010 dostaliśmy nową szansę na życie
M od 30.11.2010 jest już z nami :)
Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,nie trać nigdy światła nadziei....Donde una puerta se cierra, otra se abre...