zgoda na ciasteczka

30 tydzień ciazy

72 dni do terminu porodu. Moja malutka kopie i ma się chyba niezle. Jestem ciekawa czy będzie podobna do swojej siostry. Cały czas się zastanawiam czy ja będę umiała pokochać tak samo jak pierwsze dziecko. Jakoś cały czas do mnie to nie dociera, ze będę podwójna mama. Nie mogę się doczekać kiedy zamknę rozdział pt niepłodność. Nie chce mieć więcej dzieci. Mój organizm mówi, ze to ostatnia ciąża. Ciąża tak usilnie wyrwana od losu. Czuje zmęczenie. Zmęczenie walka i tymi staraniami. Czuje się jak żołnierz, który wraca powoli do domu po wojnie. Mam nadzieje, ze wróci bezpiecznie. Współczuje wszystkim co maja ta drogę wojenna przed sobą. Ja już bym nie miała siły. Jak już urodzę muszę się wziąć za siebie. Odbudować psychikę, zregenerować się fizycznie. Zamknac to wszystko i rozpocząć nowe życie. Iść nowa droga, wcale nie łatwa, ale o wiele radośniejsza. Muszę się wziąć w garść, mam kolejna misje do spełnienia. Misje podwójnego macierzyństwa.

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika nynyny

:-)

Trzymam kciuki!
Ja mam podobnie, tyle planów, marzeń - bieganie, wyjazdy, nowe zawodowe wyzwania. U nas gdzieś tam na horyzoncie majaczy marzenie o trzecim dziecku, ale to kiedyś, może, bez spiny. Bo plan już wykonany.
I tak, pokochasz, nawet nie wiesz jak bardzo! :-)

2014-2015 -> 3 pełne procedury, 5 x ET, 7 zarodków, aż w końcu...
02.2016 r. urodziła się nasza Kruszynka :love:

05.2017 r. - crio :-)
01.2018 r. urodził się Klusek :love: