Przekorny los...

Wczoraj podczas przypadkowej rozmowy uświadomiłam sobie, że od pewnego czasu życie próbuje mi coś pokazać. Od zawsze byłam waleczna i nieugięta, zawsze dążyłam do wyznaczonego celu i chciałam mieć wszystko na już... brakowało mi pokory i cierpliwości, dziś to widzę. Ciężko na wszystko pracowałam, nie lubiłam niczego dostawać i też nie miałam takich możliwości. Początkowo udawało mi zdobyć to na czym mi zależy dość szybko albo i moje cele były łatwiejsze do osiągnięcia. Z czasem zaczęło iść pod górę, miesiącami a nawet latami musiałam czekać na to o czym marzyłam... i wciąż czekam.
Od zawsze byłam związana z pomaganiem ludziom, kiedyś wolontarystycznie a od kilku lat zawodowo. Znam zasady działania w kryzysie i podstawy terapii a dziś przekorny los stawia mnie w sytuacji gdzie sama jestem kompletnie bezsilna i bezradna...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (1 głos )

Odpowiedzi

Portret użytkownika Jolanta Katarzyna

Trzymam kciuki byś się

Trzymam kciuki byś się doczekała!