10 tygodni za wcześnie

Kiedy po pięciu latach starań w końcu zaszłam w ciążę, myślałam, że to koniec moich problemów. Tymczasem problemy dopiero się zaczęły.
Do pewnego momentu ciąża przebiegała książkowo. A potem… Niewydolność cieśniowo-szyjkowa, tydzień w szpitalu, zastrzyki na rozwój płucek u dzieci, pessar położniczy, dwa tygodnie w łóżku i w końcu skurcze porodowe w nieskończonym 28 tc… Skurcze, których nie dało się powstrzymać. Chłopcy przyszli na świat z wagą ledwo ponad kilogram każdy. Trafili do inkubatorów i tam pozostają do dziś.
Na początku radzili sobie całkiem nieźle. Badania były w porządku, prawie od początku oddychali tylko na cepapie, dostawali moje mleko przez sondę. Mieli jedynie standardowe, dolegliwości wcześniacze. Już zaczynałam czuć się bezpiecznie w nowej sytuacji. A potem zachorowali. Z dnia na dzień. Jeden miał zwykłą infekcję, ale drugi posocznicę. Jego życie było zagrożone. Trafił pod respirator i kroplówki. Tak potwornie się baliśmy…
Teraz jest już niby lepiej, a ja wciąż o nich drżę. I pytam się – jak mam się cieszyć z macierzyństwa, mając świadomość, że każdego dnia mogę usłyszeć jakąś straszną wiadomość? Bo tak skrajne wcześniaki to wielka niewiadoma. Może być dobrze, a może być niedobrze. Już to wiem, bo w nielicznych wolnych chwilach, gdzieś pomiędzy domem, szpitalem, a odciąganiem mleka co 3 godziny, trochę o tym czytam.
Nigdy jeszcze o nikogo się tak nie martwiłam. Czy tak wygląda bycie matką?

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika anula70

kochana trzymam kciuki za

kochana trzymam kciuki za was.chłopaki sile dadzą rade. najważniejsze że jest poprawa. takie maluszki a radzą sobie z infekcjami.
z tym jak może być- to nigdy nie wiadomo. ale nie wolno sie poddawać. musisz ich zagrzewać do walki i musisz wierzyć ze będzie dobrze- musi być!!!!!!!!!!!
bycie matką ? - tak to w naszym przypadku to drżenie już o nie zanim sie pojawia 2 kreski na teście.
trzymam za was kciuki i będe sie modliła. trzymaj sie dzielnie -tule mocno.

Portret użytkownika Alicjaaaaa

Dzięki za ciepłe słowa i za

Dzięki za ciepłe słowa i za tę modlitwę. Na pewno się przyda. Ech… nie pierwszy już raz wszystko wygląda inaczej, niż to sobie wyobrażałam.

Starania od czerwca 2012 r.
Endometrioza + słabe nasienie
05. 2011 r. - laparoskopia
10. 2016 r. - IMSI (3 zarodki, 2 podane, nie udało się)
03. 2017 r. - laparoskopia 2
05. 2017 r. - IMSI 2 (2 zarodki, 2 podane, 12 dpt beta 312,5 i są 2 serduszka!)

Portret użytkownika magda2828

Tzrymam ksciuki

Tak to juz w życiu jest, że nie zawsze układa się po naszej myśli..:/ Trzymam kciuki za Ciebie i za maleństwa.
Super, ze udaje C sie ich karmić :-) Duzo sily i zdrowia dla chłopaczków.

Portret użytkownika Laura81

Niestety macierzystwo to nie

Niestety macierzystwo to nie tylko radosc, ale rowniez troski i strach.

Duzo zdrowia dla synkow. Wierze, ze wszystko bedzie dobrze. Wszystkiego dobrego dla waszej rodziny. Trzymam kciuki :)

starania: prawie dwa lata
endometrioza, niedoczynosc tarczycy
12.12.12 przyszedl na swiat nasz synek :)
od listopada 2015 starania o jeszcze jeden cud ......

Portret użytkownika atkagfd

Trzymam kciuki za twoich

Trzymam kciuki za twoich malców i pomodle się za ich zdrowie.
Zobaczysz wszystko bedzie dobrze. Znam wielu wcześniaków. Wszyscy są zdrowi.
Sciskam , 3maj się

2 x IUI
3 IUI odowalna
pazdziernik 2016 ciąża biochemiczna, 5 tc :(
luty 2017 ICSI:(
czerwiec 2017 transfer:(
wstaje poprawiam koronę i idę do przodu....

Portret użytkownika AgataTofik

:)

Mysle, ze odkad Maluchy sa na swiecie juz nigdy nie bedzie zupelnie beztrosko.
Zawsze bedziesz sie martwila. Zyvze Wam zdrowia i szybkiego powrotu juz we 4 do domku.

2010 r. 13 tc [*]
2011 r. 9 tc cp[*]
2013 r. 8 tc cp[*]
2015 r. IMSI :(
2016 r. IMSI :D

30.12.2016 r. Anastazja :D

Blastuś na zimowisku :)

Portret użytkownika Efa83

Wspieram!!!

Moja droga Alicjo!
Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię rozumiem i jestem z Tobą. Z całego serca życzę Ci dużo siły, bo tego potrzebujesz najbardziej i wiary w to, że każde działanie Twoje i lekarzy ma sens. Wiem, co czujesz, bo ja czułam to samo siedząc i lękając się o każdą godzinę życia mojego synka. Nam się nie udało, ale z całego serca chciałabym, by Twoi chłopcy wywalczyli życie, a wszelkie złe chwile zostały w waszych myślach jedynie przykrym wspomnieniem. By Wasi chłopcy byli SUPERBOHATERAMI! Bardzo chciałabym by Wam się udało, bo będzie to dla mnie taki mały znak, że Bóg istnieje i nie zsyła na nas (osoby tak bardzo pragnące dzieci) samych krzyży i cierpień. Chciałabym by chociaż do Was się uśmiechnął i wasze dzieci BYŁY Z WAMI!!!
Przytulam Cię mocno. Niech Wasze nadzieje się spełnią!!

Leczenie od 06.2013, 09.2015 ICSI (4 zarodki)03.2016 potwierdzony mozaicyzm,
06.2016 ICSI w Warszawie (3 zarodki,wszystkie nieprawidłowe)
30.09.2016 transfer ICSI z KD 2 zarodki,12.10. beta 235,14.03.Poród cc w 26tc,syn,01.04.Śpij Mały Książę

Portret użytkownika Alicjaaaaa

Przykro mi z powodu Twojej

Przykro mi z powodu Twojej straty. Mój synek na szczęście przeżył tę infekcję (choć był bliski śmierci, jak twierdzili lekarze), natomiast teraz wciąż wychodzą następstwa… Miał wylew krwi do mózgu, podejrzenie zapalenia opon mózgowych, a teraz stwierdzili powiększenie komór, które może prowadzić do wodogłowia. Drugi dzidziuś ma retinopatię II st., obaj- dysplazję oskrzelowo-płucną. Jak przez chwilę jest lepiej, to potem spada na nas kolejny cios. I kolejny… i kolejny. Zwariuję chyba.

Starania od czerwca 2012 r.
Endometrioza + słabe nasienie
05. 2011 r. - laparoskopia
10. 2016 r. - IMSI (3 zarodki, 2 podane, nie udało się)
03. 2017 r. - laparoskopia 2
05. 2017 r. - IMSI 2 (2 zarodki, 2 podane, 12 dpt beta 312,5 i są 2 serduszka!)