Wolałabym się nigdy nie urodzić, niż żyć...

Moja krótka historia - Mąż - bezpłodny, ja - jeden niedrożny jajowód, mutacja MTHFR. W ciągu roku 3 nie udane inseminacje z nasieniem dawcy :( Chciałam teraz w grudniu porobić wszystkie badania, a w styczniu rozpocząć procedurę in vitro. No ale cóż mam takiego męża, że ma to wszystko głęboko w d... . Dla niego wszytko inne jest ważniejsze i woli inwestować we własne interesy niż w dziecko. Kłócić się już z nim nie mam siły... Kocham go i jednocześnie nienawidzę! Mamy już po 30 lat. Niedawno bratu urodził się synek (ona 20 lat, on 24 lata). Jak to powiedziała przyszła szwagierka - to już czas był na nich, bo jej koleżanki już wszystkie mają dzieci... Cios prosto w serce :( Długo nie musiałam czekać - kolejny cios. Siostra (28 lat), u której byłam rok temu świadkową oznajmiła mi, że ma termin porodu na stycznia. Teraz biedna leży w szpitalu, a ja z jej mężem mam pokupować wszystkie ubranka i niezbędne rzeczy do szpitala dla malucha, wyprać je i spakować jej torbę. Bardzo się cieszę, że dziadkom przybywa z roku na rok wnuków. Tylko jak ja mam im powiedzieć, że mojego wnuka się nigdy nie doczekają :( Nie mam z kim o tym porozmawiać, a mam 5 sióstr, ale co one mogą wiedzieć o bezpłodności, skoro wszystkie mają dzieci. Żadna siostra nawet nie wie, jaką mękę psychiczną przeżywam.

Nie chce mi się już żyć, bo i tak już mnie nic szczęśliwego w życiu nie spotka...Pozostaję mi tylko wybrać sukienkę do trumny...

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika anula70

no to chyba trzeba Ci nakopać

no to chyba trzeba Ci nakopać za te teksty o śmierci. Kochana! zwariowałaś? i właśnie trafiłaś w miejsce gdzie każdy Cie zrozumie. Każda z nas przechodziła, przechodzi problemy z posiadaniem dziecka.
jesteś zła wściekła itp. to normalne. Ale twój M też na pewno to przeżywa.Może nie mówi, może zachowuje się jak dupek. Ale go to też dotyka. Może trzeba pogadać tak na spokojnie, powiedzieć co czuje ja co czujesz ty i jak razem chcemy spełnić nasze marzenia o posiadaniu dziecka. to nie jest łatwa droga. Zresztą wiesz.
Trzymam kciuki za pozytywne rozwiązania.

Portret użytkownika AgataTofik

:)

Prawda jest taka, ze puki ktos nie przezyje sam nieplodnosci to tego nie zrozumie.
Moze trzeba zaczac mowic otwarcie?
A do nas trafilas w dobre miesjce.
Trzymaj sie

2010 r. 13 tc [*]
2011 r. 9 tc cp[*]
2013 r. 8 tc cp[*]
2015 r. IMSI :(
2016 r. IMSI :D

30.12.2016 r. Anastazja :D

Blastuś na zimowisku :)

Portret użytkownika madlen00

Dziewczyno! Do psychologa

Dziewczyno! Do psychologa marsz, razem z mężem. Nie możesz tak się załamywać,bo to nic nie pomoże. To prosta droga do depresji. Jesli maż nie chce isć, idz sama,porozmaiaj, moze dowiessz się jak z nim rozmawiać i jak pomóć sobie.
Jeśli nie masz sił, pisz do mnie na priv.
Pozdrawiam Cie

08.2016 - I invitro ( 2AA,1AB)
02.2017 -II invitro(1BB)
07.2017 -III ICSI (nrak zarodków)
09.2017 AZ (3AA) 9t4d [*]

Portret użytkownika MariAnna123

:)

Mona87

No jakbym czytała swoje myśli czasem ...:)
Czasem to wszystkiego ma się dosyć i wydaje się ,że NIC nie ma sensu ..
I wtedy na ogół jak już masz się mega źle to dowiadujesz się ,że Twoja koleżanka jest w ciąży...ale wiesz im też nie było łatwo , bo całe 3 miesiące starań za Nimi....a Ty wtedy buuuuu, jak bomba chcesz wybuchnąć ...
I wtedy siadaj na forum i pisz to co myślisz .
Na pewno nie zaszkodzi ,a tylko pomoże.
My tu Wszystkie przechodzimy , przez to samo więc wiemy co czujesz .
Czasem każda chciałaby swojego męża /partnera wystrzelić w kosmos...
Trzymaj się mocno ...
Nie jesteś sama.