List do Ministra Zdrowia w sprawie oburząjacej kampanii medialnej

Temat: 
Stowarzyszenie Nasz Bocian


Szanowny Panie Ministrze,

W nawiązaniu do nowej kampanii społecznej Ministra Zdrowia realizowanej w ramach Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016–2020 (Cel operacyjny 6: Poprawa zdrowia prokreacyjnego), pragniemy przekazać opinię środowiska osób niepłodnych, które reprezentujemy.

Panie Ministrze, osoby niepłodne czują się oburzone i obrażone kampanią zrealizowaną przez Ministerstwo Zdrowia ze środków publicznych, która sugeruje, iż problemy z płodnością wynikają z rozwiązłości seksualnej (załączamy komentarze samych pacjentów). Oddając głos bohaterom, którymi wybrany przez Pana realizator zdecydował się uczynić króliki, „Chcesz poznać nasz sekret? Po pierwsze: dużo się ruszamy. Po drugie: zdrowo jemy. Po trzecie: nie stresujemy się, kiedy nie musimy. I po czwarte: nie używamy sobie. Więc jeśli chcesz kiedyś zostać rodzicem, weź przykład z królików”. Niestety, Panie Ministrze, stres odczuwany przez niepłodnych pacjentów znacząco wzrósł, odkąd Pańską decyzją wstrzymano Narodowy Program Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego in vitro, co dla wielu z nich oznacza wyrok bezdzietności, ponieważ nie każdy w Polsce ma zdolność kredytową, a program 500+ dedykowany jest jedynie osobom z już zrealizowaną płodnością.

Podobnie wbrew przesłaniu kampanii społecznej („Nie skacz z kwiatka na kwiatek… bo prędzej dokicasz się lekarza niż króLicznej rodziny”) niepłodne osoby nie mogą dokicać się ginekologa i otrzymać świadczeń przewidzianych zainicjowanym przez Pana Ministra Programem kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce, ponieważ żaden z 16 referencyjnych ośrodków mających diagnozować i leczyć niepłodność wciąż nie rozpoczął realizacji tego Programu. W tym świetle chcielibyśmy uzyskać wiedzę, jakie konkretne działania terapeutyczne prowadzi Ministerstwo Zdrowia wobec półtoramilionowej grupy niepłodnych obywateli? Ile środków publicznych wydatkowano i ile dzieci się urodziło dzięki wdrożonemu przez Ministerstwo we wrześniu 2016 roku programowi kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce, skoro dzięki programowi refundacji in vitro, zrealizowanemu w latach 2013- 2016 przez ministra Bartosza Arłukowicza, urodziło się do tej pory ponad 8000 dzieci? Część z nich urodziła się w rodzinach, które stały się liczne wyłącznie dzięki metodzie in vitro, ponieważ dużo ruchu i zdrowe jedzenie, zgodnie ze współczesną wiedzą medyczną, nie wpłynęły na udrożnienie jajowodów i usunięcie endometriozy u matek tych dzieci, ani nie zwiększyły liczby i morfologii plemników ich ojców. Natomiast prawdopodobnie poziom stresu u niepłodnych pacjentów był w tamtych latach niższy, ponieważ Ministerstwo Zdrowia wspierało leczenie niepłodności zgodnie z medycyną opartą na dowodach (Evidence Based Medicine) i nie proponowało nam zamiast terapii inspirowania się królikami, w przypadku których jeden samiec zapładnia wiele samiczek, co słownikowo nie nazywa się „monogamią”, a w istocie jest skakaniem z kwiatka na kwiatek, używając frazeologii kampanii zrealizowanej przez Ministerstwo Zdrowia.

Tym samym w ramach realizacji prawa do informacji publicznej, wynikającego z art. 61 Konstytucji RP w związku z art. 10 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej prosimy o odpowiedź na poniższe pytania:

1. Jaki jest całościowy koszt wspomnianej kampanii społecznej, która została opłacona ze środków publicznych, a więc również podatków niepłodnych obywateli?
2. Kto jest adresatem tej kampanii?
3. Ilu pacjentów objęto leczeniem w ramach ministerialnego Programu kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce, który Ministerstwo Zdrowia zainicjowało w dniu 01 września 2016 roku, a więc ponad rok temu?
4. Ile środków przeznaczyło Ministerstwo Zdrowia na realizację Programu kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce od początku jego trwania do listopada 2017 roku?
5. Ile dzieci urodziło się w wyniku Programu kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce do listopada 2017 roku?

Proszę o przesłanie informacji drogą elektroniczną na adres:
stowarzyszenie@nasz-bocian.pl

oraz pocztą tradycyjną na adres:
Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności
i Wspierania Adopcji NASZ BOCIAN
ul. Południowa 30/6 m.4
04-789 Warszawa

Z poważaniem,

Marta Górna
Przewodnicząca Zarządu
Stowarzyszenia Nasz Bocian

Załącznik:
Wpis z Pamiętników na portalu nasz-bocian.pl

Do wiadomości:
Departament Matki i Dziecka

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (5 głosów )

Odpowiedzi

Portret użytkownika Efa83

Dziękuję

Myślę o tym, od obejrzenia tej reklamy. Co możemy jeszcze zrobić? Jestem tak oburzona tym wszystkim, że dziś myślałam nawet, by skonsultować się z prawnikiem czy jest możliwy w przypadku tej reklamy pozew zbiorowy wobec ministerstwa, nie wiem, o zniesławienie? Nie znam się na prawie, ale mam już dosyć wpędzania niepłodnych w poczucie winy i wstyd, że nie możemy mieć dzieci. A teraz po tej reklamie niektóre prawicowe "zakute łby" będą kiwać z ironicznym uśmiechem głowami i mówić "nie możecie mieć dzieci, bo pewnie skakaliście z kwiatka na kwiatek"! A może w końcu krzyknijmy we własnej obronie i np. Zasypmya skrzynkę mailową Ministerstwa wyrazami naszego oburzenia i pretensji. Bocianie, czy jest to możliwe? Ja jestem gotowa nawet wytoczyć proces!Po prostu Dość tego!!!

Leczenie od 06.2013, 09.2015 ICSI (4 zarodki)03.2016 potwierdzony mozaicyzm,
06.2016 ICSI w Warszawie (3 zarodki,wszystkie nieprawidłowe)
30.09.2016 transfer ICSI z KD 2 zarodki,12.10. beta 235,14.03.Poród cc w 26tc,syn,01.04.Śpij Mały Książę