Ciężko -jest być silna .

Pogodziłam się z losem, z reguły się trzimam.Czasem tak jak dziś przychodzi moment, gdzie totalnie się rozklejam i czuje jak rozbite lustro. Czuje się tak jakby mnie coś ciężkiego przygniotlo i rozbiło w drobny mak. Czasem boli, ze siostra czy mama ,przyjaciółka nie zapytaja-jak to znosisz, może chcesz pogadać przy kawie. Mam super męża,z którym mogę pogadać, ale brak mi zainteresowania tych najbliższych z rodziny czy przyjaciół. Czuje lek, nie wiem czy będzie inseminacja- a jak będzie to boje się kolejnej porażki. Czekanie 1,5roku w ośrodku adoocyjnym i ciągle ocenianie bez informacji na to co z tego wyjdzie i czy dostaniemy zielone światło na kurs tez gniecie mi barki. Z reguły myślę pozytywnie, czasem są dni kiedy wszystko zbyt gniecie a moja chęć zostania mama dalej jest aktualna i silna.Kiedyś mówiłam na sile na jakim jestem etapie mamie, siostrze czy przyjaciółce, ale nie widzę zainteresowania ich tak samych z siebie i zwykłego zapytania z ich strony.Boje się kolejnej porażki.

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (1 głos )