Zmiany w adopcji zagranicznej - komentarz Naszego Bociana

Temat: 
Wiadomości ze świata, prasy itp.

MRPiPSKilka dni temu informowaliśmy o planach Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie ograniczenia ilości adopcji zagranicznych, ale nie spodziewaliśmy się konsekwencji w postaci zamknięcia Krajowego Ośrodka Adopcyjno Opiekuńczego TPD.
Pionierski i najbardziej doświadczony w przeprowadzaniu adopcji zagranicznych ośrodek, którego pracownicy przez 27 lat wyznaczali standardy adopcji zagranicznej, utracił na mocy decyzji ministerstwa prawo do jej dalszego przeprowadzania. Jak możemy przeczytać w ministerialnym obwieszczeniu, zadanie to powierzono dwóm ośrodkom w Polsce.

Są to Diecezjalny Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy Centrum Służby Rodzinie i Życiu z Sosnowca oraz Katolicki Ośrodek Adopcyjny, mieszczący się w Warszawie LINK DO OBWIESZCZENIA. Jak dowiadujemy się z wywiadu udzielonego magazynowi Chcemy Być Rodzicami przez p. Izabelę Rutkowska, dyrektorkę KOAO TPD, ośrodek sosnowiecki nie ma żadnego doświadczenia w przeprowadzaniu adopcji zagranicznych. LINK DO WYWIADU
Decyzja MRPiPS jest dla nas niezrozumiała, dlatego zwrócimy się z prośbą o podanie kryteriów zastosowanych w procesie wyboru uprawnionych ośrodków.
Nasze wątpliwości budzi sam pomysł odgórnego ograniczenia liczby adopcji zagranicznych. Choć zgadzamy się z samą ideą, środkiem do jej realizacji muszą być konkretne rozwiązania prawne, których obecnie nie ma:
– zapewnienie pomocy finansowej rodzinom adopcyjnym adoptującym rodzeństwa. Obecnie po orzeczeniu adopcji nie ma takiej pomocy, co powoduje, że większość kandydatów nawet nie rozważa adopcji kilkorga rodzeństwa, ponieważ jest to ekonomicznie niemożliwe;
– zapewnienie pomocy poadopcyjnej rodzinom adopcyjnym. Starsze dzieci, często z różnymi dysfunkcjami, muszą mieć zapewnioną ciągłość opieki medycznej i terapii, a ich rodzice uzyskać pomoc od państwa (pierwszeństwo w przychodniach, konsultacje psychologiczne, system szkoleń poadopcyjnych dotyczących tematów specjalistycznych: FAS, RAD, wychowanie dziecka, które doświadczyło traumy; pomoc koordynatorów poadopcyjnych);
– przywrócenie „długoterminowej pieczy zastępczej” dla tych rodzin zastępczych, których starsi podopieczni nie mają szans na adopcję krajową, a wytworzyły się więzi. Rodziny zastępcze często deklarują chęć dalszego wychowywania dziecka/dzieci, ale nie mogą ich adoptować, ponieważ wówczas rodzina zastępcza ulegnie rozwiązaniu bądź straci pomoc finansową od państwa, co pozostawi takich opiekunów bez żadnych środków na rehabilitację i pomoc dziecku. W takich sytuacjach do tej pory uważało się, że adopcja zagraniczna będzie lepszym rozwiązaniem – uważamy, że przeciwnie, pierwszeństwo powinny mieć istniejące już więzi z opiekunami zastępczymi i zdanie samego dziecka. Jeśli jest obopólna wola i są więzi, przeszkoda finansowa i prawna nie powinna w ogóle istnieć.
– Promocja rodzicielstwa zastępczego;

Wierzymy, iż każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie i zgodnie z nadrzędną ideą adopcji, jaką jest dobro dziecka. Art. 167 ustawy o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej jasno stanowi, iż poza przewidzianymi w niej wyjątkami, do adopcji zagranicznej mogą być kierowane jedynie te dzieci, w stosunku do których wyczerpano wszystkie możliwości znalezienia rodziny adopcyjnej w kraju. Chcielibyśmy mieć pewność, że ten trudny i wymagający wrażliwości proces będzie przeprowadzany przez wyspecjalizowane ośrodki z udokumentowanym doświadczeniem, a jego celem będzie zapewnienie dziecku możliwości dorastania w optymalnych dla jego rozwoju warunkach, nie zaś konieczność wpisania się w administracyjnie narzucone limity.
Warto tez zwrócić uwagę, ze katolickie ośrodki adopcyjne stawiają dodatkowe wymogi i ograniczenia kandydatom, które jednakże nie znajdują odzwierciedlenia w ustawie o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej. Wśród danych na temat kandydatów na rodziców adopcyjnych wyszczególnionych w art. 161 pkt 2 wspomnianej ustawy, które można na ich temat gromadzić, nie znalazły się te na temat wyznania. W związku z brzmieniem art 53 pkt 7 Konstytucji to oczywiście nie powinno dziwić. Tymczasem warszawski KOA wprost informuje na swoich stronach, iż „preferencje w rozpatrywaniu podań o adopcje zagraniczną maja rodziny katolickie, a w dalszej kolejności chrześcijańskie” LINK DO STRONY KOA. Na jakiej podstawie preferuje osoby o określonym wyznaniu? Na jakiej podstawie w ogolę uzyskuje te informacje? Jeśli zgodnie z obowiązującym prawem uznajemy za przesłankę kwalifikacji należyte wywiązywanie się z obowiązków rodzicielskich i zabezpieczenie prawidłowego rozwoju dziecka, zaś priorytetem w prawie adopcyjnym jest realizacja dobra dziecka i znalezienie rodzica/ów najlepiej odpowiadających jego konkretnym potrzebom, to ustalanie pierwszeństwa osób określonego wyznania wobec innych osób wydaje się być nie tylko niepoparte przepisami prawa, ale i nieuzasadnione.

Opracowanie: Anna Krawczak, Monika Bulmańska-Wingett

4.2
Twoja ocena: Brak Średnia: 4.2 (5 głosów )

Odpowiedzi

Portret użytkownika Kore-Demeter

Zmiany w adopcjach zagranicznych

Podobne zasady stosuje wiele małych krajów, na przykład kraje nadbałtyckie, które nie mają przyrostu naturalnego, a mają dużą emigrację i populacja im się ciągle zmniejsza. Nie ma w tym nic dziwnego, aczkolwiek jest to na pewno przykre dla dzieci, które nie znajdą domów. Mogły się przyczynić do tego też nie przemyślane reportaże w telewizji, na przykład reportaż w "Sprawie dla Reportera" Elżbiety Jaworowicz, o wysłaniu zdrowego 8-letniego chłopca do Belgii w trybie pilnym (skargę złożyła rodzina zastępcza, w której przebywał).

Kore-Demeter

Portret użytkownika bloo

ten chłopiec miał FAS

ten chłopiec miał FAS (korekta obywatelska, też widziałam ten reportaż)

Portret użytkownika Wula

"Tata, I love you"

Dosc stary dokument, ale niedawno dopiero go obejrzałam i dał mi do myślenia - nie zawsze chyba adopcja zagraniczna bedzie najlepszym rozwiązaniem dla starszych dzieci. Nawet tych z FAsem (a moze zwłaszcza tych?).

Mama wspaniałego Przedszkolaka :)

"There is an instinct in a woman to love most her own child - and an instinct to make any child who needs her love, her own." ~ Robert Brault