szok, płacz, nadzieja....

Cześć dziewczyny!
jetem tu NOWA. Wczoraj dowiedziałam się od mojego lekarza w klinice GAMETA w Kielcach że aby mieć dzidziusia muszę mieć In Vitro. pierwsze co zrobiłam to płacz ;( drugie co to telefon do męża. Nie spodziewałam się że ja 23 letnia kobietka będę miała In Vitro. Zgłaszając się do kliniki byłam pewna, że w ciągu 3 mc będę w ciąży. Mam PCOS miesiączki bez leków nie dostaję... przez dłuższy czas brałam clostilbegyt brak jakiejkolwiek reakcji. Zgłosiłam się do kliniki. Tam miałam szereg badań. Przez dwa cykle byłam stymulowana fostimonem w pierwszym był piękny pęcherzyk, Endometrium idealne ale się nie udało. w tym cyklu wzięłam 6 zastrzyków z fostimonu żadnego dominującego pęcherzyka. Załamanie.... lekarz mi oznajmił musimy działać, In Vitro! Najgorszy dzień, moment w moim życiu. Poczułam się strasznie, nie dopuszczałam do siebie przez to całe leczenie myśli, że będę miała In Vitro. Jak na razie powiedziałam mężowi, mojej przyjaciółce i siostrze. Reakcja była u nich jedna DZIAŁAJ! BĘDZIE DOBRZE! Czytam całą tą procedurę i czarna magia... Jak na razie dostałam leki na wywołanie miesiączki, mnóstwo badań dla mnie i dla męża. Mam się zgłosić od 1-3 dn cyklu na wizytę i w tedy lekarz mnie dalej pokieruje. Dziś jest drugi dzień jak się dowiedziałam, jest trochę lepiej czytam wszystko co się da na ten temat. Chcę byś świadoma tego co mnie czeka! Super że są takie fora! wiele mi daje czytanie Was! Na razie chyba nie jestem gotowa mówić o tym reszcie rodziny. Na dzień dzisiejszy wiem że chcę dzidziusia! i że będę działać z In Vitro
NIE PODDAM SIĘ!

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika Finezjarree

trzeba walczyc

Witam serdecznie. Mam 27 lat i 3 lata staraliśmy się z mężem o dziecko, wszystkie badanie idealnie, a ciąży dalej nie było, niepłodność idiopatyczna. Mialam 7 inseminacji - niby wszystko ok, pęcherzyk , a zwykle nawet 2 , 3 były , pękłay , inseminacja był a i na pęknietym i na niepęknietym pęcherzyku- bez efektu. Podjęliśmy z mężem decyzje o in vitro, udało nam się w ostatniej chwili skorzysta z programu ministerialnego. Pierwsze podejście- krotki protokół- nieudane . Przepłakałam kilka tygodni, ale dzięki wsparciu męża podjęliśmy decyzje ze walczymy dalej. Odczekaliśmy 3 miesiące , wzięłam urlop w pracy( bo leczenie niepłodności to jest chyba dla osób bezrobotnych, bogatych , bo trzeba mieć i czas i kasę). Tym razem miałam długi protokół. Udało się pobrać 14 komórek , zapłodniono 6. 4 z nich się zapłodniło i dotrwało do blastocysty. Jeden świeży zarodek mi podano , 3 zamrożono. Ten świeży zarodek właśnie kończy 1 miesiąc i śpi w łóżeczku. Kocham go najbardziej na świecie i nie żałuję naszej decyzji chociaż miałam wiele dylematów. Po pozostałe 3 na pewno wrócę. Nie poddawaj się bo patrząc na mojego synka łzy szczęścia mi napływają do oczu, dla niego zrobię wszystko. In vitro to duże obciążenie i psychiczne i fizyczne, ale o tym się zapomina mając już dziecko . Życzę wiele szczęścia i wytrwałości oraz siły w tej walce, bo wygrana jest ogromna

Portret użytkownika ANIa93_07

JEJKU!!! MEGA WIELKIE DZIĘKI!!!!

Przede wszystkim DZIĘKUJĘ CI za to że do mnie napisałaś !
najbardziej mnie cieszy że się udaje!
na to chyba najbardziej liczyłam gdy postanowiłam opisać mój przypadek na tym forum!
Dziękuję Ci bardzo!
Mogłabyś mi udzielić kilku odpowiedzi oczywiście jeśli będziesz miła czas?
o co chodzi, że pierwsze podejście- krótki protokół nieudany?
Mnie lekarz powiedział że będę miała zapłodnionych 6 komórek z nich ile się zamieni* w blastocystę to się okaże mam nadzieję że będzie jak najwięcej ;)
Udało Ci się za pierwszym transferem! WOW naczytałam się tego tyle że za pierwszym razem się mało kiedy udaje....
W jakiej klinice się leczyłaś?
ja jestem na etapie robienia badań (które wyniosły nas razem z mężem 800zł) Aktualnie czekam na wyniki i na miesiączkę wywołaną duphastonem.
Możesz mi napisać jak przebiegła pierwsza wizyta u lekarza? Mam się do niego zgłosić z wynikami badań i od 1-3 dn cyklu. Czy już od tego dnia zacznie mnie stymulować?

Portret użytkownika Finezjarree

wyjasnienia

Witam Cie serdecznie. ciesze sie ,że mogę ci pomóc. Sama tez przeglądałam fora , bo też nic o tym nie wiedziałam. U mnie wyglądało to następująco( sięgłam do swoich notatek właśnie , bo to było 11 miesięcy temu). I podejście , bo miałam 2 , pierwsze się nie udało. 1 dnia miesiączki mialam wizytę u lekarza klinika macierzyństwo Kraków). Od 2 dnia byłam już stymulowana, robiłam sobie codziennie zastrzyki z gonapeptyl daily do 12 dnia . 3 dnia dodatkowo doktor dołożył mi kolejny zastrzyk z menopur 150 j i go tez robiłam do 12 d.c. Czyli robiłam po 2 zastrzyki dziennie. nie boli , ale nie jest to przyjemne, pozostają siniaki. Za każdym razem powtarzałam sobie ,że robię to dla mojego dzidziusia i pomagało. Na kotrolę chodziłam 6 dnia - było usg i pobrano mi badania, 8 dnia , 10 , 12, za każdym razem usg i badania. 12 dnia doktor oznajmił mi ,że jest 5 ładnych komórek, ale jedna duża cysta i przez nią wysoki progesteron. tego dnia zrobiłam zastrzyk z ovitrelle i za 2 dni miałam punkcje czyli pobranie komórek. W dniu punkcji trzeba być na czczo , pojechałam tam na 8 o 10.30 byłam już w domu. Uśpili mnie na chwile-dali zastrzyk do wenflonu , pobrali komórki. Nietety okazało się ,ze komórki były złej jakości, powiedzieli mi brak dojrzałych kumulusów, co mi nic nie wyjaśniło. Nie zapłodniły się. Odczekałam 3 miesiące i spróbowaliśmy ponownie. Najpierw miesiąc poprzedzający brałam tabletki antykoncepcyjne żeby wyciszyć organizm. Tym razem miałam tzw. dlugi protokół. Protokół dobiera lekarz różnią się zwykle czasem trwania. Z tego co zrozumiałam , co mi lekarz mówił krotki jest szybszy i mniej obciąża organizm, ale długi za to lepiej przygotowuje organizm. Od 1 do 21 dnia cyklu brałam ovulastan tab. antykoncepcyjne. 21 d.c. lekarz dołączył mi zastrzyki z gonapeptyl daily i po 4 dniach miałam miesiączkę . 2 dnia miesiączki czyli nowego cyklu jakby miałam badania i usg i na 3 dzień lekarz dołożył menopur 150 j . gonapeptyl brałam do 5 d.c. jeszcze, a menopur od 3 d. c. do 14 d.c. gonapeptyl to tzw. wyciszacz a menopur stymuluje komórki do wzrostu. Wizyty miałam ( badania krwi i usg na każdej) 7 , 10, 12, 14 d.c. 14 d.c skończyłam brać menopur i na wieczór zrobilam zastrzyk ovitrelle . 16 dnia miałam punkcje. Pobrano mi 14 dojrzałych komórek, zapłodniono 6 zgodnie z wytycznymi programu, zapłodniło sie 4 , jedna mi podano pozostałe zamrożono. 5 doba po pobraniu czyli punkcji mi ja podano i mam synusia, zdrowy , silny, urodzony o czasie, ciąża bez problemów.

Portret użytkownika ANIa93_07

HEJ

przeczytałaś może moją odpowiedz wczorajszą? coś mi się skasowały wiadomości do cb

Portret użytkownika Finezjarree

Tak

Tak cos skasowalo sie , nic sie nie martw 6 zarodkow te slabsze moze podgonia a 2 swietne to jest dobrze. Beda dzwonic za 5 dni do ciebie pewnie z inf ile zamrozili. Szoda ze musisz czekac ale jak tak jest lepiej to miesiac zleci szybko. Masz myslec pozytywnie teraz twoje dzidziusie sie tam dziela. Odpoczywaj duzo

Portret użytkownika ANIa93_07

zdjęcie

dziś miałam wizytę u lekarza, ze mną wszystko ok ;D
widziałam zdjęcia zarodków dziś jest 3 dzień.
:D
Powiedział mi że 2 są super, 1 dobre a 3 słabe ale różnie może być...
czekam do środy. Jak powiedzą mi ile zamrozili w tedy odetchnę...
na razie mam brać duphaston 3X1 przez 7 dni.
Widząc zdjęcie nie mogłam uwierzyć że to moje maleństwa po prostu szok.
Całą drogę się śmiałam.
Mężowi powiedziałam że podobne do niego i po raz pierwszy widziałam u niego iskierki w oczach i szczery uśmiech ;D bezcenne (on podchodzi do tego IN VITRO bardzo sceptycznie, z rezerwą... bardziej się martwi o mnie. Ale w sumie powiem Ci że dobrze, nieraz mnie prostuje i otrzeźwia. )
Napiszę w środę jak będe wiedziała ile zamrozili. W tedy myślę że odetchnę od bardo dawna.
Mam nadzieję że niedługo będę cię pytać o ciążę ;D
Trzymaj się i ty !
uściskaj maluszka!

Portret użytkownika Finezjarree

Zdjecie

A ja nie mialam pokazanego zdjecia mi tylko powiedzieli, fajnie ze wasza klinika daje ta możliwość. Moje zdjecie to juz zdjecie dzidziusia :-) trzymam na pamiatke. Moj maz tez sceptycznie on twierdzil ze sie nie zna robil co mu kazalam, wozil mnie, chociaz pamietam jak wybuchlam jak sie pierwszy raz nie udalo i tak na niego nakrzyczalam ale to hormony byly. Jesli wszystko bedzie ok to transferujecie 1 czy 2 zarodki? Odnosnie ciazy chetnie Ci opowiem chetnie i bede trzymac kciuki w srode , lepiej sie nastaw ze moze juz niedlugo wasze zycie sie diametralnie zmieni i bedziesz mama. Dziecko jest najcudowniejsze ja teraz dopiero wiem co to miłość pomimo ze meza mam fajnego ale za dziecko zycie bym oddala , tyle lat o nim marzylam a teraz synus zjadł i.sobie smacznie spi

Portret użytkownika ANIa93_07

mama

jej to słowo powoduje uśmiech na mojej twarzy.
Jeden zarodek wezmę bo ważę 52 kg ma 170 cm wzrostu i jestem szczupła i boję się ze mogłabym nie donosić albo urodziłoby się chore.
Myślę nad wyjazdem w góry na weekend żeby się trochę odstresować ...
Czekanie do środy albo czwartku bo też w takich dniach mogą dzwonić mnie przeraża...
Ale cóż...
Nagroda jest bezcenna...
Pozdrawiam :D

Portret użytkownika Finezjarree

Uslyszysz nie raz

Mama bedziesz napewno a powiem ci ze dzieci na ktore tyle sie czeka to sa chyba dwa razy mocniej kochane. Odpocznij wyjedz gdzies jak masz możliwość napewno dobrze wam to zrobi. Na taka wage to 1 masz racje :-) pozdrawiam

Portret użytkownika ANIa93_07

Dzidziusie

Hej
Dzwonił wczoraj do mnie Embriolog. 2 ZARODKI udało się zamrozić.Embriolg powiedział że są one najlepszej klasy.Pozostałe zatrzymały się w 3 dobie.
Czekam na @ x niecierpliwością. Jak narazie mam brać przez 7 dni ( do nd) dufhaston 3x1. Już nie moge się doczekać transferu
Pozdrawiam koleżankę :-) :-) :-)

Portret użytkownika Finezjarree

2 dzidziusie

Czesc to sie trzeba cieszyc to 2 dzieci czeka na Ciebie.No skoro najwuzszej klasy to powinno sie udac. Napij sie wina, najedz smakolykow bo moze na przyszly miesiac to dzidziuś bedzie Ci dyltowal co masz zjesc.

Portret użytkownika ANIa93_07

JEST!

JUPI jest @ :D
Strasznie się cieszę że już mam.
nie mogę doczekać się wizyty u lekarza którą mam dopiero w poniedziałek rano.... ;/
Ciekawe jakie leki mi da, ile będę musiała czekać na transfer....
A u CB? ile i jak to wyglądało?
;D

Portret użytkownika Finezjarree

Ja nie czekalam

Czesc. Ja nie czekalam na @ tylko mialam od razu 5 dni po punkcji podany zarodek . Pewnie gdzies za 2 tyg w polowie cyklu bedziesz miala transfer. Teraz to sie musisz zdac na wiedze lekarza i mu zaufac.

Portret użytkownika ANIa93_07

Kurde nie doczytałam

Dawno czytałam twoją wiadomość o tym jak ty to przechodziłaś. Kurde jeszcze tyle czasu..... Potem ta niepewność, czekanie na test.... Na wynik... Przeraża mnie to najbardziej.
Brałaś zwolnienie z pracy?
Długo trwał transfer?
Boli coś?
Widziałaś na monitorze zarodek w brzuszku?

Portret użytkownika Finezjarree

Cos tam widzialam

Hej zwolnienia nie bralam bo przygotowania, wizyty i dojazdy a mialam ponad 150 km i tak pochlonely i moj urlop i pojedyncze zwolnienia takze wolalam juz nie brac, ale po transferze oszczedzalam sie troche. Transter trwa chwilke najpierw jest usg ,potem juz cie nie usypiaja kladziesz sie na kozetce z wypełnionym lekko pecherzem ( nie za duzo mala butelka 0,75 wystarczy). Embriolog przynosi dzidzie , pani polozna trzyma glowice usg i przyklada do brzucha a lekarz takim jakby cewnikiem wstrzykuje plyn z zarodkiem. Na usg pokazali mi jak to wstrzykneli było cos tam widac. Ale ja jakos bylam pesymistycznie nastawiona ,chyba balam sie cieszyc. Dopiero po becie a wlasciwie to dopiero jak uslyszalam i serduszko to uwierzypłam w ciąże . Po transerze lezalam 20 min z nogami u gory , przykryli mnie, wlaczyli muzyke relaksujaca, a ja tylko myslalam o tym kiedy sie wysikam tak mi sie chcialo , jak tylko minęło to pobieglam do wc, potem w domu martwilam sie ze moze za szybko poszlam do łazienki. Ale co wlozyli to juz zostalo :-) transfer nic nie boli takie szczypniecie jest jak podaja zarodek , trwa to okolo godz trzeba poswiecic na pobyt w klinice, papiery , zgody troche tego jest. Wiesz jak pisze z toba to wszystko wrocilo ta walka teraz jak juz mam dziecko to juz sie o tym nie pamieta. Czy in vitro czy naturalnie dla mnie dziecko to owoc milossci. Rob ile tylko mozesz dopiero teraz wiem co to jest bycie mama stan najpiękniejszy na swiecie, zmęczenie, nieprzespane noce to sie nie liczy dziecko dodaje takiego powera ze jeden usmiech a ty juz masz energie :-)

Portret użytkownika ANIa93_07

Dzieki

Wielkie dzięki że jesteś!
Po ilu dniach od transferu zrobiłaś test? Bete robiłaś dwa razy?

Portret użytkownika Finezjarree

To byl stres dopiero

Hej ja po 10 dniach zrobilam test ciazowy nic nie wyszlo 1 kreska , ale dla formalnosci 11 dnia poszlam na bete bylo 73 a 13 dnia juz 263. Test mi wyszedl 12 dnia dwie lekkie kreseczki, a 13 dnia dwie grube mocne krechy, mam ten test zostawiony na pamiątkę :-) wtedy zaczelam sie cieszyć

Portret użytkownika ANIa93_07

łoooo

kurde chyba bym osiwiała...
jak mi się uda to swój też zostawię na pamiątkę.
powiem ci że mnie to wszystko przerażać zaczyna. Najpierw transfer, potem czy się udało, jak się uda to do serduszka czekanie potem do prenatalnych i po tych myślę że odetchnę troszkę...
Rodziłaś siłami natury czy cesarka?

Portret użytkownika Finezjarree

SN

Nie przejmuj sie juz blizej konca. Ja rodzilam silami natury, szybki porod, bolalo ale dalo sie wytrzymac, teraz tez karmie piersia . Mysl pozytwnie sle miej na uwadze ze nie zawsze sie udaje. Lepiej milo sie zaskoczyć niz rozczarowac

Portret użytkownika ANIa93_07

Wizyta

Ja juz po wizycie. Mam brać 3 tabletki na noc estrofen przez 14 dni. Są w jajnikach dwa duże pęcherzyki. Boję się że zamienią się w torbiel. Lekarz mi powiedział że jak wszystko będzie dobrze to za 3 tyg transfer.

Portret użytkownika Finezjarree

Bedzie dobrze

Hej kiedys jakby Ci lekarz powiedzial ze sa 2 pecherzyki to pewnie bys sie cieszyla, starala naturalnie, a teraz taka jest przewrotnosc losu trzeba sie martwic czy nie bedzie jakiejs cysty. Ehh tyle tych stresów ale in vitro caly ten proces taki właśnie jest stresujacy i wyczerpujacy. Ale koleżanko droga polowa drogi za toba pozostaja te przyjemniejsze czesci np transfer . Czas szybko ci zleci 3 tyg tylko co to jest :-) zycze cierpliwości i wytrwałości

Portret użytkownika Finezjarree

To byl stres dopiero

Hej ja po 10 dniach zrobilam test ciazowy nic nie wyszlo 1 kreska , ale dla formalnosci 11 dnia poszlam na bete bylo 73 a 13 dnia juz 263. Test mi wyszedl 12 dnia dwie lekkie kreseczki, a 13 dnia dwie grube mocne krechy, mam ten test zostawiony na pamiątkę :-) wtedy zaczelam sie cieszyć

Portret użytkownika ANIa93_07

Piątek

Witam Koleżankę ;)
Już wiem! W piątek transfer o 13;40
Endometrium 8mm
Dostałam jeszcze estrofen rano doustnie + luteine 3 tabletki rano i 3 na noc
...
No czekam do pt z utęsknieniem

Portret użytkownika Finezjarree

Byle do piątku

Witam oj to jeszcze pare dni niepewnosci. Duzo masz tych tabletek cos ale pewnie taki maja standard byle byl skuteczny. Powiem Ci ze ja tez sie nie moge doczekac tak Ci zycze zeby sie udalo kibicuje i pisze z moim malym na rekach bo on by sie tylko przytulal wtulony w mamusie, daj znac

Portret użytkownika ANIa93_07

;D

no jak razem ze swoim maluszkiem trzymasz kciuki to musi być dobrze ;D napisz jak nazwałaś swojego małego mężczyznę ;D
mam tych leków właśnie sporo.
Luteinę biorę 3 tabl. rano i trzy na wieczór dopochwowo, Rano jeszcze fostimon 3 tabletki na szczęście doustnie a od czwartku zastrzyki z fraxipariny....
eh...
no ale cóż...
Na pewno po transferze biorę tydzień zwolnienia z pracy....
może jakieś rady mi dasz ja nie zgłupieć po transferze oczekując na betę oraz czego nie robić ...

Portret użytkownika Finezjarree

Latwo mowic

Latwo mowic i radzic to sie nie da nie myslec. Moj synus Radek maz wybral ,ja dla dziewczynki mam imie :-) Ja chodzilam po transferze do pracy bo bym chyba oszalala jakbym w domu siedziala i czekala na bete. Takze lepiej sie zastanow czy dasz rade czekac w domku czy nie lepiej glowy czyms zajac. P

Portret użytkownika ANIa93_07

SUPER IMIE!

Wiesz co wzięłam zwolnienie bo i tak w pracy siedzę 8 h i gapię się w internet bo jestem barmanem a nie ma teraz klientów....
A jak się coś dzieje to mam taki zapieprz że stwierdziłam że wolę pobyć z mężem w domku. W poniedziałek na świat przychodzi mój chrześniak i pewnie będę do niego do szpitala jeździła ;D
W sobotę i nd myślę robić sikańca a w poniedziałek pojadę na betę. Znajoma położna powiedziała ze 7 dnia po transferze mogę robić jak to jest 5 dniowy zarodek....
A w poniedziałek to myślę że z bety będzie już na 100% wiadomo to bedzie 10 dzień po transferze

Portret użytkownika Finezjarree

To dzis transfer

Trzymam kciuki za dzisiejszy transfer napisz jak będziesz juz po . Po transferze to w sumie jest sie juz właściwie w ciąży :-)

Portret użytkownika ANIa93_07

Już

Uffff..... Mam go już w brzuszku. Czekam 10 dni na bete. Dostałam mnóstwo leków. Mam nadziej ze zostanie dzidziuś ze mną 9 mc.

Odezwę się po becie z wynikiem.

Pozdrawiam

Portret użytkownika Finezjarree

Dluzy sie....

Pozostaje tylko czekac 10 najdluzszych dni i nocy w Twoim zyciu, nic nie zrobisz, mysli ciagle kraza, nie wiadomo co tu robic ... życzę Ci wytwalosci :-)

Portret użytkownika ANIa93_07

Dzięki ! ;D

Dostałam mnóstwo leków.
Luteina dopochwowo 2 razy dziennie po 3 tabletki,
Estrofem 3X3
Acard 1x1
Femibion 1x1
Encorton 1x1
Prolutex (zastrzyki ) 1x1
Fraxiparina (zastrzyki) 1x1
Siniaki na brzuchu już mam (bolą strasznie te zastrzyki)
Dziś byłam na badaniu progesteronu ale dopiero jutro mam wynik...
Strasznie mi się dłuży ;(
już postanowiłam że w sobotę i niedziele robię testy sikane a w poniedziałek ( to będzie 10 dzień po transferze ) robię betę. ;D
Jak ja tyle dni wytrzymam to nie wiem.
A powiem ci że wczoraj przy aplikowaniu sb luteiny dostrzegłam na aplikatorze mała kreseczkę krwi... Może to jest po implantacji... kurde tylko to było by trochę późno....
Lekarz mi mówił że w pt lub w sb powinien się zagnieździć. Mogło to też być naczynko bo ciężko mi było ten lek jakoś wczoraj wsadzić....
no nic czekam nie ma co wymyślać...

Portret użytkownika Finezjarree

Duzo lekow

Czesc. Bardzo duzo lekow masz ja mialam fraxiparyne, encorton , lureine i duphaston. Siniaki sie wygoja to chyba i tak jest przyjemniejsze niz te leki do stymulacji. Zreszta teraz jestescie juz z dzidziusiem we dwoje takze teraz chyba masz większa motywacje. Jeszcze pare dni dasz rade... a krew to rzeczywiście na implantacje moze byc chociaz ja po transferze kompletnie nic nie czulam i nie mialam zadnych objawow . Jeszcze pare dni odliczaj sobie :-)

Portret użytkownika ANIa93_07

Pocieszacz!

Kurde trochę odetchnełam. Mega mnie uspokoilas tą wiadomością. Nic nie czuje. Dobrze ze mam ciebie to wiem że nie ma się co martwić jak narazie tylko czekać! Nie będę Cię już męczyć
Napisze jak zrobię w sb sikańca z rana. Może już coś będzie widać....
Pozdrawiam

Portret użytkownika Finezjarree

I...

Czesc. Jak tam testowalas juz? Wiem ze dzis planowalas , mi dopiero 12 dnia test wyszedl, ale wiem jak to kusi zeby zatestowac :-)

Portret użytkownika ANIa93_07

niestety ;(

wczoraj robiłam betę dziś rano odebrałam wynik 1,2
nie udało się tym razem.
Lekarz kazał mi odstawić wszystkie leki, czekam na @ która powinna pojawić się na dniach. I mam się zgłosić między 1 a 5 dniem cyklu i od nowa. Został mi tylko 1 zamrożony zarodek.
Samopoczucie- myślałam że będzie gorzej, jest ok, przełknęłam to w miarę spokojnie. Czekam z niecierpliwością na @. Nauczyło mnie to przede wszystkim dystansu...

Portret użytkownika Finezjarree

Wrrr

Ojej bardzo mi przykro pisalam Ci ze tak moze byc i trzeba brac to pod uwage,ale masz jeszcze jeden zarodek to trzeba wierzyć. Nie mozna sie poddawac cala stymulacja byla przecież tak ciezka . Strasznie mi smutno ze teraz nie wyszlo bo pomimo ze nawet sie nie znamy to Ci zyczylam jak najlepiej. Mi tez sie udalo za 2 razem przeciez a mialam nawet gorzej bo zaczynalam od poczatku cala stymulacje. Sciskam mocno , dawaj znac :-)

Portret użytkownika ANIa93_07

II PODEJŚĆIE START

dziś miała wizytę, jestem w 5 dc, to samo powtórka zabawy...
dostałam fostimon. Za 2 tyg kontrola....
przewiduję transfer 1 kwietnia....
teraz podchodzę na zimno....
został mi 1 zarodek
;)

Portret użytkownika Finezjarree

Musisz wierzyc

Kochana nie zalamuj sie. Masz az 1 zarodek -Twoje dziecko . Trzeba wierzyc ze sie uda ja tez mialam podobnie i 2 podejscie bylo udane. Przynajmniej teraz jest latwiej bo wiesz jak to przebiega. Ja wierze bardzo w powodzenie bardzo bym Ci tego zyczyla. A rozmawialas z lekarzem dlaczego sie nie udalo?

Portret użytkownika ANIa93_07

<3

smutno mi jest i tłumacze sb że tak musiało być...
załamać się tak bardzo nie załamałam a może tylko sb tak to tłumaczę że podchodzę na zimno.... płakać nieraz mi się chce ale z bezradności...
Mam obok siebie kochanego męża dzięki niemu i dla niego jestem silna i mi to pomaga.
Tak czeka na mnie dzidziuś ale teraz nie biorę po transferze żadnych zwolnień wszystko będę robiła normalnie. wiadomo będę uważać.
Z lekarzem nie rozmawiałam po prostu powiedział; mamy 1 zarodek i działamy. Od jutra zaczynam brać leki i już. Co ma być to będzie. Jakby się nie udało przy stompie do 2próby IV.
Wierzę że się uda i już ;D
SUPER ŻE JESTEŚ!
Odezwę się po wizycie! Ucałuj Swojego MALUSZKA!
Pozdrawiam gorąco!

Portret użytkownika Finezjarree

To juz tuz tuz

Czesc to juz pewnie na dniach Twoj transfer . Tak bym chciala zeby Ci wyszlo. Trzeba sie pozytywnie nastawić i oddac sie w rece kliniki tym razem musi sie udać. Powodzenia!!!

Portret użytkownika ANIa93_07

witam!

;)
W przyszły poniedziałek transfer ....
Na dzień dzisiejszy endometrum 8mm
podrośnie do idealnych wymiarów do poniedziałku ;D
byle do przodu....

Portret użytkownika Finezjarree

Czy juz po?

Witam Cie. Jak tam czy juz po transferze, trzymalismy z malym kciuki :-)

Portret użytkownika ANIa93_07

hej

tak już,
wczoraj o 13;20 ;D
leki te same co poprzednio...
jutro jadę na badanie progesteronu i mam mieć wizytę i USG z tego co zrozumiałam...
testować będę w przyszły czwartek (BETA) wyniki w pt
nie brałam zwolnienia z pracy przyjęłam tym razem inną taktykę ;D
pozdrawiam ;D

Portret użytkownika Finezjarree

Tak wcześnie

Czesc ciesze sie. A jakiej klasy zarodek, mieliście rozmowę z embriologiem? Ciekawe ze tak wczesnie usg przeciez jeszcze nic nie bedzie widac ale skoro lekarz tak chce. Mam nadzieje ze uda sie teraz

Portret użytkownika ANIa93_07

NAJLEPSZY

zarodek najlepszej klasy ale różne bywa... tamten też był najlepszy a się nie udało
Progesteron 20,8 lekarz powiedział że musi mieć 40 żeby było ok
dostałam prolutex jeszcze teraz biorę go 2 razy dziennie ...
3 zastrzyki w brzuch łącznie faxipariną ;/....
Mierzył endometrium które wynosi na szczęście 12 mm ;D juto znów badanie progesteronu ale to o wyniku mam go poinformować telefonicznie. Zobaczymy czy coś podrośnie po zwiększeniu peolutexu.
Zamiast luteiny przepisał mi crinone, który jest lepszy i lepiej się wchłania.
Dziś wydałam 500 zł za te dwa leki....
w przyszły czwartek robię bete a wynik w piątek rano ....

Portret użytkownika ANIa93_07

PROGESTERON

A Ty miałaś badany progesteron po transferze?

Portret użytkownika Finezjarree

Ja nic nie mialam

Czesc. No ja sobie nie przypominam zebym miala jakieś badania. Po transferze mialam tylko pobrac bete po 10 dniach. Drogie te Twoje leki nie ma na nic juz pewnie refundacji . Ten rzad jest okropny pozbawili tylu ludzi posiadania dziecka bo niewielu stac na to wszystko.

Portret użytkownika ANIa93_07

a szkoda gadać

Rząd.... przemilczę ten temat...
23,40 progesteron podrosło po prolutexie ;D oby tak dalej.
W przyszły pt o tej porze już będę wiedziała,,,, :)

Portret użytkownika Finezjarree

Samopoczucie

Czesc jak tam Twoje samopoczucie? Czekanie czekanie ... ale chociaz uczy cierpliwości. Trzymaj sie :-)

Portret użytkownika ANIa93_07

Boli

Brzuch boli, przerzuciłam się na zastrzyki w pupę i teraz siedzieć nie mogę...
wątpię czy się udało.... i po za tym nie jest mi nic. żadnych objaw.... eh....
ciężko,. Boję się wyniku