wszyscy mowia, ze bedzie lepiej...

Czesc dziewczyny. Dla tych, ktore wiedza mniej wiecej co sie u mnie dzieje chce nspisac, ze odeszlam od meza. Wyprowadzilam sie z naszego nowego domu, w ktorym przezywalismy pieklo. I chyba dobrze zrobilam, bo ani razu nie poprosil bym wrocila, yylko sie spil i wyrzucil moje rzeczy na trawe przed drzwiami :-( od poniedzialku ide zalatwiac sprawy w sadzie. Ale powiem Wam, ze dla mnie to jak jakis zly sen :-( myslalam, ze moze kiedys sie zmieni, ze bedzie jak dawniej. Na koniec uslyszalam, ze to jest wszystko jego :-( nie moge uwierzyc, ze po tylu latach zostalam samotna matka, po nieszczesciu z nieplodnoscia myslalam, ze nic gorszego mnie nie spotka. A tu prosze. Szczerze - jestem zalamana, ciagle placze, nie za nim, tylko za zyciem, ktore moglismy wspolnie przezywac :-( podobno mowia, ze sie ulozy, ze bedzie lepiej. Po takim czasie i tylu nieszczesciach wiem, ze czas nie leczy ran, wiem, ze ta sytuacja na zawsze odbije sie na naszym zyciu. Ze maly bedzie dzieckiem rozwodnikow :-( moj maz nigdy nie zrozumial jak wazne bylo to, zebysmy tworzyli rodzine. Nigdy nie chicial sie zmienic. Chcialabym zasnac i obudzic sie w lepszym swiecie, jakby to byl zly sen. Ale wiem, ze to niemozliwe. Zatem, jestem samotna matka :-(

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika czwojdziak

Będzie lepiej,

Będzie lepiej, naprawdę.
Teraz jest to taki stres,że mózg nie chce się zmieścić w głowie ja wiem ale pamiętaj: trzeba zburzyć ruinę,żeby zbudować zamek. Przetrwasz, bo tyle juz przetrwałaś i Cie to nie zabiło. Twoje słoneczko jeszcze dla Ciebie zaświeci.
Bardzo mocno Cię tulę, bardzo bardzo mocno.

06.06.2003 Obustronna amputacja jajowodów
2014-2016 5 IVF Na krótką chwilę dotykaliśmy nieba...
02.2018 Nowy etap OA.

Portret użytkownika malgos30

Gratuluje,

podziwiam Cię za odwagę, mądrość życiową i determinację, szczęścia życzę

Portret użytkownika AgataTofik

:)

Gratuluje odwagi!
Podziwiam Cie.
A i moge Ci z perspektywy dziecka powiedziec, ze moj ojciec jest alkoholikiem. Przezywalismy w domu koszmar. Dwa razy sie wyprowadzalismy i niejednokrotnie uciekalismy. Kiedy w koncu sie rozwiedli i wyprowadzilismy sie mialam nadzieje na dobre poczulam ogromna ulge. Niestety nie na dlugo, bo wrocilismy do niego, ale to nie wazne. Bylo mi duzo lepiej zyc bez niego niz z nim i patrzec na to co sie dzieje. Na prawde. Wiec uwazam, ze zrobilas dobrze. Przez patrzenie na to wszystko tyle lat dopiero dwa trzy lata temu zaczelam wychodzic na prosta. Ale i tak nie raz sobie jeszcze nie radze. Za dlugo to trwalo.
Wiec powodzenia! Jak przezyjesz teraz to "rozstanie" to potem zaczenisz dostrzegac l, ze zycie jeszcze dla Ciebie bedzie pelne dobrych niespodzianek :)

Portret użytkownika AgataTofik

:)

Gratuluje odwagi!
Podziwiam Cie.
A i moge Ci z perspektywy dziecka powiedziec, ze moj ojciec jest alkoholikiem. Przezywalismy w domu koszmar. Dwa razy sie wyprowadzalismy i niejednokrotnie uciekalismy. Kiedy w koncu sie rozwiedli i wyprowadzilismy sie mialam nadzieje na dobre poczulam ogromna ulge. Niestety nie na dlugo, bo wrocilismy do niego, ale to nie wazne. Bylo mi duzo lepiej zyc bez niego niz z nim i patrzec na to co sie dzieje. Na prawde. Wiec uwazam, ze zrobilas dobrze. Przez patrzenie na to wszystko tyle lat dopiero dwa trzy lata temu zaczelam wychodzic na prosta. Ale i tak nie raz sobie jeszcze nie radze. Za dlugo to trwalo.
Wiec powodzenia! Jak przezyjesz teraz to "rozstanie" to potem zaczenisz dostrzegac l, ze zycie jeszcze dla Ciebie bedzie pelne dobrych niespodzianek :)

Portret użytkownika Magia13

Też gratuluję

Znam Cię tylko z postów, ale myślę, że dasz radę. Zrobiłaś pierwszy krok ku szczęściu i wolności i zapewnieniu spokojnego dzieciństwa synkowi. O majątek pewnie będziesz walczyć ale wierzę, że wyjdziesz z tej walki zwycięsko i za to z całych sił trzymam kciuki.

3 lata starań
3xIUI
XI 2015 I ICSI-SET. 31 dpt :love:
04.08.2016 - Olga na świecie.

Portret użytkownika AnusiaKa

Bo będzie !

Też dotknęła mnie niepłodność i też dotknął mnie rozwód. Nikt, kto tego nie przeżył a mówi,że "rozumie" to ... niezrozumie, ale ja wiem co czujesz. Jedyne co nas różni to to ,że jestem w ciąży z drugim mężem a nieplodność własciwie nas połączyła. Jednak co do rozstrania... zobaczysz, że za jakiś czas stwierdzisz, że lepszej decyzji podjąć nie mogłaś /nie mogliście. Każdy dzień udręki wewnętrznej, choćbyś miała złote klamki nie jest wart zdrowia i szczęscia Twojego i dziecka. Było pięknie, ale widocznie nie do końca skoro się nie udało. Ktoś EWIDENTNIE nie chce, więc nie można go zmuszać, ani walczyć to nic nie da. Odejdź, zostaw przeszlość za sobą, badz teraz z dzieckiem i bądź silna dla niego. Powodzenia ! Nie może być wiecznie źle !:)

Jeden jajnik od urodzenia, AMH 0.7 , ON - jednomilionowa armia.
1. IMSI 09.2015 - bez transferu, bez mrożaków :(
2. IMSI 11.2015 - transfer 8AA, 1mrożak.
9dpt: beta 112, 12dpt-356,14dpt-639,7 tydz.jest serduszko! - bij w naszym cudzie 100 lat!TP.09.08

Portret użytkownika mysiuniaa86

Dziekuje Wam za wsparcie :-(

Dziekuje Wam za wsparcie :-( bylam dziiaj po rzeczy syna to zamknal dom i mnie nie wpuscil :-( moje rzeczy lezaly znokniete wyrzzucone na ziemie. Nie wiem dlaczego tak mnie zycie doswiadcza. Wiem, ze zrobilam dobrze, ale serce boli mnie strasznie. Zostalam samotna matka i nie wiem jak sobie poradzic. Na szczescie mam wsparcie rodzicow. Nie zmienia to faktu, ze jestem zalamana. Widze, ze nic dla niego nir znaczyymy :-(

Starania od 2008r.
Laparotomia w 2009r. - endometrioza
3 X IUI - bez skutku
IVF - 26 luty 2013 synek Nikodem <3
24 lipiec 2014 - transfer
16 wrzesien 2014 Aniolku czuwaj [*]
07.01.2015 - transfer
23.01.2015 [*]
Dzis nie ma juz nas. Nastal koniec.

Portret użytkownika AgataTofik

:*

Kochana ale to jak on Was traktuje swiadczy tylko o nim!! To on powinien sie zadreczac i meczyc! A skoro dla niego nic nie znaczycie to tymbardziej dobrze zrobilas! Zobaczysz, ze jeszcze zaswieci sloneczko. Bedzie jeszcze dobrze. Najwazniejsze, ze nie jestes sama. Daj sobie troche czasu i pomysl, ze jemu to obojetne co sie stalo, wiec Ty tez musisz sie wziac w garsc o miec cos z zycia jeszcze dla siebie i Twojego syna.

Portret użytkownika czwojdziak

Rozumiem Cię i to co

Rozumiem Cię i to co przeżywasz. Długo będziesz jeszcze cierpiała z tego powodu, że on ma takie nastawienie. Pamiętaj jednak , że jeśli się zegniesz i wrócisz to on Cię zmiesza z błotem i zgniecie. Błagam Cię wytrzymaj, zagryz zęby i wytrzymaj

06.06.2003 Obustronna amputacja jajowodów
2014-2016 5 IVF Na krótką chwilę dotykaliśmy nieba...
02.2018 Nowy etap OA.

Portret użytkownika mysiuniaa86

Ja juz nie wroce. Wahalam sie

Ja juz nie wroce. Wahalam sie dlugo ale jak odeszlam to nie wroce. Zniszczyl wszystkie nasze plany. Nie dosyc ze naas wyrzucil ze wspolnego domu, to rodzice moi mieli mieszkac z nami, wlozyli pieniadze w ich czesc i teraz nie beda mieszkac. On sie zmienil, nie wiem czemu. Prawda jest taka ze od paru miesiecy nie poznawalam go bo sie zmienil. Nie szanowal nas. Przykre to. Ciekawe co jeszcze na mnie czeka w tym zyciu zlego....

Starania od 2008r.
Laparotomia w 2009r. - endometrioza
3 X IUI - bez skutku
IVF - 26 luty 2013 synek Nikodem <3
24 lipiec 2014 - transfer
16 wrzesien 2014 Aniolku czuwaj [*]
07.01.2015 - transfer
23.01.2015 [*]
Dzis nie ma juz nas. Nastal koniec.

Portret użytkownika anula70

kochana. jesteś wspaniała

kochana. jesteś wspaniała kobietą. odważną cudowną, mądrą. a mamą- nawet nie mam słow żeby opisać. takiej drugiej nie ma. zobacz,właśnie dałaś swojemu dziecku normalny spokojny dom. nie można dać nic piękniejszego.
zły czas minie. nie już nie za dwa dni,ale minie.
dla takiego drania to szkoda życia.
wszystko przed toba. trzymam kciuki. i chyle czoła przed tobą. pamietaj jesteś wspaniała

Portret użytkownika Leeleeth

Pamiętam jak w moim życiu był

Pamiętam jak w moim życiu był taki moment, gdy wydawało się , że cały mój świat legł w gruzach. Że wszystko się skończyło i nic więcej mnie nie czeka. Byłam sama i bardzo samotna. Ale przyszedł taki dzień, gdy poczułam, że żyję. Nie szczęśliwa ale właśnie żywa. I jest lepiej, coraz lepiej. Pozwól sobie na te wszystkie emocje i spójrz czasem z dystansu na siebie. Będzie dobrze. Jesteś bardzo dzielna, poradzisz sobie. Trzymam kciuki za Was

16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
19.09.2014 Małpka jest nasz
29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
Czekamy. . .

Portret użytkownika Tykrokylek

To teraz tylko będzie lepiej!

To teraz tylko będzie lepiej! Jeszcze trochę będzie bólu, ale potem tylko lepiej! Wytrwałości i odwagi Ci życzę! I oczywiście, dużo szczęścia!