CZY PAN MINISTER WIE, ILE TRWA CIĄŻA?

MZ

Podsekretarz Stanu, Marek Tombarkiewicz komentuje efektywność rządowego programu finansowania in vitro: „Warto ocenić efektywność procedury in vitro, również w kontekście kosztów ponoszonych z ograniczonego budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia.
 
 
 

W latach 2013-2016 na realizację rządowego programu przeznaczono 150 mln zł. Według stanu na 15 stycznia 2016 roku, do programu zakwalifikowano 17 821 par, wykonano łącznie 26 370 procedur, na 31 606 transferów zarodków uzyskano 10 007 ciąż (skuteczność 31,7%), spośród których 4 206 zakończyło się urodzeniem żywym. Podsumowując, 13,3% transferów zakończyło się urodzeniem żywego dziecka. http://sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=08AA737A

Trudno zająć nam jednoznaczne stanowisko na temat przytoczonych statystyk bez pełnej informacji na temat sposobu doboru przedstawionych danych. W naszej opinii brakuje przede wszystkim odpowiedzi na pytanie, czy w zestawieniu uwzględniono fakt, iż pomiędzy momentem potwierdzenia ciąży a urodzeniem dziecka mija zazwyczaj 8 miesięcy. To powoduje, iż liczba żywych urodzeń może być zaniżona wcale nie na skutek przedwczesnego zakończenia ciąży w wyniku poronienia, jak zdaje się sugerować pan wiceminister, ale na skutek jej trwania. Faktem jest również, iż - niestety - nie każda ciąża kliniczna zakończy się szczęśliwie. Specyfika rozrodu ludzkiego powoduje, że około 1 na 6 ciąż na jej wczesnym etapie (do 14tc) bez względu na sposób poczęcia zakończy się samoistnym poronieniem. Dodatkowo w przypadku pacjentów korzystających z zaawansowanych metod wspomaganego rozrodu dochodzą czynniki obciążające, będące wynikiem samej choroby, jaką jest niepłodność. Biorąc jednak pod uwagę statystyki z innych krajów europejskich, dotyczące skuteczności leczenia metodą in vitro mierzoną liczba żywych urodzeń, dane odnoszące się do ministerialnego programu wydają się być zaniżone. Dla przykładu średnia skuteczność in vitro mierzona liczbą żywych urodzeń w Wielkiej Brytanii wynosi około 25% na cykl (za HFEA 2011).

Biorąc powyższe pod uwagę trudno nie zastanowić się nad zaskakująco niskim wynikiem w przypadku polskich pacjentów leczących się metodą in vitro w ramach programu ministerialnego. Liczby te budzą nasze poważne wątpliwości również dlatego, że zdają się służyć głownie uzasadnieniu tezy o nieopłacalności finansowania leczenia niepłodności metodą in vitro ze środków publicznych.

W zaistniałej sytuacji czujemy się w obowiązku wyjaśnić zasadność wyliczeń MZ na temat skuteczności leczenia metodą in vitro mierzoną liczbą żywych urodzeń. Skierujemy w tej sprawie do MZ pismo.

4.22222
Twoja ocena: Brak Średnia: 4.2 (9 głosów )

Odpowiedzi

Portret użytkownika Miniula

Do pytania o statystyki

Do pytania o statystyki dołączyłabym pytanie o to ile ciąż zanotowano w konkretnych, medycznych przypadkach niepłodności BEZ invitro.

Cuda czasami przybierają formę, jakiej się nie spodziewaliśmy, o jaką nie prosiliśmy, jaka może nas niekiedy przerażać. Ale nadal są cudami, odpowiedzią na nasze modlitwy... A może po prostu wynikiem naszej pracy...
Miniek już Miniulowy :love:
[b]Nela8