pożegnanie z bocianem

postanowiłam pożegnać się z naszym bocianem , długo o tym myślałam i doszłam do wniosku że i nadszedł czas .
Jestem tu 11 lat , i przez te lata dużo się wydarzyło w moim życiu , przeprowadzka z USA do naszego kochanego kraju ( niestety teraz wstydzę się że mamy takich rządzoncych) , strata trójki dzieci i w końcu doczekanie się dwójki, patrznie się jak teściowa umiera na raka ( nie życzę tego najgorszemu wrogowi)i wiele innych spraw o których pisałam .Jak każda miałam swoje gorsze i lepsze dni ,dni w których miałam nadzieje a potem mi ja odbierano.Poznałam tutaj wirtualne koleżanki w takiej samej sytuacji i teraz chce podziękować wszystkim za słowa otuchy ,za słowa pod trzymujące mnie na duchu w chwilach w których potrzebowałam tego najbardziej ,po prostu DZIĘKUJE że jesteście ,będę tutaj zaglądać i nadal trzymam kciuki za każdą z was

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika Tykrokylek

Szkoda... Czasami wydaje mi

Szkoda... Czasami wydaje mi się, że czasami "stara gwardia" powinna się odezwać... Tak choćby, żeby przypomnieć innym, że więcej jest tych, którym się udało. Czasami takie podzielenie się troskami dnia codziennego, opisanie wybryków naszych dzieci daje chwilę wytchnienia...
Ale cóż! Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Twojej rodziny!
Pozdrawiam! Zaglądaj! I czasami się odezwij!