Zycie

Witam, kiedyś pisałam, że się wyprowadziłam, bo między mną a moim mężem się nie układa. Potem wróciłam, bo obiecywał poprawę, dałam szansą. Jednak potem było jeszcze gorzej, sprawdzał mnie, wyzywał, krzyczał, w chwilach złości nazywa mnie k...wa, s.ka i same obraźliwe słowa słyszę. Byłam na wizycie w MOPS-ie (założyłam mu niebieską kartę, co jeszcze pogorszyło sprawę), pani mnie wysłuchała, czy coś radziła trudno powiedzieć, powiedziała że decyzja należy do mnie, poszłam też do psychologa. Po paru miesiącach traumy postanowiłam, że odejdę, znalazłam pracę w innym mieście, wynajęłam adwokata i poinformowałam M, że składam pozew. Niewiem znowu obiecuje, że pójdzie się leczyć, że się zmieni, żeby dać mu szansą. Dzieci widzą to, ale córeczka lgnie do ojca, mówi, że mama krzyczy:(
Nie chce już dawać kolejnej szansy...:(

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika aranha35

Walcz o siebie i dzieci!

Zastanów się czy chcesz nadal wieść życie przy boku człowieka, który Cię nie szanuje.Ciągłe życie w strachu i niepewności ze stłamszonym poczuciem własnej wartości.Czy dla dzieci ojciec jest wzorem, wsparciem?Czasem lepiej odciąć gnijące macki,żeby poczuć się lepiej i nabrać wiatru w żagle.Byłam w toksycznym związku, więc wiem o czym mówisz.Ucięłam jednym cięciem!Dawałam szans mnóstwo ale nie chciał z nich skorzystać.Walcz o siebie i godne życie dla swojej rodziny.Nie wiem czy mąż jest uzależniony, a jeśli tak musicie być wszyscy objęci pomocą specjalistów, również dzieci.Bądź silna!Życzę podjęcia właściwej decyzji

enjoylittlethings.pl

Portret użytkownika mysiuniaa86

Moj maz jak chce to potrafi

Moj maz jak chce to potrafi byc kochany, ale jak sobie wypije to jestem najgorszym jego wrogiem, opieprza mnie, zwyzywa, potem przeprasza :-( syn go kocha, tez wielokrotnie myslalam o rozwodzie. Ale maz pracuje na 2 etaty i buduje dom dla nas i moich rodzicow i mam taki dylemat. Z jednej strony robi wszystko zebysmy mieli lepiej, a z drugiej zle mnie traktuje. Nie wiem czy mam sile i odwage odejsc. Szczerze to nawet nie bede miala srodkow do zycia bo nie mam pracy. Wiem jak Ci ciezko, bo widze, ze jestesmy w podobnej sytuacji...

Starania od 2008r.
Laparotomia w 2009r. - endometrioza
3 X IUI - bez skutku
IVF - 26 luty 2013 synek Nikodem <3
24 lipiec 2014 - transfer
16 wrzesien 2014 Aniolku czuwaj [*]
07.01.2015 - transfer
23.01.2015 [*]
Dzis nie ma juz nas. Nastal koniec.

Portret użytkownika malgos30

Moj maz

nie pije,robi przykrość na trzeźwo,tez mamy dom i co z tego,jak nie ma w nim szacunku,ja na szczęście mam dobra prace i zarabiam lepiej niż on.Wczoraj kupilam córce lalkę,bez jego wiedzy,kosztowala ok 80 zl,wydarl sie,krzyczal znowu,on chcialby calkowicie mnie podporządkować sobie,najlepiej jakbym nic nie kupowala i nie miala wlasnego zdania,choć myślę,ze byloby podobnie.Przez 3 lata po ślubie mieszkaliśmy razem z jego matka,to wyzywal matke,ona robila co chcial i tak bylo źle:(

Portret użytkownika mysiuniaa86

To wogole glupia sytuacja, bo

To wogole glupia sytuacja, bo moj na trzezwo chociaz ma szacunek. Ostatnio jak wypije tez jest spokojny choc nie wiem na jak dlugo. Ciesz sie, ze masz prace bo to na prawde ulatwia podjecie decyzji o odejsciu. Ale nie daj sie podporzadkowac. Moj maz nigdy nie staral sie mna dyrygowac ani rzadzic, nie wypominal mi ze cos kupuje dziecku, choc ze nie mam pracy wygaduje mi co jakis czas. Nie mozna kims rzadzic bo taki zwiazek po prostu nie ma racji bytu. Wspolczuje Ci na prawde, bo sytuacja jest ciezka i najgorsze u Ciebie i u mnie jest to, ze dziecko na to patrzy....

Starania od 2008r.
Laparotomia w 2009r. - endometrioza
3 X IUI - bez skutku
IVF - 26 luty 2013 synek Nikodem <3
24 lipiec 2014 - transfer
16 wrzesien 2014 Aniolku czuwaj [*]
07.01.2015 - transfer
23.01.2015 [*]
Dzis nie ma juz nas. Nastal koniec.