zgoda na ciasteczka

Nasz Elementarz (klasa 1) cz. 4 LATO - list Stowarzyszenia Nasz Bocian do MEN i RPD

rodzinaW związku z czytanką "Portret mamy" wysłaliśmy list do p. Minister Edukacji Narodowej, Joanny Kluzik Rostkowskiej, do wiadomości Rzecznika Praw Dziecka.

Poniżej umieszczamy jego treść:
Szanowna Pani Minister
Szanowny Panie Rzeczniku Praw Dziecka,

Zwracamy się do Pani w związku z czytanką „Portret Mamy” autorstwa Anny Onichimowskiej, opublikowanej w 4 części darmowego podręcznika „Lato”, a wobec której rodzice adopcyjni oraz zastępczy skupieni wokół naszego Stowarzyszenia oraz portalu nasz-bocian.pl podnieśli stanowczy protest.
Tekst czytanki dedykowanej sześcioletnim dzieciom odnosi się do zagadnienia Rodzinnych Domów Dziecka, o czym wiadomo jednak jedynie z wyjaśnień samej autorki, a co natomiast nie wynika z treści. W tekście wprowadzone są określenia „dzika Zosia” (opis przysposobionej dziewczynki, silnie oceniający i stygmatyzujący), jak również „prawdziwa mama” versus „niby-mama”, które mają objaśniać dzieciom różnicę pomiędzy rolą matki biologicznej oraz matki adopcyjnej/zastępczej, a co w takim kształcie nie tylko nie odpowiada narracjom rodzin adopcyjnych oraz zastępczych, ale staje się również różnicowaniem nacechowanym wartościowaniem negatywnym wobec rodzin niebiologicznych.

Przekazujemy Pani wyrazy niepokoju rodzin adopcyjnych, które wkładają wiele codziennej pracy i miłości w relacje z dziećmi właśnie dlatego, ponieważ są PRAWDZIWYMI rodzicami, chociaż nie są to rodzice biologiczni. Ci rodzice nie chcą, aby ich dzieci uczyły się takich krzywdzących rozróżnień, a tym bardziej nie chcą, aby uczyło się ich otoczenie szkolne.

Wyrażamy swój głęboki niepokój wobec sytuacji, w której nie przeprowadzono konsultacji społecznych z grupami, których czytanka dotyczy bezpośrednio (rodzice adopcyjni i zastępczy), ani z ekspertami adopcyjnymi, i w której rodziny niebiologiczne nie posiadają żadnej pewności, iż nauczyciel przeprowadzający lekcję będzie miał odpowiednią wrażliwość oraz kompetencję do rozmowy na ten tak delikatny temat.

Cytując listy od rodziców:
„Nikt nie zagwarantuje mi, że nie padnie pytanie: „Kto z Was ma prawdziwych rodziców?”. Jak potoczy się rozmowa z klasą? Czy nauczyciel będzie umiał wybrnąć z trudnej sytuacji wobec tak małych dzieci bez naruszenia ich poczucia bezpieczeństwa? Opisane zdarzenie nie jest jedynie fikcją literacką, lecz przykładem wziętym z życia. Przysposobienie, rodzicielstwo zastępcze czy rodzinne domy dziecka to bardzo delikatne tematy i należy je potraktować rzetelnie albo nie poruszać wcale”.

„Niby" dla mojej sześcioletniej córeczki, adoptowanej rok temu to słowo wiele zmienia. Rok po adopcji mała ciągle potrzebuje potwierdzenia, że zostanie z nami na zawsze, że jesteśmy prawdziwą rodziną. Myślę, że dla niej ta czytanka będzie naprawdę traumatycznym doświadczeniem szkolnym. (…). Rozmawianie z dziećmi o adopcji jest potrzebne, ale raczej w sposób, który oswoi je z tematem, a nie pogłębi pokutujące w społeczeństwie stereotypy. Oczywiście, że nie jestem taką mamą, jak inne mamy. Ale jestem prawdziwa, dla moich dzieci najprawdziwsza. Moje dzieci mają dwie mamy - obie prawdziwe, chociaż w życiu dzieci pełniące zupełnie inne role. Nie chcę konkurować z mamą biologiczną, tym niemniej nie chcę też, żeby ktoś mówił, że jestem "niby-mamą". Nie chcę, bo dla moich dzieci jest ważne, żebym była ich na-zawsze-mamą”

Poprosiliśmy również o komentarz do czytanki p. Magdalenę Kruk Rogucką, naszą forumową ekspertkę adopcyjną, psycholożkę pracującą w Ośrodku Adopcyjnym TPD w Warszawie:

 „Moim zdaniem bardzo dobrze, że ktoś pomyślał o poruszeniu tego tematu, jakkolwiek wydaje mi się, że jest to zrobione niewłaściwie. Bez względu na to, czy czytanka dotyczy dzieci z RZ, RA czy RDDz, zawarte w niej słowa są oceniające i poniekąd stygmatyzujące ("dzika Zosia", "niby mama"). Nie ma w niej mowy o emocjach dzieci, opisywane są natomiast zachowania, których interpretacja może być dla dzieci w tym wieku bardzo trudna, dlatego wątpię, aby mogła pomóc zrozumieć rówieśnikom tych dzieci ich skomplikowaną sytuację. Dużo zależy też od nauczycieli, którzy przeprowadzają dzieci (powinni być przygotowani do poruszenia tego tematu). Domyślam się, że nie jest łatwo napisać taką czytankę dla dzieci, jednakże ze zdziwieniem przeczytałam w odpowiedzi autorki, że była ona konsultowana z wieloma psychologami i pedagogami. Myślę, że dzieci widziałyby raczej smutną/przestraszoną Zosię, a "niby-mamę" nazywałyby po prostu ciocią. Pozdrawiam, Magdalena Kruk – Rogucka”

Na temat adopcji i zastępczych form rodzicielstwa powstało już wiele pięknych bajek i opowiadań (np. „Jeż” czy „Jeśli bocian nie przyleci). Można z nich czerpać przy pracach nad tak trudnym tematem. W ostatnim czasie Fundacja Kolos wydała –wspólnie z OAO TPD Warszawa – zbiór bajek pisanych przez rodziców na specjalnych kursach dla rodziców adopcyjnych. Jeśli żaden z gotowych utworów nie spełnia oczekiwań Ministerstwa Edukacji Narodowej, to rodzice skupieni wokół naszego Stowarzyszenia i portalu chętnie wezmą udział w pracach nad stworzeniem nowego tekstu i przedstawią własną lub skonsultują przedstawione propozycje.

Zwracamy się tym samym z prośbą o usunięcie z podręcznika czytanki „Portret Mamy” i o podjęcie głębokiej refleksji nad tematem wprowadzania zagadnień adopcyjnych w program nauczania szkolnego. Sama inicjatywa jest godna szacunku i bardzo przez nasze środowisko pożądana, ale właśnie dlatego powinna zostać przeprowadzona z uwzględnieniem uwag ekspertów adopcyjnych, pedagogów zajmujących się tematem adopcji i samych rodzin.

Przewodnicząca Stowarzyszenia NASZ BOCIAN Anna Krawczak
Wiceprzewodnicząca Stowarzyszenia NASZ BOCIAN Barbara Szczerba
Wiceprzewodniczący Stowarzyszenia NASZ BOCIAN Michał Damski


It appears your Web browser is not configured to display PDF files. No worries, just click here to download the PDF file.

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (1 głos )