Nasz Elementarz (klasa 1) cz. 4 LATO - materiał Panoramy i wypowedź forumowej ekspertki z OAO

Temat: 
Adopcja Dziecka
czytankaKontynuujemy temat czytanki dla klas pierwszych umieszczonej w elementarzu (część „Lato”, czytanka „Portret mamy”, autorka Anna Onichimowska). Czytanka opowiada ustami małego chłopca o tym, jak to jest rysować portret mamy i mieć nowe rodzeństwo. Z treścią czytanki można się zapoznać TUTAJ. Poprzedni artykuł z wypowiedziami dwóch mam i autorki czytanki możecie znaleźć TUTAJ. Dyskusja toczy się w wielu miejscach, ale my zachęcamy do wypowiedzi na specjalnie założonym wątku TUTAJ.
Od odstatniego naszego wpisu pojawiło się kilka ciekawych materiałów. Po pierwsze wypowiedziała się na jej temat nasza forumowa ekspert od adopcji, Magdalena Kruk-Rogucka - psycholog pracujący w Ośrodku Adopcyjnym TPD w Warszawie .  Oto jej opinia:
Dzień dobry,
zapoznałam się z komentarzami i samą czytanką, komentowałam ją także bodajże dla dzisiejszej Panoramy.
Moim zdaniem bardzo dobrze, że ktoś pomyślał o poruszeniu tego tematu, jakkolwiek wydaje mi się, że jest to zrobione niewłaściwie. Bez względu na to, czy czytanka dotyczy dzieci z RZ, RA czy RDDz, zawarte w niej słowa są oceniające i poniekąd stygmatyzujące ("dzika Zosia", "niby mama"). Nie ma w niej mowy o emocjach dzieci, a o zachowaniach. Moim zdaniem jest ona zbyt trudna dla dzieci w tym wieku i raczej wątpię, aby mogła pomóc zrozumieć rówieśnikom tych dzieci ich skomplikowaną sytuację. Dużo zależy też od nauczycieli, którzy przeprowadzają dzieci (nie sądzę niestety, aby byli specjalnie przygotowani do tematu). Domyślam się, że nie jest łatwo napisać taką czytankę dla dzieci, ze zdziwieniem przeczytałam w odpowiedzi autorki, że była ona konsultowana z wieloma psychologami i pedagogami. Myślę, że dzieci widziałyby raczej smutną/przestraszoną Zosię, a "niby-mamę" nazywałyby po prostu ciocią.
Pozdrawiam,
Magda Kruk - Rogucka

A we wczorajszym  głównym wydaniu Panoramy ukazał się materiał na temat czytanki.
 


Zachęcamy do zabrania głosu w tej sprawie i dalszych działań. Jesteśmy pewni że pojawią się kolejne materiały przygotowane przez dziennikarzy, ale może warto by było zmotywować jakoś MEN do zmiany treści czytanki? Jeszcze raz zapraszamy do dyskusji TUTAJ.
0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika Bobetka

Pani Magdo

bardzo serdecznie dziękuję za Pani wypowiedź. Jest ona niezmiernie ważna dla środowiska RA/RZ/RDD.
Dziękuję też Kasi, Michałowi i Panu profesorowi :)

Co do MEN - od początku jestem za petycją, którą popisze każdy, kto będzie miał taką potrzebę serca.

Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

Portret użytkownika gertka

Jedno słowo, które wiele zmienia...

"Niby" dla mojej sześcioletniej córeczki, adoptowanej rok temu to słowo wiele zmienia. Rok po adopcji, mała ciągle potrzebuje potwierdzenia, że zostanie z nami na zawsze, że jesteśmy prawdziwą rodziną. Myślę, że dla niej ta czytanka będzie naprawdę traumatycznym doświadczeniem szkolnym.
Zupełnie inne nastawienie do rodzicielstwa ma jej młodszy, także adoptowany trzyletni brat, który ostatnio tłumaczył nam, że on też jest tatą... naszego psa. Próbowaliśmy go przekonać, że nie można być tatą psa, jak się jest człowiekiem, ale mały uparł się, że jest tatą, bo... przecież kocha :) Jemu ta czytanka nie będzie przeszkadzać.

Rozmawianie z dziećmi o adopcji jest potrzebne, ale raczej w sposób, który oswoi je z tematem, a nie pogłębi pokutujące w społeczeństwie stereotypy. Oczywiście, że nie jestem taką mamą, jak inne mamy. Ale jestem prawdziwa, dla moich dzieci najprawdziwsza.
Moje dzieci mają dwie mamy - obie prawdziwe, chociaż w życiu dzieci pełniące zupełnie inne role. Nie chcę konkurować z mamą biologiczną, tym nie mniej nie chcę też, żeby ktoś mówił, że jestem "niby-mamą". Nie chcę, bo dla moich dzieci jest ważne, żebym była ich na-zawsze-mamą.