Smuteczki dnia dzisiejszego...

Dziś mam dzień smutania. W poradni genetycznej wyniki Małpeczki są w porządku, kariotyp prawidłowy. Lekarka powiedziała kilka zdań, które mnie zmartwiły. Dzieci z FAS rozwijają się źle, nie gorzej, nie słabiej, tylko źle, wsród tych z poradni dwoje nawet ukończyło szkołę podstawową. Powaliło mnie to. Zero nadziei. Małpka jest skreślony.
A On taki cudny jest, tak pięknie idzie do przodu. Zdrowie Małpki jest tak pogmatwane, że nie umiem się ogarnąć. Nie wiem na czym mam się skupić najpierw, co w tym wszystkim jest najistotniejsze? Coś mi się wydaje, że Małpeczkę będziemy musieli diagnozować od początku bo to co jest jakoś do mnie nie przemawia. Już wiem, że opinia psychologiczno-pedagogiczna jest zupełnie nieprzystająca do tego co jest faktycznie. Od jutra wydzwanianie do specjalistów rożnej maści. Byle dać Małpce szansę, byle pchnąć Jego rozwój do przodu.
Jestem smutna, zmęczona i zniechęcona. Może jutro łatwiej mi przyjdzie mierzyć się z tymi wiadomościami. Może gdy się wyśpię spojrzę na to inaczej, dziś nie mam na nic chęci.

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika Aia

Nie czas na smutek

Nie bźdź, aż taką pesymistką. Wszystko zależy od tego, czy pracujemy z dzieckiem, czy też nie. Są strategie pomocy w uczeniu się dzieci z FAS. Pomagają im w nauce mimo występujących deficytów. Ponadto zajęcia WszeczneWspomaganieRozwoju, SI, Logopeda + inne wyrównawcze pozwolą na osiągnięcie efektów.
Kup sobie książkę "Dziecko z FAS w szkole i w domu" Krzysztofa Liszcza. Autor jest tetapeutą i lekarze, ale tez ojcem, adoptowanej dwudzisto-kilkuletniej dziewczyny z Fas i porażeniem, która nie dość, że skończyła szkołę podstawową to także LO. Śpiewa, maluje, realizuje swoje pasje artystyczne.
Nie poddawaj się. Może Twoja pani psych. ma niewielką wiedzę, a może takie słabe doświadczenia.
Głowa do góry i powodzenia :)))
pozdrawiam!

Portret użytkownika Bobetka

Po pierwsze przytulam

bo zdaję sobie doskonale sprawę z tego co teraz przeżywasz. Współczuję z całego serca, bo miotanie się i kłody pod nogi to nasz chleb powszedni.
Po drugie bardzo mi przykro, że zamiast ukierunkowania na formy pomocy Małpce ktoś chciał podciąć twe skrzydła.
Nie jest prawdą, że dzieci z FAS nie kończą szkoły. Nie jest prawdą, że na wszystkich płaszczyznach rozwijają się źle i nie ma dla nich szansy. A jeśli ta osoba ma właśnie takie doświadczenia to tylko współczuć jej podopiecznym.
Udaj się do poradni FASD, którą odnalazłaś. Tam będą rozumieli Małpkę i Ciebie, tak wskażą Ci drogę i światełko w tunelu. Rehabilitacją i pracą można wiele. Można zadzwiająco dużo!
Poszukaj szkoleń dla siebie w tematyce FASD, poczytaj o metodzie Masgutowej.
Tu na Bocianie często się słyszy: Do boju! Zatem Mamo Małpeczki walcz !!!

Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

Portret użytkownika Miniula

Na temat Masgutowej

Na temat Masgutowej zastanowiłabym się. Wiem, że ma ona wielu zwolenników, ale jest też spora grupa osób, które uważają, że jej metody mogą w dalszej perspektywie zaszkodzić.
Ale ogólnie przyklaskuję temu, co napisałaś, Bobetko.
Łatwo skreślić dziecko.
Leeleeth, "Każdy jest geniuszem. Ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewa, to przez całe życie będzie myślała, że jest głupia." - ponoć NIE powiedział tego Einstein ;)
Twoje Dziecko jest wspaniałe i na pewno jest coś, w czym jest genialne. Tylko trzeba to znaleźć. A Ty Mu w tym pomożesz, Mamusiu :)

Cuda czasami przybierają formę, jakiej się nie spodziewaliśmy, o jaką nie prosiliśmy, jaka może nas niekiedy przerażać. Ale nadal są cudami, odpowiedzią na nasze modlitwy... A może po prostu wynikiem naszej pracy...
Miniek już Miniulowy :love:
[b]Nela8

Portret użytkownika Bobetka

Miniula

jeśli mogłabyś się rozwinąć na temat Masgutowej byłabym wdzięczna. Zaraz zrobię wpis na wątku o OUN, żeby nie zaśmiecać pamiętnika Leeleeth.

Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

Portret użytkownika Aia

jeszcze uzupełnię...

Też mam wrażenie, jak Bobetka, że pani psych. ktora to mowi, nie jest specjalistką w tej dziedzinie :( I takie spisywanie na straty, bądż zle dobrana terapia, moze tylko zaszkodzić. Ja bym stamtad uciekla :) i poszukala sprawdzonego profesjonalisty.
Nie wiem, czy tu mozna wklejac linki? Ale spróbuję:

Szpital Dziecięcy św. Ludwika w Krakowie Centrum Kompleksowej Diagnostyki i Terapii Dzieci z FASD
Rejestracja: tel. 12 619 86 93

Fundacja Fastryga - http://fas.edu.pl/

Fundacja Fastryga Filia w Poznaniu

Co do dr Liszcza, to tak napisalam bez ładu i składu. Liszcz córkę adoptował, jak miała chyba 2 lata. Nie wstawała z łóżka i nikt nie dawał jej szans na "normalne życie". Z tego co pamiętam, to miała nietrafioną diagnozę - porażenie mózgowe, bo o FAS się wtedy mało wiedziało. Dr Liszcz ją diagnozował u specjalistów/ Teraz córka ma ponad dwadzieścia lat. Porusza się samodzielnie. Skończyła szkoły.

W książce są też opisane strategie postępowania edukacyjnego przeznaczonego dla dzieci z FAS(jak eliminować bodźce rozpraszające, stymulować koncentrację itp.). I informacje o sytuacjach domowych.

Trzymam bardzo za Was kciuki :)
Chyba napiszę Ci coś na priv, jak bede umiała, bo tu nie wszystko się "mieści".
I czekam na wieści o Waszej codzienności :)

Pozdrawiam
aia

Portret użytkownika emaa

Dobre myśli

Dzieci z FAS często żyją w takim środowisku, w jakim się urodziły. Otoczenie tymczasem może bardzo wiele zmienić. Nie chodzi nawet o specjalistów, chodzi o to, żeby poczuć, że to dziecko to człowiek, który ma swoje ograniczenia, ale też i możliwości i z tą świadomością spróbować dać mu "czystą kartę". Nie wypatrywać w nim sygnałów, że "jest skreślony". Z żadnym człowiekiem nie wiadomo jak się potoczy, co z niego wyrośnie. Najpierw ważne jest jaki on jest w głowie swojej mamy :)

Portret użytkownika Leeleeth

Dziękuje bardzo, strasznie to

Dziękuje bardzo, strasznie to przeżyłam, jakoś podłamamałam sie bardzo. W nocy miałam koszmary. Ale już zebrałam się w sobie, zaczęłam walkę, nie pozwolę już nigdy więcej na takie potraktowanie mojej Małpki.
Mój synek bedzie kim bedzie, już dzisiaj jest małym, wielkim człowiekiem...
Raz jeszcze dziękuje za wsparcie i ustawienie właściwych perspektyw :-*

16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
19.09.2014 Małpka jest nasz
29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
Czekamy. . .

Portret użytkownika nela81

wiem co czujesz

bo miałam tak samo, nie wiedziałam od czego zacząć choć opiekunka poczyniła w tej kwestii pewne kroki i za to jej będę zawsze wdzięczna. My nie musieliśmy aż tak głęboko sięgać. Ale jeśli mogę jeszcze coś zasugerować (może już to mieliście) to zrobienie usg mózgowia, to dużo wyjaśnia i też trochę ukierunkowuje.
Powodzenia, trzymam kciuki.