„In vitro. Czekając na dziecko” - pierwsza polska seria dokumentalna o zapłodnieniu metodą in vitro w TV!

Temat: 
Kliniki i Lekarze

In Vitro. Czekając na dziecko.Już 15 października o godz. 22.30 na antenie TLC premiera nowego programu dokumentalnego „In vitro. Czekając na dziecko” – sześcioodcinkowej serii, w całości wyprodukowanej w Polsce i przedstawiającej temat in vitro.
Jest to wzruszająca, autentyczna historia sześciu par starających się o rodzicielstwo. Widzowie będą uczestnikami kolejnych etapów diagnostyki i leczenia. Będą towarzyszyć parom w procesie leczenia niepłodności, podczas różnych zabiegów z nim związanych, w tym w procedurze zapłodnienia in vitro: od podjęcia decyzji o leczeniu, przez stymulację hormonalną, pobranie komórek jajowych, proces zapłodnienia i transfer zarodków aż do momentu wykonania przez pacjentki testu ciążowego…

Film „In vitro. Czekając na dziecko” powstał w nOvum. Mamy nadzieję, że będzie on źródłem rzetelnej wiedzy, interesującym zarówno dla tych, którzy borykają się z problemem niepłodności i stoją przed wyborem metody leczenia, jak i tych, którzy nie mają problemu z poczęciem dziecka. Być może dla wielu osób będzie to możliwość dowiedzenia się jak trudnym doświadczeniem dla par jest niepłodność i jej leczenie, jak ważna w tym procesie jest miłość i wzajemne wsparcie. Jeszcze dla innych stanie się okazją do zweryfikowania wcześniejszych poglądów na temat in vitro.
Zobaczycie Państwo lekarzy, embriologów, pielęgniarki i położne podczas codziennej pracy. Ich rolą będzie nie tylko pomoc bohaterom programu, będą również przewodnikami widzów po tajemnicach i kontrowersjach związanych z zapłodnieniem in vitro. Jedną z niespodziewanych bohaterek filmu jest osoba dobrze znana pacjentom nOvum, która z widzami podzieli się opowieścią o swej własnej trudnej drodze do macierzyństwa.

Staraliśmy się jak najlepiej pokazać czym jest niepłodność - chorobą, która może dotknąć każdego, bez względu na zawód, poglądy, status finansowy i miejsce zamieszkania. Na szczęście jest to choroba, którą można skutecznie leczyć – dowodem na to są miliony dzieci urodzonych na świecie dzięki in vitro.

Zapraszamy wszystkich do oglądania! Jesteśmy ciekawi Państwa wrażeń - czekamy na komentarze (odnoszące się do kolejnych odcinków serialu) na facebookowym profilu nOvum: nOvum-kocham od pierwszej komórki.

Oprócz wzruszających historii leczenia par, w programie zobaczymy również gości specjalnych. Wśród nich będą: Wojtek Zamysłowski – najstarsze dziecko (choć już nie dziecko) Przychodni nOvum oraz Agnieszka Ziółkowska, która jako pierwsza Polka przyszła na świat dzięki metodzie in vitro. Spotkamy również profesora Mariana Szamatowicza – ojca polskich badań nad in vitro oraz Annę Krawczak – prezeskę „Stowarzyszenia Nasz Bocian”.
„In vitro. Czekając na dziecko” zostało wyprodukowane przez Endemol dla Discovery Networks.

4.285715
Twoja ocena: Brak Średnia: 4.3 (7 głosów )

Odpowiedzi

Portret użytkownika mira1975

Dokument ten powinny obejrzeć

Dokument ten powinny obejrzeć wszystkie te osoby, które są przeciwne, bądź też nie wierzą w in vitro ... Pozdrawiam Wszystkich serdecznie

Portret użytkownika Olika_1

In vitro

Jeszcze powinien być program o dawstwie... Żeby ludzie zrozumieli, że to nie egoizm, tylko pragnienie stworzenia normalnej rodziny... i również jedyna droga :(

09.2011 ŻPN
01.2013 Rozpoczęcie starań
03.2015 ICSI brak zarodków...
11.2017 ICSI

Portret użytkownika ilonandrzej

In vitro

Jestem tego samego zdania. Tym bardziej, że jest o czym dyskutować bo sytuacja biorców w Polsce jest nie do pozazdroszczenia.

Film jak dla mnie nosi pewne cechy kryptoreklamy kliniki. Nie wiem co będzie w następnych odcinkach, ale niech pokażą również, że nie zawsze po in vitro ludzie zostają szczęśliwymi rodzicami...

starania od 2009
on 33l:
Ciężka oligoasthenoteratozoospermia
ja 32l:
AMH=1.1
ICSI 04.2013 :(
On: Kariotyp- aberracja chromosomu, ale AZF ok
4AID:(
novum.
07.07 ICSI :(
2016 OA?
Jeszcze Cię nie znamy a już Cię kochamy

Portret użytkownika dekijaana

Dokument fajny, jednak same

Dokument fajny, jednak same wiecie że nie oddaje nawet 1/10 tego co tak naprawde odczuwa para starajaca sie. Czesto ludzie zawalaja prace by dojechać na kolejne wizyty u lekarzy. W pierwszym odcinku wszystko tak pięknie wyglądało, miłe Panie Pielęgniarki mili Doktorzy. W rzeczywistosci jest troche inaczej- luzny stosunek do pacjentów, olewanie. Brak analizy wczesniej robionych badań i innych podejsc do nieplodnosci u innych lekarzy bo każdy lekarz mowi o sobie ze jest najlepszy(a tak nie jest). Biore udział w Invitro na NFZ i wiele par znajomych rownież.... niestey dużo brakuje naszym Klinikom. Wiadomo, że lekarze mają to na codzień... widok par starajacych się o sojego Aniołka, zawody i radości, rozumiem wszystko, ale APELUJE!!!! WIĘCEJ SERCA DLA PACJENTA!!!!!! W KOŃCU ZA TO WAM PLACIMY ZEBYSCIE NAM POMOGLI I BYLI MAŁYM WSPARCIEM!!!!Pan Doktor z filmu poprostu idealny!!! Czy nie można być takim dla ludzi?? Dlaczego wszystko jest robione pod publike!Pokazywanie dzielacych sie zarodkow, nijak sie ma z rzeczywistoscią.
To tyle ...niech każdy przemyśli sobie to co napisałam

2009-start,laparo,Endom.III,PCO
2012.05-Invimed Wr IUI x 3-dramat
2012.11-ICSI- Kriobank-ciąza
2013.01-[*] 7tc
2013-ICSI Invimed Wa-Wa x2 ICSI-dramat
2013-12-kriobank BHCG 13 tyś:)
2014-08-30 termin porodu naszego serduszka Mikołaja:)

Portret użytkownika kavainca

Zgadzam się z przedmówczynią.

Nie jest tak pięknie. W dokumencie jest milion uproszczeń. Możnaby dojść do wniosku, że in vitro to nic takiego. I pewnie takie było przesłanie. TLC chciało pokazać, że to metoda jak każda inna. Ale wg mnie to nie prawda. Jest ból fizyczny i psychiczny. Przesiadywanie w klinice (a nie 3 wizyty!) i ogólnie nie jest tak idyllicznie. Czy ktoś wyszedł z punkcji w pełnym makijażu??? Czy komus zaproponowano podzał zarodków na inv i icsi????

Jeśli chodzi o dawstwo, to rozmawiałam o tym z panią z TVNu, który od miesięcy szuka smiałków do podobnej produkcji. Chyba nie miesciło się w konwencji, bo nie oddzwoniła :/

IUI 5.6.2009
od 15.2.2010 Matylda jest z nami :)

IUI 8.2010 :( IUI 2.2012 :( INV + eggs donation 4.2012 :((( ICSI 4.2013 :((
PICSI 04.12.2013- program MZ :):) od 28.08.2014 Jakubek jest z nami :)
pa zarodki!

Portret użytkownika bloo

no ok, ale to był dopiero

no ok, ale to był dopiero PIERWSZY odcinek całej serii ;) To, że na początek dostaliśmy trochę uproszczeń nie oznacza, że dalej będzie tak samo. Myślę, że z dokumentu nie ma szansy wyjść teza, że "in vitro to nic takiego", bo to zwyczajnie nie jest zgodne z prawdą. Niemniej współproducentem programu jest sama klinika i to na razie zmniejsza moje zaufanie odnośnie wiarygodności pokazywania pewnych etapów leczenia, decyzji, kosztów ludzkich (jeśli pod koniec serii przekonam się, że kwestia współproducencka nie wpłynęła na uczciwość pokazania tematu to te słowa publicznie odszczekam. Na razie jednak przyglądam się).

Co do dawstwa- nie będzie pokazanego w mediach tematu dawstwa, jak długo tym tematem zarządzają lekarze i kontrolują przekaz. Z ich punktu widzenia problemu nie ma, byleby dać im spokój i nie uchwalać prawa. Nasz punkt widzenia jest inny, ale my nie jestesmy uważani za ekspertów, których zdanie się liczy.
Powiem Wam anegdotkę- wczoraj zupełnie serio pewien dziennikarz spytał mnie, czy kobiety podchodzące do zabiegu inseminacji nasieniem dawcy "odczuwają przyjemność". Zobaczył wyraz mojej twarzy i zaczął się mitygować, ale zszokowało mnie to, że w ogóle wpadł na taki pomysł, to był jego pierwszy odruch. Jego kolejnym pytaniem było, czy nie prościej w takim razie spotkać się w hotelu na słodkie tete a tete z dawcą zamiast podchodzić do inseminacji?
Poza tym, że to ogólnie nie nadaje się do komentowania z powodu poziomu dna i mułu, zauważcie, że ten dziennikarz- dobry, porządny dziennikarz- w ogóle nie otarł się w swoim wielkim intelekcie o tak podstawowe sprawy jak bezpieczeństwo zdrowotne kobiety, kwestię zabiegu medycznego (a nie seksu- on mentalnie cały czas krążył wokół seksu, a nie wokół choroby: niepłodności), prawa dziecka.
Była tylko ta upajająca wizja wspaniałego ejakulatu dawcy, wizja płodnego samca, za to pamięć o chorobie, która doprowadza ludzi do takich decyzji, zupełnie zniknęła. Niepłodność się zdehumanizowała.

Portret użytkownika kavainca

oj...

bloo,
zatkało mnie...zwłaszcza, że w kontekście wczorajszego PNŚ, domyślam się o kim piszesz i jestem mocno zażenowana :///

IUI 5.6.2009
od 15.2.2010 Matylda jest z nami :)

IUI 8.2010 :( IUI 2.2012 :( INV + eggs donation 4.2012 :((( ICSI 4.2013 :((
PICSI 04.12.2013- program MZ :):) od 28.08.2014 Jakubek jest z nami :)
pa zarodki!

Portret użytkownika bloo

muszę złożyć dementi, bo

muszę złożyć dementi, bo okazuje się, że napisałam wyżej błędnie: klinika nie jest współproducentem serialu, jak się dowiedziałam, a jedynie współautorem. Nie ingeruje więc w prezentowany zakres materiału.
Zobaczymy więc, co dziś się wydarzy. Oglądacie dziś?

Portret użytkownika kavainca

pewnie, pewnie

Dziś mam juz mniejsze oczekiwania i nie spodzewan się Bóg wie czego.
Może dzięki temu możę będzie ciekawiej. Albo nie :)
Zobaczymy.

IUI 5.6.2009
od 15.2.2010 Matylda jest z nami :)

IUI 8.2010 :( IUI 2.2012 :( INV + eggs donation 4.2012 :((( ICSI 4.2013 :((
PICSI 04.12.2013- program MZ :):) od 28.08.2014 Jakubek jest z nami :)
pa zarodki!

Portret użytkownika amp

Popieram co napisała

Popieram co napisała Dekijaana.
Zszokowana oglądałam pierwszy odcinek.
Mnie ani dr Lewandowski, ani dr Wojewódzki przez 3 lata leczenia w Novum (3 x ivf w latach 2006 - 2009), ani razu nie pocieszyli, ani razu nie poświęcili więcej czasu niż norma na pacjenta, ani razu dokładnie nie wytłumaczyli co, jak, po co i dlaczego. Najważniejsze było, żebym tylko dotarła do kasy.
Nie wspomnę o tym, że Pani dr Zygler-Przysucha wmawiała mi wędrującą od lewego do prawego jajnika torbiel (?!).
A wieczny problem bakterii w wymazach to już w Novum była tradycja.

Nie skusiłam się na oglądanie kolejnych odcinków. Jak dla mnie to dokument o Novum "pod publikę". Żenada.
Aneta Przybylska

[=85][i]10.04.2012 r. - wizyta informacyjna w OA; 08.05.2012 r. - pierwsza rozmowa w OA; 29.05.2012 r. - złożenie dokumentów w OA; 16.08.2012 r. - testy; 11.10.2012 r. - wizyta w domu; 22.01.2013 r. - indywidualne rozmowy; 10.04. - 19.06.2013 r. - szk

Portret użytkownika Leonidas

refleksja nt. serialu i oczekiwań telewidzów

Oglądałam już trzy odcinki serialu i nie wydaje mi się, że pokazuje idylliczny obraz leczenia i procedury in vitro.
Myślę, że jeszcze nie urodził się ktoś, kto byłby w stanie pokazać pełnię uczuć jakie towarzyszą osobom przechodzącym przez tego typu leczenie i ich najbliższym.

Jeśli chodzi o podejście do pacjenta i procedury to wiem, że są one różne w zależności od kliniki. Ja leczyłam się w dwóch, w trzeciej byłam na konsultacjach i za żadne skarby świata nie wróciłabym tam z powrotem. Każda z klinik miała inne procedury związane z przygotowaniem do punkcji, transferem itd. W pierwszej mąż mógł mi towarzyszyć przy transferze, w drugiej nie. W pierwszej lekarze pokazywli zarodki przed podaniem zarówno mi, jak i mężowi i pytali o zdanie, w drugiej decyzja należała jedynie do lekarzy a podawane zarodki widziałm dopiero post factum.

W kwestii podejścia lekarza do pacjenta myślę, że wiele zależy od nas samych. Jeśli pacjent jest świadomym pacjentem i pyta o metodę leczenia, leki ich skutki uboczne itp. zawsze dostanie odpowiedź i wyjaśnienie. Nie zawsze lekarze sami zaczynają o tym mówić, bo nie wszystkich pacjentów to interesuje.

Każdy z pacjentów musi dokonać właściwego dla siebie wyboru kliniki i lekarza. Zaufanie i sympatia do lekarza, który nas leczy wpływa na nasze nastawienie, a od niego, w pewnej mierze również zależy sukces leczenia.
Z pewnością warto wybierać klinikę, która może pochwalić się dobrymi wynikami,a jeśli w jednej trzy próby się nie udają powinno się zmienić ją na kolejną.

Obawiam się jedynie tego, że serial będa oglądać głównie osoby, których do zasadności stosowania metody in vitro nie trzeba przekownywać, a szkoda...

Portret użytkownika pooli

po 3 odcinkach

niestety i ja mam poczucie idyllicznego przedstawienia in vitro. Według dokumentu leczenie niepłodności in vitro wygląda jak leczenie grypy. Kilka zastrzyków, kilka wizyt w przemiłym towarzystwie i pyk gotowe.
Bohaterowie moim zdaniem wybierani są tak aby szanse na powodzenie były jak największe.
Ciekawe tez czy odważą się poruszyć niepłodność z męskim czynnikiem.

"Kiedy Bog drzwi zamyka - to otwiera okno"
Starania03.2009.
oligoasthenoteratozoospermia
09.2010 I ICSI :(
11.2010 crio :(
03.2011 II ICSI - cb :(
04.2012 crio:(
10.2013 - III ICSI - OHSS
01.2014 - crio blastusia:(
1 blastuś czeka

Portret użytkownika kavainca

po 4tym odcinku

No i wreszcie było o nniepłodnosci męskiej...
Choć w sumie nie do końca, bo bohater miał jedynie lekko obniżone parametry. Jednak wg mnie mogli sobie darować wspólne ogladanie plemników, bo facet był dość upokożony. Mozna było to jakoś inaczej pokazać...

Generalnie nie jestem zachwycona dokumentem, ale o tym już pisałam.
Wczoraj było również o dawstwie, ale jakos tak bez sensu, wymijajaco, zdawkowo. Jak sie nie chce przedstawić wielowymiarowo, to po cholerę mówić :///

IUI 5.6.2009
od 15.2.2010 Matylda jest z nami :)

IUI 8.2010 :( IUI 2.2012 :( INV + eggs donation 4.2012 :((( ICSI 4.2013 :((
PICSI 04.12.2013- program MZ :):) od 28.08.2014 Jakubek jest z nami :)
pa zarodki!

Portret użytkownika pooli

po 4

chyba w przypadku tego faceta nie można mówić o niepłodności męskiej.
to tak jak z dawstwem niby coś wspomnieli ale nie rozwinęli - zgadzam się w pełni z przedmówczynią.

"Kiedy Bog drzwi zamyka - to otwiera okno"
Starania03.2009.
oligoasthenoteratozoospermia
09.2010 I ICSI :(
11.2010 crio :(
03.2011 II ICSI - cb :(
04.2012 crio:(
10.2013 - III ICSI - OHSS
01.2014 - crio blastusia:(
1 blastuś czeka