miłość do brata i geny

Dzisiaj krótko : Córcia przysłuchiwała się rozmowie naszej z synem o jego wyprowadzce z domu ( kiedyś) i nagle podbiegła do niego przytuliła go i mówi: O nie nie zgadzam się Ty się nigdy nie wyprowadzisz bo jesteś moim kochanym bratem i ja się nie zgadzam nigdy nie nie nie.. i już koniec kropka. Ja się też nigdy nie wyprowadzę+- od rodziców i zawsze będziemy razem" . I jak go tak ściskała a syn ją i uśmiechali się do siebie serce biło mi mocniej z radości, że się kochają chociaż dzieli ich wiele lat tak wiele że jeszcze klika lat temu nazywała go drugim tatą . A jeszcze jedno kilka dni temu pani na stacji benzynowej stwierdziła że to nieprawdopodobne jak dzieci są podobne do rodziców(patrząc na mnie i córkę)i przypomniało mi się jak kiedyś słyszałam że nigdy bym się nie wyparła córki tak bardzo jest do mnie podobna 90 procent moich genów tak stwierdził pan w cukierni a patrząc na męża stwierdził a pana znacznie mniej znacznie. No bo jak to córka ma nie być podobna do matki co ha ha ha. Syn za to to kopia męża haha ha czyli norma. Pozdrawiam.

0
Twoja ocena: Brak