mija 5 lat

ostatnio pisałam ponad 3 lata temu i miałam pisać codziennie. Niestety enargii mi zabrakło na pisanie tyle jej potrzebowała moja córka. Część chorób potwierdziliśmy inne "odłożyliśmy" z braku dzięki bogu większych konsekwencji w twoim i naszy codziennym życiu. Przez te trzy lata walczyliśmy o zdrowie i rozwój córki. Niestety "walczyliśmy" tak to należy nazwać z urzędnikami. Spotkaliśmy też sporo życzliwych ludzi którzy nam pomogli w różnych formalnościach aby córka mogła się rozwijać , najpierw orzeczenie o wczesnym wspomaganiu rozwoju, potem o kształceniu specjalnym. Nasze wysiłki przyniosły owoce w postaci rozwoju córki, mówi spiewa tańczy, gra na skrzypcach. choć wiele jeszcze pomimo prawie 7 lat ma do zrobienia. Znależliśmy szkołe która pomimo licznych trudności chętnie ją przyjmie, choć w innych nie chcieli o niej jako o uczennicy słyszeć. Dziękuje bogu że mam takich wspólpracowników, którzy sa wyrozumiali. ciesze sie że mam możliwość ciągłej rehabilitacji jej w domu i poza nim. Cena jaką zapłaciliśmy warta było tego co teraz dzieje się z naszą córką. Kiedy mówi kocham cie mamusiu najbardziej na świeci i cała się trzęsie kiedy sie cieszy że cos jej się udało np. powtórzyć po godzinie nauki 5 słów ludowej piosenki( chociaz nastepnego dnia nauka na nowo). Wierzę że kiedyś otworzy się i przestwi z "trybu obrony na tryb zaufanie". Kocham bardzo moja dwójkę dzieci chociaż jedem jest bio a drogi ado. Ciężko mi było odpuścic sobie mimowolne oczekiwania podobne jak do starszego dziecka , które nie miało nigdy takich problemów bo jego rodzice zawsze chcieli. A córka pomimo tego, że jest z nami prawie 5 lat ciągle pyta czy napewno jej nie opuszczę, czy tata i brat też, czy naprawde ja mocno kochamy i dodaje "ja cie nigdy nie oddam zawsze będe sie toba opiekować nie chce wyprowadzac sie do męża chcę zawsze być z tobą" co i cieszy i zastanawia i budzi refleksje ma temat tego jak bardzo została skrzywdzona. Moja córka tak bardzo chce byc moja że jak tylko może to prosi żebym ją urodziła, więc bawimy sie w rodzenie przeslicznej córeczki na którą czekaliśmy wszyscy. Kiedy prosi " może mnie urodzisz zawsze to robie bo wiem że tego bardzo potrzebuje nic wtedy nie jest ważniejsze. Mama nadzieje że kiedys to że jej nie urodziłam nie będzie miało dla niej znaczenia. Rozmawiam z nią dużo na rózne tematy ale ona najlepiej lubi sie wygłupiac i przytulać. Pozdrawiam . Rozpisałam się po tych 3 latach

0
Twoja ocena: Brak