Etyka in vitro

Temat: 
InVitro

Czy leczenie bezpłodności metodą zapłodnienia in vitro będzie uznane za sprzeczne z kodeksem etyki lekarskiej? Może tak się stać, o ile lekarze zaakceptują proponowane zmiany w kodeksie
Ostatnie posiedzenie komisji, która pracuje nad zmianami w kodeksie etyki lekarskiej, odbyło się w zeszłym tygodniu. Nowy kodeks przyjęty zostanie prawdopodobnie we wrześniu na zjeździe Izby Lekarskiej.

Największe kontrowersje budzi proponowany art. 39, który mówi o zapłodnieniu in vitro. To metoda polegająca na tym, że zapładnia się kilka komórek jajowych, a do zagnieżdżenia w macicy lekarz wybiera tylko jeden zarodek.

Proponowany tekst art. 39 brzmi tak: "Lekarz nie może dokonywać tych zabiegów medycznie wspomaganej prokreacji, które stwarzają ryzyko w istotnym stopniu większe dla poczętego dziecka lub jego matki niż prokreacja naturalna".

- Ten zapis został tak sformułowany, żeby zaciemnić, o co w nim chodzi naprawdę. A chodzi o ograniczenie zapłodnień in vitro. Uważam, że to kretyński pomysł - mówi prof. Marian Szamatowicz z Akademii Medycznej w Białymstoku, lekarz, dzięki któremu przyszło na świat pierwsze polskie dziecko z probówki.

Jak pan rozumie art. 39? - pytamy Konstantego Radziwiłła, prezesa Naczelnej Izby Rady Lekarskiej.

- Lekarz nie powinien zastępować Boga i decydować - ty będziesz żył, a ty nie. W stosowanej dziś technice tzw. zapłodnienia in vitro nie do zaakceptowania jest nie tyle fakt, że życie powstaje w probówce, ale rola lekarza - osoby wybierającej zarodek "zasługujący" na przeżycie. Zapłodnionych zostaje bowiem kilka komórek jajowych, a życie darowuje się tylko jednemu dziecku. Chodzi nam o to, żeby podporządkować technikę etyce. Nie może być odwrotnie - możliwości techniki medycznej nie mogą przesądzać o tym, co jest dobre, a co złe. Rozumiem, że dziecko jest wielkim dobrem, ale nie wolno dochodzić do jego posiadania za wszelką cenę. Zwłaszcza jeśli tą ceną jest życie innych, skazanych na zagładę, a "wyprodukowanych" na zapas embrionów.

Przeciwko zapłodnieniom in vitro niezmiennie protestuje Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy. - To niezgodne z etyką lekarską. Jedno dziecko rodzi się kosztem kilku zabitych - mówi prof. Ludwika Sadowska, członek zarządu głównego stowarzyszenia.

- W rozrodzie naturalnym dwie trzecie zarodków też obumiera. Tu jest podobna sytuacja - część obumiera, pozostałe są zamrażane. Nie zabijam ludzi. Leczę niepłodność, która stała się już chorobą społeczną. Specyfiką tej choroby jest to, że zawsze dotyka dwojga osób, a jedynym sposobem jej wyleczenia jest urodzenie dziecka - przekonuje tymczasem prof. Szamatowicz.

Przeciwko art. 39 protestują organizacje kobiece. List do prezesa Radziwiłła opatrzyły mottem: "Zdrowie jest zbyt ważne, by zostawić je w rękach samych lekarzy". Żądają usunięcia artykułu, bo "niesie on ryzyko poważnego ograniczenia metody pozaustrojowego zapłodnienia, która jest społecznie akceptowana; treść artykułu jest niejasna, a rozumiana dość elastycznie kazałaby wykluczyć z zastosowania większość nowych metod wspomagania prokreacji".

- Lekarze chcą kodeksowo rozstrzygnąć sprawę, co do której nie ma zgody w całym społeczeństwie. Znów wracamy do fundamentalnej kwestii, od kiedy zaczyna się życie człowieka. Pod tym względem różnimy się w społeczeństwie i na tle innych krajów - mówi Wanda Nowicka, szefowa Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

Konstanty Radziwiłł odpowiada, że zgodnie z ustawodawstwem to samorząd lekarski ustanawia zasady etyki i deontologii.

Nowicka oburza się, że lekarze odrzucają opinię tych, dla których pracują: - Sami sobie mogą decydować co najwyżej o rodzaju butów! Ciekawe, że wątpliwości nachodzą ich tylko wtedy, gdy rozstrzygają sprawy dotyczące kobiet. Wtedy im zgrzyta i mówią o etyce, a tam, gdzie idzie o korupcję, to nie zgrzyta!
Źródło gazeta.pl.

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika Mysz_a

Re: Etyka in vitro

A co na to "nasi" Bocianowi specjaliści ? Ciekawa byłabym ich opinii ...

Portret użytkownika marchewka22

Re: Etyka in vitro

no wlasnie, tez uwazam, ze milo by bylo gdyby ktorys z naszych bocianowych lekarzy podreperowal nasze nastroje psychiczne i tchnal optymizmem, ze to sie nie stanie !!! potrzebujemy tego. przeciesz tysiacom kobiet odebrano by szanse na to co dla nich najwazniejsze !!!!!!

Marchewka

Portret użytkownika admin

Re: Etyka in vitro

Etyka !!! Jaka etyka.
Niech chociaż się nie ośmieszają. Lekarze są w tej grupie społecznej która najbardziej dorabia się na łapówkach i oni mówią o etyce.
Mówią o etyce tylko wtedy gdy jest to dla nich wygodne albo gdy któryś może zdobyć trochę popularności, pokazać się w prasie lub telewizji.

Portret użytkownika admin

Re: Etyka in vitro

Wiara katolicka mówi, że jeśli człowiek jest chory to jego obowiązkiem jest się leczyć. Musi zrobić wszystko aby wyzdrowieć.
Jeżeli człowiekowi z powodu choroby amputuje się rękę a potem na jej miejsce wstawia się protezę, to nie ma w tym nic złego. Jeżeli wstawia się sztuczne serce to też wszystko jest OK, ale jeżeli kobiecie która nie może mieć dzieci, chce się pomóc to w naszym państwie, zdaniem naszych "mądrych " ekspertów z Naczelnej Izby Rady Lekarskiej jest już źle, bardzo żle.
Nie wiem czy Pan Radziwił ma dzieci czy ich nie ma, ale chciałabym żeby znalazł się w takiej sytuacji jak ja i wiele innych bocianowiczek, może wtedy by się nauczył że nie należy się wypowiadać za innych ludzi.
Z drugiej strony to nasz Izba lekarska zamiast rozwijać umiejętności naszych lekarzy to chciałaby ich uwsteczniać.
A może w tym wszystkim chodzi o to, żeby podnieść koszty i tak już bardzo drogiego leczenie niepłodności, bo przecież jeżeli to będzie nie legalne to i dużo droższe.
W większości Państw Uni Europejskiej zabiegi in vitro są refundowane, a w naszym Państwie walczy się, żeby ich wogóle zakazać.
TO JEST CHORE.
Leczcie się ludzie na głowę zanim wpadniecie na pomysł żeby zakazać praktyk psychiatrom. POWODZENIA (oczywiście w leczeniu)

Portret użytkownika admin

Re: Etyka in vitro

Ku...rde gdzie ja zyję!!!!!!!Szkoda, ze te zarodoki sie nie pomyliły w dzieleniu, jak sie ten tam pseudo-etyk R. tworzył. Sprawiedliwy jeden!!!!!Jak sie, kurde, ma druzyne do siatkówki z dzieci to mozna takie farmazony o etyce prawic ludziom, co dzieci nie moga miec, mądrala jeden! Ciekawa jestem, jak ten gosciu zasmarkany by gadał, jak by któres z jego dzieci miało taki problem, jak MY?
Nie znosze, jak ktos decyduje za mnie, nie pytając sie mnie o nic, a te gnojki tak własnie robią. Wara im od moich decyzji!!! Sama będę, tam wysoko, jak przyjdzie pora, tłumaczyc sie ze swoich decyzji tu na ziemi i sama za nie odpowiem a tym gosciom nic do tego! Ale sie wkurzyłam!!!!!!!Chyba zara wybuchnę (dobrze, ze sama w domu jestem chyba pare szklanek wytłuke z bezsilności!)

Portret użytkownika Kasia50

Re: Etyka in vitro

Chciałam dodać, że p. Radziwiłł, który tak mocno sprzeciwa się in/vitro, ma 7 dzieci. Co on może wiedzieć? Nie wiec co to ból co to tęsknota co to oczekiwanie na upragnione dziecko. ale powinien wiedziec, jaka to radośc z posiadanych dzieci, ale jak widać, nie chce dać tej radości innym

kasia

Portret użytkownika admin

Re: Etyka in vitro

Jak można takie bzdury pisać.
Oczywiście wymyślają to ci co nigdy nie problemów z niepłodnością.
Poza tym zarodki nie są wyrzucane można je przechować i mieć potem 2 dziecko.
To nie może przejść, ja nie chcę stracić szansy na dziecko!

Portret użytkownika admin

Re: Etyka in vitro

Dobrze zostało to napisane, tez sie pod tym podpisuję. Dziekuję Ci, ze jesteś i masz takie zdanie !!!

Portret użytkownika admin

Re: Etyka in vitro

komentarz grazki bardzo mi sie spodobal, bo moze jestem "jeszcze mloda" i podobnie jak wiele innych par my z menzem tez borykamy sie z tym problemem, ci ludzie co maja dzieci i nie mieli problemów związanych z ich poczęciem nie wiedzą co mówią, i jeśli chcą nam pomagać powinni zasignąc języka od nas bezpośrednio zainteresowanych, etyka etyka a życie życiem , wieć nie chrzańcie ludzie o etyce tam gdzie nie trzeba, ludzie dorośli w końcu podejmują decyzję czy chcą w ten sposób mieć dziecko które bzie ich świalem i szczęściem!!!!!!!!!!!!!!!1