Autor:

Porcelanka

Data publikacji:

26.06.2006

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Łatwy Plan

Po lekturze "Języka niemowląt" postanowiłam wprowadzić w życie "Łatwy Plan", żałując, że nie zrobiłam tego wcześniej, bo Kubuś nie miał najmniejszego zamiaru sam się wyregulować, jak twierdziła położna czy inne osoby. Udało mi się ustalić mniej więcej pory jedzenia, od których oczywiście czasem są wyjątki, porę spaceru, kąpieli i wieczornego karmienia miałam ustaloną już wcześniej. Niestety nadal dzienne drzemki Kubusia są wielką niewiadomą. O ile w ogóle zaśnie w
dzień, to nie wiem, o której i na jak długo, czy warto mi się za coś zabierać, czy zaraz się obudzi i będzie marudził. Na przykład teraz śpi już (dla mnie to „aż”) godzinę, zdążyłam się szybko umyć, umalować, obrać ziemniaki i czekam, aż się obudzi, bo naprawdę nie jestem w stanie tego przewidzieć, zwłaszcza, że do niedawna sypiał maksymalnie 40 minut... Cieszę się, że sypia w dzień, sen jest przecież dla niego bardzo ważny, ale dla mnie w sumie małe to ułatwienie, choć mam wtedy chwilę spokoju

Zrobiłam test w „Języku...” i wyszło, że Kubuś jest... średniaczkiem! He, He, dobre sobie :) Przeczytałam opisy i doszłam do wniosku, że mój synek jest Żywczyko- Wrażliwcem. Książka pomogła mi w uregulowaniu Kubusia, jest mi teraz łatwej, kiedy mój dzień nie jest już tak bardzo nieprzewidywalny. Życie ułatwia mi też leżaczek, jeszcze raz napiszę, że jest to naprawdę genialny wynalazek!!!

I w „Języku niemowląt”, i w mojej aktualnej lekturze- „Każde dziecko może nauczyć się samo spać” piszą, że po pierwsze dziecko powinno spać we własnym łóżeczku, a nie z rodzicami, po drugie nie powinno wieczorem usypiać przy piersi. No cóż, Kubuś śpi ze mną w łóżku, a po kąpieli zasypia przy piersi właśnie... Ale czy dziecko trzeba wychowywać w 100% zgodnie z tym, co piszą w jakiejś tam książce? ;)

Komentarze

  • avatar
    andud

    25/06/2006 - 22:06

    Porcelanko z ksiazkami to roznie bywa. zalezy po ktora sie siegnie i w kazdej moga byc inne, rozbiezne informacje. O tym spaniu z rodzicami czytalam i tak i tak. Podobno dziecko czuje sie bezpieczniej i bardziej kochane jak jest blisko rodzicow i mi osobiscie bardziej podoba sie ta wersja:)
    Gdy czytam twoje wpisy o maluszku, to mam kolejny przeowdnik po zyciu z niemowleciem-taki praktyczny, z prawdziwego zycia:)

  • maniura

    26/06/2006 - 22:06

    Porcelanko juz napisalam we wczesniejszym "wpisie" w Twoim pamietniku: blogoslawie wynalazce lezaczka!!! A co do usypiania przy piersi. No cóz Maxi tak usypial przez pierwsze 7,5 miesiaca swojego zycia (nieraz zdazaly sie wyjatki). Teraz usypia przy butelce a wiec nie jest wcale to zla metoda.

  • avatar
    Porcelanka

    26/06/2006 - 22:06

    Andud hmm, ja na "przewodnika" chyba się nie nadaję ;) Pozdrawiam Cię cieplutko :) Maniura też sobie myślę, że potem butelka zastąpi pierś i właśnie taki będzie sposób na usypianie. Witaj w gronie wielbicieli leżaczków :)

  • netka

    27/06/2006 - 22:06

    Ja uważam że dziecko samo wie jak mu najlepiej i z mamusią czuje się bezpiecznie i dlatego łatwo zasypia...Zosia już przy piersi nie zasypia (chociaż zdarza sie czasami),ale lubi jak trzymam ją za rączkę ,albo leżę obok. I mam w nosie to co piszą w ksiązkach,ze dziecko powinno samo i włóżeczku...że najpierw będzie płakac po 40 mij,ale potem już tylko 5...Moja "może przyszła bratowa" opowiadala jak w domach dziecka dzieci odlozne do łóżeczka zaraz śpią,bo wiedzą,że i tak nikt do nich nie przyjdzie od razu (miała praktyki w DD)., i nie chcę żeby Zosia czuła się tak samo.

    Dwoje Rozrabiaków :-)
  • avatar
    Porcelanka

    30/06/2006 - 22:06

    Netko bardzo Ci dziękuję za ten komentarz, upewnia mnie tylko, że nie postępuję źle, usypiając Kubusia przy piersi :)