A może i ja napisze MÓJ dom malowany :-))

Tak sobie pomyslałam, że może i ja coś naskrobię czasem dla naszego Maleństwa...!!
Wprawny pisarz to pewnie ze mnie nie jest, ale spróbować warto zawsze:-))
No to spróbujemy!!!!!!!!!
Wczoraj po raz drugi byliśmy na bocianowym spotkaniu. Na pierwszym spotkaniu byliśmy jeszcze w trakcie leczenia. Wtedy po raz pierwszy zobaczyłam miłość w oczach adopcyjnych rodziców - zobaczyłam też zdjęcia adopcyjnych Maluszków. Otaczała ich taka cudowna aura wielkiej miłości - oni już wtedy znaleźli swoje szczęście.
Pamiętam jak Chica4 czekała w napięciu na sprawę w sądzie, która miała się odbyć już następnego dnia po naszym spotkaniu.
My w tamtym momencie zajęci byliśmy jeszcze walką o poczęcie - adopcja wydawała się nam dosyć odległa - nie to nas nie dotyczy - myśleliśmy wtedy. Ale myślę, że to właśnie tam i wtedy zrozumieliśmy czym jest adopcja tak naprawdę - jest dawaniem miłości, a nagrodą za tą miłość jest uśmiech dziecka i moment kiedy pierwszy raz powie do mnie: MAMO!!!
Od tamtego spotkania czasu upłynęło niewiele ponad pół roku i to my siedzieliśmy po drugiej stronie stolika opowiadając o tym, jak cudowne jest TO oczekiwanie!!
Życie potrafi nas zaskakiwać.

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika Bajeczka

Gagulko kochana, jestem i cieszę się z Tobą:D

Bajeczka