Sporo czasu minęło…

Dziś spojrzałam na mój pamiętnik – rety dłuuuugo tu nie zaglądałam.
Nie wiem – może nie chciałam pamiętać tego co było…?
A było wiele – kolejna decyzja – wizyta w Białymstoku. Na dzień dobry pan doktor – po obejrzeniu moich niby super wyników - spytał, czy nie chcielibyśmy rozważyć decyzji o adopcji… Kurcze nie spodziewałam się tego… Tak od razu prosto z mostu… Nie powiem ta decyzja jest już we mnie od dawna, ale… nie myślałam, ze to już.
Zdecydowaliśmy jednak, że jeszcze ten raz spróbujemy – i tak się zaczęło. Wszystko było OK.! Niesamowicie dobrze się czułam, aż mężulek się zastanawiał czy aby na pewno jestem zdrowa – hihi. Wprawdzie rewelacji w wynikach nie było – bo tylko jakieś 9 pęcherzyków na 54 ampułki Menogonu, no ale jestem poor responder więc co tu wiele oczekiwać. Punkcja – superek wcale nie bolało (po ostatnich doświadczeniach w Intermedice w Poznaniu byłam sceptycznie nastawiona) – pobrali 4 komóreczki. No niewiele - ale to w końcu NASZE Maluszki – oby dobrze się rozwijały!!!! Więcej nie chcieliśmy – naprawdę…
Minęły 2 długie dni i okazało się że Maluszki umarły….
Umarł też nasz świat…. – ten ból czuję do dziś….. To może wydawać się dziwne, ale poczułam się jakby umarł ktoś najbliższy mi w całym wszechświecie…

Tak było 3 miesiące temu. Teraz jest piękna złota jesień za oknem – a my nadal sami…
W sierpniu minęła nasza 7 rocznica ślubu.
Ale dziś czuję się o niebo lepiej – zaczynam akceptować ten nasz los!! Pewnie Bóg tak właśnie dla nas chciał. Jak słucham narzekań koleżanek, jak to one mają źle – bo dzieci hałasują, bo mężowie ich nie słuchają, nie mają czasu dla siebie to mam ochotę im powiedzieć, że faktycznie to one są nieszczęśliwe.
Ja mam swojego kochanego mężulka, który zawsze ma czas dla mnie, który zawsze wysłucha moich narzekań, otrze łzy, przytuli… i poczeka jeszcze ze mną na nasze malutkie Szczęście. Tak jestem szczęśliwa – teraz to wiem!!!!!

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika eta5

dla nas też zaświeci słoneczko
zobaczysz będziemy z dziecmi na wczasy razem jeździć

2002 cp jajowód pęknięty
VII 2004 ivf BS nieudane
IX 2004 ICSI Novum ciąża bliźniacza poród w 30 tc :-(((
VII 2006 transfer :(
IX 2006 ciąża naturalna :-) 3 VII 2007 urodziła się Lenka
IX 2008 transfer :(
XII 2008 ciąża naturalna, czekamy na wrzesie