Autor:

Bilcia80

Data publikacji:

24.06.2010

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Czy mam siły mieć jeszcze nadzieję?

Dziś jest 23 dc, owulację miałam 13 dnia , zrobiłam test i jedna krecha. Powinnam się do tego przyzwyczaić bo co miesiąc od dwóch lat jest to samo. Niedawno lekarz stwierdził, że oboje jesteśmy zdrowi i nie powinno być przeszkód z zajściem w ciążę. Jajeczko piękne było na USG cał 2,43 i co? znów fiasko. Tyle kobiet ma dzieci a o siebie nie dba, wczoraj widzialam gimnazjalistkę w 8 miesiacu co paliła papierosy a obok stała jej matka i nic i takie mają dzieci a ja dbam o siebie i nic...Co miesiąc zastanawiam się jak tu nie myśleć o dziecku ale tak się nie da...za m-c skończę 30 lat i mam prawie wszystko co chciałam osiągnąć w tym wieku prócz dziecka. Powinnam sie cieszyć ale nie mogę. Każdego dnia jakakolwiek kobieta w ciąży albo z małym dzieckiem jest dla mnie jak kolejna szpila prosto w serce.
Wczoraj był dzień ojca a mój mąż nie może zostac ojcem - wcześniej dzień dziecka i dzień matki i kolejne przepłakane dni...i jeszcze muszę słuchać w pracy jak mówią " na dziecko mam czas, jeszcze zdążę" a potem patrzeć jak bez problemu w wymarzonym czasie zachodzą w ciążę a ja nie mogę.
Nie mam już sił by wierzyć w to, że się uda ani w to, że zostanę matką,,,

Komentarze

  • avatar
    sina

    24/06/2010 - 07:06

    Dwa lata to długo i krótko. Zależy kto na to patrzy. Dla mnie to dopiero była rozgrzewka...
    Pewnie, że człowiekowi źle, że innym się udaje. Ale lepiej się skupić na sobie. Może zmienić lekarza? Może ktoś inny zobaczy coś czego ten nie widzi? A może po prostu jeszcze czasu Wam trzeba? W każdym razie nie może Ci zbraknąć sił i nadziei. Musisz być zdeterminowana i dążyć do celu. I nie ma co się załamywać, że 30-stka będzie bez dziecka. Trzeba wierzyć, że następne urodziny i różne święta spędzicie we trójkę!!!!!!
    Idź na konsultacje do innego lekarza. I nie poddawaj się!

    Mama 5 Aniołków
    Mama Dziedzica urodzonego 19 stycznia 2010 ;)
    Mama Spadkobierczyni urodzonej 7 stycznia 2015 ;)
    https://dziedzicispolka.wordpress.com/

  • Venona

    24/06/2010 - 07:06

    Na podstawie jakich badań stwierdził, że jesteście zdrowi? Co Wam zlecił? Mnie też przez 4 lata wmawiano, że jestem zdrowa, a endometrioza to żadna przeszkoda. Szukaj przyczyny, jedź do skutecznej kliniki - niekoniecznie musisz od razu decydować się na in vitro czy inseminację, ale przynajmniej zlecą Ci wszystkie możliwe badania i dowiesz się, czy rzeczywiście jesteście zdrowi.

  • Bilcia80

    24/06/2010 - 07:06

    MIałam wszelkie badania hormonalne, mąż miał badania nasienia, endometriozę i Zespoł policystycznych jajników wykluczono, miałam HSG i jeden jajowód mam niedrożny ale co miesiąc jeżdże na monitoring jajeczkowania i wiem kiedy idzie tym zdrowym. A jakie jeszcze powinnam mieć badania?

  • avatar
    eee

    24/06/2010 - 08:06

    Ja też powtórzę po dziewczynach: walcz, zmień lekarza, miej nadzieję!
    Znam pary które też niby zdrowe, a na ciążę czekały ponad dwa lata.I przyszła zdrowa ciążą. Nie poddawaj się, i myśl o sobie, trochę egoistycznie, ale : Ty jestes najważnijsza, a nie te dziewczyny, które są w ciąży i rodzą dookoła! Powodzenia.

    maj 2005 Aniołek
    luty 2006 Aniołek
    luty2008 Aniołek
    grudzień 2008 Aniołek
    Prof.Malinowski
    sierpień 2009 zielone światło
    lipiec 2010 Aniołek
    29.05.2011 Nasz Cud: HANIA
  • avatar
    rybulenka

    24/06/2010 - 11:06

    nie poddawaj się tak łatwo. inne kobietki tu na Bocianie walczą o wiele dłużej. nie rezygnuj jeszcze

    długie staranka
    2008-2009 wizyty w Novum
    PCOS
    nasienie m ok
    listopad 2009 II kreski :)lipec 2010 Bartuś
    kolejne starania od listopada 2011
    marzec 2012 II krechy:)
    7.11.2012 Adaś
  • Venona

    24/06/2010 - 12:06

    co jeszcze, nie jestem (niestety!) lekarzem. Ale warto wybrać się na konusltację do polecanych na forum klinik leczenia niepłodności (mnie np. pomogło Novum w Warszawie, ale dziewczyny chwalą też Łódź i Białystok). Oni tam naprawdę uważnie przeglądają wszystkie papiery i zlecają ew. nowe badania. Nie od razu wciskają w program wspomagania. Zainwestuj w wycieczkę do której z tych klinik, tam naprawdę specjalizują się w tym.

  • avatar
    JeszczeNieTato

    09/07/2010 - 06:07

    My staramy się niemal od 9 lat i nie rezygnujemy. W zasadzie moja żona nigdy się nie zabezpieczała więć po 5 latach (dopiero!) poszliśmy do lekarza. Od 2006 roku zaczeliśmy się poważnie martwić. Podobnie jak u Was nie ma żadnej przeszkody biologicznej, bo żona ma oba jajowody drożne, a ja jestem zdrowy. Do mnie lekarz powidział, że takie wyniki nie są częste. I co? I nic... I nic... I nic. Niepłodność idiopatyczna. 6 inseminacji. I nic... Rok zbieraliśmy pieniądze. Teraz IVF i czekamy. Żona ma 34 lata ja 37. Jesteś młoda, nie poddawaj się. Ja zrobiłbym wszystko, żeby moja żona była szcześliwa, więc i Ty szukaj wsparcia w mężu. Pamiętaj, że zawsze macie siebie i że nie każdy ma chćby taki komfort.

    Niepłodność idiopatyczna
    IUI 6x 2006 - 2010
    14.06.2010 IVF
    12 DPT - bHCG 76
    18 DPT - 1134
    25 DPT - 7954
    30 DPT - nasze Szczęście ma 7mm