KAŻDY DZIEŃ TAKI SAM...

WSTAJĘ O 12,00-jemy obiad idziemy do pracy...przychodzimy z pracy jest 1,00...i tak w kółko-i jak tu nie nabawić się depresji...wkurza mnie to...zero życia ,tylko praca jedzenie i spanie,praca jedzenie i spanie.Jak maszynki do zarabiania euro.Dobrze,że weekendy spędzamy razem,inaczej to bym zwariowała...chociaż ja chyba już wariuję...ech życie nie jesteś wcale mi potrzebne...lepiej było by cię nie mieć...tylko co z M i KLAUDIĄ...NIE JESTEM AŻ TAKĄ EGOISTKĄ

0
Twoja ocena: Brak