Jadą na wakacje...

Jutro, po raz pierwszy w moim życiu, moi trzej synowie - jednocześnie jadą na wakacje. Beze mnie.
Pierwszy raz jednoczesnie wszyscy.
Nie ma we mnie lęku. Nie ma niepokoju. Nie ma sprzeciwu.
Jest łagodny uśmiech. I zgoda na taką kolej rzeczy.
Jadą ze Swoim Tatą.
I chociaż tak bardzo martwiłam się, jak będzie wyglądać Ich życie po naszym rozwodzie, okazuje się ,że jest najlepsze, jakie można było sobie w takiej sytuacji wyobrazić.

Tato Moich Synów!
Dziękuję Ci za to, że umiemy być Rodzicami nie będąc Małżonkami.
To także Twoja wielka zasługa.

:)

0
Twoja ocena: Brak