Moja Historia

Temat: 
Nasze historie

Nasze historieWitam wszystkich serdecznie. Nazywam się Beata i byłam uczestniczką I Edycji Programu „In Vitro Do Skutku”. Moja droga do macierzyństwa była trudna i wyboista. Od 2008 roku leczyłam się w jednej z klinik leczenia niepłodności w Warszawie. Niestety bez efektu. Kiedy już traciłam nadzieję, dowiedziałam się o Programie „In Vitro Do Skutku”. Byłam zaskoczona, że jedna z klinik zdecydowała się na prowadzenie tego typu programu. Właściwie pierwszy raz odczułam, że to nie pieniądze są dla kliniki najważniejsze.

Pierwszą procedurę zapłodnienia pozaustrojowego miałam wykonaną w 2008 roku, niestety z wynikiem negatywnym. Otrzymałam również informację od lekarza prowadzącego, że mój przypadek jest beznadziejny. W lipcu 2009 roku dowiedziałam się o Programie „In Vitro Do Skutku”, który był prowadzony przez Klinikę INVICTA. Po negatywnych - szczególnie finansowo doświadczeniach w innej klinice postanowiłam spróbować. Udałam się - z obawami - na pierwszą wizytę kwalifikacyjną do prof. Łukaszuka.

Do Programu zostałam zakwalifikowana w sierpniu 2009 roku na podstawie Badań Kwalifikacyjnych oraz indywidualnego wywiadu z prof. Krzysztofem Łukaszukiem. Mimo, że wyniki dwóch z badań odbiegały od wartości przewidzianych w regulaminie, ku mojemu zdziwieniu, zostałam jednak zakwalifikowana do Programu. Sytuacja wydała mi się dość dziwna ponieważ będąc, wg poprzedniej diagnozy "beznadziejnym przypadkiem" oraz posiadając wyniki badań kwalifikacyjnych znacznie poniżej wartości referencyjnych raczej na kwalifikację nie liczyłam. Po wizycie kwalifikacyjnej pomyślałam że jednak Klinika INVICTA bierze na siebie ogromną odpowiedzialność - także finansową - kwalifikując mnie do Programu „In Vitro Do Skutku” właściwie tylko na podstawie zaledwie
3 badań oraz jednego wywiadu.

Niestety, pierwsza próba nie powiodła się. Z uwagi na wywiad genetyczny (w mojej rodzinie notowano przypadki chorób genetycznych) zaproponowano mi dodatkowo przeprowadzenie badań diagnostyki preimplantacyjnej. Teraz wiem, że najprawdopodobniej dzięki tym badaniom nie doszło do transferu "nieprawidłowego zarodka". Wcześniej o przeprowadzeniu diagnostyki preimplantacyjnej nie myślałam. Tak więc potraktowałam pierwsze podejście jako "szczęście w nieszczęściu" ogromnie przeżywając całą sytuację psychicznie.

Drugie podeście w Programie „In Vitro Do Skutku” rozpoczęłam 13 stycznia. Miałam przeczucie, że tym razem może się udać. Nastawiłam się na cierpliwe czekanie. 3 marca znałam już odpowiedź na nurtujące mnie pytanie – jestem w ciąży! Po kolejnych dwóch tygodniach, 19 marca miałam wykonane badanie USG, które potwierdziło ciąże bliźniaczą. Właściwie zaniemówiłam i to bynajmniej nie z powodu bliźniaczej ciąży a z powodu samego faktu 100-procentowego potwierdzenia ciąży.

Nie mogłam uwierzyć, że jednak mimo iż nazywano mnie tzw. „trudnym przypadkiem’, sposób leczenia przyjęty przez Klinikę INVICTA okazał się skuteczny. Mimo wielu wątpliwości - wiem że podjęłam słuszną decyzję biorąc udział w Programie „In Vitro Do Skutku”. Dodatkowo, jak policzyłam, zaoszczędziłam mnóstwo pieniędzy. Okazało się, że leczenie w poprzedniej warszawskiej klinice było o wiele droższe (szczególnie jeśli chodzi o stymulację i program IVF) i do tego nieskuteczne. Choć w przypadku leczenia niepłodności to nie pieniądze są najważniejsze a skuteczność.

Dziś szczęśliwie i spokojnie czekam na rozwiązanie, aby nareszcie móc usłyszeć, jak ktoś mówi do mnie „Mamo!”.

To jest artykuł reklamowy. Stowarzyszenie "Nasz Bocian" nie odpowiada za treści dostarczone przez firmy i osoby trzecie.

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (9 głosów )

Odpowiedzi

Portret użytkownika kater88

Since then other biometric

Since then other biometric shirts have popped up, including ones that use micro-EMG sensors to measure muscle effort Ralph Lauren Polo , made by a Redwood City-based company called Athos. (Earlier this year I reviewed a pair of Athos pants, as did The Verge's Ben Popper.) OmSignal, the company that partnered with Ralph Lauren for the PoloTech Shirt, sells its connected compression shirts separately — although both the PoloTech shirts and OmSignal's Ralph Lauren Hats own shirts are only available for men.

But David Lauren, executive vice president for advertising, marketing, and communications at Ralph Lauren Ralph Lauren Scarves , said in an interview that women's smart shirts are on the way. The company is working on making more casual connected apparel — such a polo shirt that could be worn all day, not just during exercise. And Lauren said a smart suit was not out of the realm of possibilities Ralph Lauren Short Sleeved T-Shirts . (I just cannot even, with this level of Bluetooth-connected Americana.)

As you might expect, there's a Ralph Lauren mobile app that syncs data from the PoloTech shirt Ralph Lauren Shoes . It's iOS-only at launch and currently doesn't integrate with other third-party fitness applications.

Still, the aim with the app is to offer real-time analysis and workout suggestions based on the biometrics you're showing Ralph Lauren Jackets & Outerwear , which means Ralph Lauren is at least aware of one key problem with connected health and fitness devices: there are many that can track what you do, but not as many that tell you what to do next.

Portret użytkownika kater88

Ray Ban's iconic collection

Ray Ban's iconic collection of sunglasses are the ultimate cool accessories Ray Ban Sunglasses . Whether you're looking for the rock 'n' roll flair of a Wayfarer, or the laid back attitude of an Aviator, Ray Ban is a brand with a long heritage in eyewear Ray Ban Tech - and they've learned a few things along the way.

Beginning in 1936, Ray Ban's innovation spawned the classic Aviator Ray Ban Wayfarer . The tear-drop shape being the most efficient way to block light from entering the eye, it was issued to US pilots. General MacArthurs's aviators, worn landing on the beach during World War 2, furthered civilian demand of Ray Ban RB3362 the frame and a classic was born. It wasn't until 1952 that Ray Ban developed the Wayfarer, with plastic frames seen as the material of the future. More recently, the brand has seen a huge resurgence with Ray Bans becoming a 'wardrobe staple' for fashionistas Ray Ban RB3422Q ; as well as having universal appeal amongst, well, just about everybody. We have seen the re-invention of classic styles, such as wooden and aluminium clubmasters Ray Ban RB3460 , 'distressed' aviators and wayfarers, and the use of leather on several frames in the collection Ray Ban RB3466 .

Ray Ban's image has led to Ray Ban RB3467 the brand being seen in countless films and on the faces of rock stars all over the world - usually without any official Ray Ban input. From the classic Blues Brothers catapulting the Wayfarer into being the musician's sunglass of choice, to the 80s excess of The Wolf of Wall St Ray Ban RB3475Q , Ray Bans are still seen as a way for a character to be portrayed as cool.