mój mały " cud "

Temat: 
Ciąża po latach walki

Nasze historieWitam serdecznie. Przeczytałam mnóstwo historii i sama postanowiłam podzielić się z Wami moją historią :) Wszystko zaczęło się kiedy poznałam mojego obecnego partnera, już wtedy wiedziałam że właśnie z Nim chcę spędzić resztę życia, pomimo że miałam 19 lat czułam się strasznie dojrzała i bardzo pragnęłam założyć rodzinę i tak zaczęły się moje "Nasze starania".
Pomyślałam będzie łatwo jestem młodziutka, ale mija rok, 2 lata, 3 lata, 4lata, mam już 23lata i nadal nic. Łzy towarzyszyły mi każdego dnia, złość, żal do świata dlaczego to ja nie mogę przytulać do siebie taką małą istotkę i dalej żyłam w znaku zapytania dlaczego?!!!

Kolejny rok chodzenia po lekarzach, słuchania musi Pani schudnąć, a to faszerowanie mnie lekami, do tego moja miesiączka była i znikała kiedy chciała, cały mój organizm pracował jak chciał... 24 urodziny były dla mnie najgorsze, popadłam w depresje, zamykałam się sama w pokoju, wszystko i wszyscy mnie denerwowali. Ńa kolejne doniesienia o ciężarnej koleżance, kuzynce miałam ochotę skończyć ze sobą, wiedziałam ze coś niedobrego się ze mną dzieje, że nie potrafię już nad sobą panować. I tak mijały kolejne tygodnie, miesiące. Przyszła Zima tego roku, tak się cieszyłam, tyle śniegu jak nigdy. Akurat miałam wizytę u lekarza który kolejny raz wypisał mi receptę na leki hormonalne i inne badania, ale po powrocie do domu stwierdziłam, że mam dość wszystkiego, ta zima wyjątkowo na mnie wpłynęła i dałam sobie spokój. Recepty nie wykupiłam, postanowiłam zaszaleć, codzienne spacery z pupilem, nawet ulepiłam z młodszą siostrą bałwana, poczułam się sama jak dziecko, jakoś wyjątkowo dużo siły w sobie miałam. Teraz już wiem dlaczego, ta zima była taka wyjątkowa - rosło we mnie życie o którym jeszcze nie wiedziałam i nie mogę w to uwierzyć, że stał się mój mały cud naturalny bez leków :). Los potrafi spłatać figla i tego też życzę innym.
Moja ciąża jest wysokiego ryzyka, mam dwudrożną macice z przegrodą o której się dowiedziałam teraz. To 3 mies i mam nadzieje ze dzidzia przyjdzie na świat zdrowa w listopadzie 2010 roku, trzymajcie kciuki, pozdrawiam.

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (4 votes)

Odpowiedzi

Portret użytkownika aniol4223

Ciesze sie razem z Tobą :)

Witam Cie Aguś24 nie znam Cie, ale przeczytałam Twoja historie i poczułam że musze do Ciebie napisac, nie wiem dlaczego..może dlatego ze to co napisałas przedstawia moja historie.Mam 25 lat i jestem mężatką od roku,2 lata temu zapragnelismy miec dziecko.Cała reszta wygladała tak jak u ciebie łzy i wielkie poczucie niesprawiedliwosci. U mnie rodziło sie też poczucie winy bo wplontałam w to mojego męża( bo przeciesz gdyby mnie nie poznał i sie ze mną nie ożenił już dawno mogł by miec dzieci a może juz miał by dwoje on ma 27 lat,i chce założyc rodzine, a ja mu jej nie moge dac) czuje sie taka bezradna...nie chce zostac na starośc zdradzoną,bezdzietna,i nieszczesliwą kobieta, a może sie tak stac a jezeli sie tak stanie to co wtedy:(
pisze do ciebie bo wiem co czułś, i tylko osoba która przeszła to samo wie co sie czuje w momencie kiedy ktoś odbieta ci nadzieje.
Dlatego bardzo sie ciesze razem z toba z twojego szczescia bo wiem ze przeszłas męke w oczekiwaniu na "twoj cud", dzieki twojemu postowi wiże ze może i mi sie uda i wiem ze nie jestem sama z moim problemem. Trzymam kciuki ze ciebie i za twoje szczescie bo jestes tego warta... pozdrawiam cie bardzo gorąco trzymaj sie .

Portret użytkownika Aguś24

Ciesze sie razem z Tobą :)

Bardzo mi miło Ciebie poznać i cieszę się ze ktoś zauważył moją historie i może choć troszkę ulżyć w cierpieniach nas kobietek:)ja od roku jestem na tym portalu dzięki nim wiele można się dowiedzieć o problemach z zajściem w ciąże i nie tylko ...Doskonale Ciebie rozumiem wiem co czujesz sama to przerabiałam przez kilka lat łzy i złość towarzyszyła mi każdego dnia też byłam przekonana ze zostanę sama bezdzietna i do tego zdradzona były chwile naprawdę ciężkie w moim życiu ale naprawdę warto walczyć o dzidziusia :) u nas różnica wieku jest duża aż 16lat mój parter skończył 41 a ja za chwilkę 25 teraz analizując całą sytuacje wiem że to cud mój mały i gdyby nie on nie wiem jak by się potoczyło nasze wspólne życie . życzę Ci wytrwałości i więcej równowagi uśmiechu na twarzy , mniej nerwów które bardzo szkodzą i mniej myślenia które potrafi wykończyć nasz organizm wiem to po sobie ;)a tak troszkę o ciąży na początku nie było łatwo walka strach czy przegroda w macicy pozwoli na rozwój maluszka na szczęście tak ,2 mies leżenia na kanapie wymioty migreny jestem teraz szczuplejsza niż przed ciążą ,karetka-problemy z od dychaniem bóle skurcze mięśni w klatce piersiowej mostku coś strasznego, a teraz idzie 18,19 tydz ciąży zapalenie pęcherza gorączka w ostatnie 2 dni zrobiłam się jak arbuz co sprawia ból przy naciąganiu , rozpychaniu ból brzucha żeber itd uroki ciąży które warto przeżyć dla Sława MAMA :) pozdrawiam

" 4lata starań"
04.11.2010 godz 6.20 synek Radek w 39tc

Portret użytkownika aniol4223

bez tytułu...:(

dzis dowiedziałam sie ze mam miesniaki macicy i musze isc na operacje....bardzo sie boje o siebie i o mame bo ona to bardzo przeżywa, musze byc silna chociasz nie mam siły.Chyba bede sie musiała pogodzic z tym ze nie bede miała dziecka:(:(
Niech sie juz konczy ten okropny dzin.

Portret użytkownika Ania2121

Gratulacje!

Super ze Ci sie udało :) zycze szczescia i powodzenia w dalszych tygodniach ciąży :) ja tez mam 24 lata , po dwoch stratach urodziłam córeczkę w listopadzie 2008 , teraz równiez jestem w ciazy i mam termin na 10 listopoada :))

Całuski dla Twojego Brzusia :*

19.11.2004 - Aniołek 10 tydzień [*]
08.11.2006 - Aniołek 16 tydzień [*]

08.11.2008 - Majusia[url=http://

Portret użytkownika Aguś24

bez tytułu ...

Dasz rade ja w Ciebie wierzę!!!na pewno operacja się uda i z czasem wszystko się ułoży , a mamy to już tak do siebie maja ze lubią się o nas martwić ;) ja np:mam cukrzyce ,tarczyce i też muszę wciąż latać po lekarzach całe moje życie to jedna wielka niewiadoma i cały czas muszę o wszystko walczyć , życie mnie nie oszczędza teraz zamiast odpoczywać i żyć w spokoju dla dobra dziecka przechodzę niemiłą sytuacje rodzinną ktoś zatruwa nam życie ...więcej płacze niż się uśmiecham :( ale trzeba żyć dalej i się nie poddawać , życie mamy tylko jedno i nie można tak łatwo z niego rezygnować , serdeczne pozdrowienia i czekam tylko na dobre wieści :)

" 4lata starań"
04.11.2010 godz 6.20 synek Radek w 39tc

Portret użytkownika Aguś24

Do Ania2121

W takim razie też się Ciesze że udało Ci się z Majeczką i przyszłym dzidziusiem :) ja mam termin na 11listopada 2010r pozdrawiam serdecznie

" 4lata starań"
04.11.2010 godz 6.20 synek Radek w 39tc

Portret użytkownika kasia328

Zazdroszcze wam dziewczyny że

Zazdroszcze wam dziewczyny że wam się udało zajść w ciążę. Wiem że to może źle brzmi ale ja też bym tak chciała.Ja mam 24 lata i już 3 lata minęło jak jesteśmy z mężem po ślubie. Pisze bo już nie wiem co mam dalej robić, naprawde już odchodze od zmysłów, kolejny miesiąc starania u nas o dzidziusia i dalej pudło, dostałam okres. Z mężem już staramy się o dziecko już przeszło 3 lata. Półtora roku sami, a około 2 pod okiem lekarza. Pierw u mnie lekarz szukał przyczyny nie regularnego okres i wyszło że na za niski progesteron no i dzięki temu muszę na okrągło brać Luteine. Później lekarz dał mi 3 miesięczną kuracje Clostilbegytem. Niestety nie udało się. Następnie skierował mnie na badania bo myślał że mam zespół policystycznych jajników bo mam nadwagę no i sprawdzał czy nie mam cukrzycy bo ona też jest objawem PCO. Póżniej kazał mi zrobić testy na owulacje oczywiśćie one też dały negatywny wynik. Mój mąż też musiał się przebadać i u niego wyszło ok. Potem dostałam skierowanie na laparoskopie celem zbadania czy nam drożność jajowodów i sprawdzenia jak tam u mnie w środku wygląda. Pobrali mi wtedy wycinek z jajnika ale wszystko wyszło prawidłowo i w zwiążku z tym lekarz zlecił mi powtórzenie serii 3 miesięcznej kuracji Clostibegytem i 3 miesiące minęly i dalej nic z tego i teraz jestem w kropce bo nie wiem co dalej. Bo ja i mój mąż bardzo byśmy chceli wreszcie mieć już dziecko, a tu dalej nic z tego. Mam prośbe jak możecie dajcie jakąś rade.

Portret użytkownika aniol4223

mam ważne pytanie

witam was serdeczne dawno sie nie odzywałam bo byłam w szpitalu wczoraj dostałam wypis.Mam do was takie pytanie:CZY KTÓRAS Z WAS SŁYSZAŁA O TAKIM LEKU ZOLATEX 3.6mg? Ja wiem ze to sa zastrzyki w brzuch(mam ich wziąśc 4) powinny zmniejszyc miesniaki lub wogóle powinny one zniknąc...tak mówią lekarze.Gdyby któraś z was o tym ssłyszała albo miała z tym doczynienia to prosze o odpowiedz bo to bardzo dla mnie wazne!!

Portret użytkownika szrenataaa

Zoladex

Chyba pytasz o Zoladex.Jest to lek podawany przy endometriozie,wprowadza organizm w klimakterium,nie masz wtedy okresu,zmiany się cofają i łatwiej zaraz po leczeniu zajść w ciąże.Ja brałam 3 zastrzyki(niezbyt przyjemne),a po nich tabletki anty,a następnie starania naturalne.
Pozdrawiam:)

1 ICSI Parens-Kraków 06.2010
2 IMSI Bocian-Białystok 06.2011

Portret użytkownika dropsik

Lek podawany przy

Lek podawany przy endometriozie. Wzięłam 5 zastrzyków, jednak u mnie niestety nie przyniosły rezultatu :( Jednak po dwóch latach od zakończenia kuracji Zoladexem i odstawieniu wszystkich leków (miałam już psychicznie dość), zaszłam naturalnie w ciążę i jestem teraz w 15 tyg. Trzymam kciuki żeby Ci się udało.

(...)
17.12.2010 - Z wszystkich cudów o których słyszałam, ten co zasypia przy nas co wieczór, podoba mi się najbardziej.

Niespełniona tęsknota za dzieckiem, to największa kara jaką można dostać od życia...

Portret użytkownika zuza174

Zoladex

Choruję na endometriozę od 8 lat. Przeszłam już 9 laparoskopów. Przed ostatnim zabiegiem , lekarz zalecił zakup zoladexu. Po operacji okazało się,że jest nie potrzebny. Gdyby ktoś potrzebował, mam 2 opakowania.Pozdrawiam:)) Trzymam kciuki za Wszystkie staraczki:))

Portret użytkownika k24

do kasia328

przeczytałam Twoją historię. U mnie było bardzo podobnie, wszystkie badania ok: hormony, drożność jajowodów, przy laparoskopii też nic nie wyszło, mąż badania w porządku. Brałam 6 cykli clostilbegyt, miałam 4 inseminacje i NIC. Ostatnio zrobiliśmy badania immunologiczne i wyszło że mam przeciwciała przeciw łożyskowe. Jestem obecnie po 3 szczepieniu. Jeśli chcesz wiedzieć coś więcej daj znać. pozdrawiam

k24

Portret użytkownika Aguś24

Dziewczyny chcę Wam oznajmić

Dziewczyny chcę Wam oznajmić że mój mały " CUD " właśnie się urodził 4.11.2010 o godz 6.20 :) Warto czekać!!!!!!!pozdr

" 4lata starań"
04.11.2010 godz 6.20 synek Radek w 39tc

Portret użytkownika aniol4223

witam cie bardzo serdrcznie

witak kochaniutka jestem bardzo szczesliwa ze ci sie udało i ze masz juz swoje kochane dzieciatko, niech bedzie zdrowe i pszyspoży ci i twojemu kochanemu wiele szczescia i radosci,bo niewatpliwie na to zasługujecie. U mnie niestety bez zmian, mija kolejny rok i nic, bardzo mi przykto z tego powodu i lzy mi napływaja do oczu.Nie wiem dlaczeo ci to pisze ale moze dlatego ze nie mam z kim o tym porozmawiac i powiedziec jak bardzo sie boje...:( zyje normalnie z dnia na dzien, ide do pracy i z pracy i tak codzienne a ze pracuje w hipermarkecie na zabawkach to mam niestety bardzo duzy kontakt z dziecimi co jeszcze bardziej mnie dołuje... nie wiem juz co robic i jak sie zachowywach.Własnie skonczyłam serie zastrzyków ZOLADEXEM i czekam na okres.A propos tego CZY KTOŚ MOZE WIE KIEDY PO TYCH ZASTRZYKACH MOŻNA SIE GO SPODZIEWAC? BO OCZYWISCI LEKARZE NIC NIE WIEDZĄ I ZOSTAWIAJA CZŁOWIEKA SAMEGO SOBIE:( jezeli któras wie cos na ten temat to prosze o odpowiedz bo to bardzo ważne dla mnie.Agus pozdrawiam cie ucałuj swojego maluszka odemnie powodzenia.

Portret użytkownika joanna37

anioł4223 ja też miałam

anioł4223 ja też miałam mięśniaki, ale je usunęłam. Czekam teraz na pozwolenie na staranka. Nie czekaj, szkoda czasu, ja też zwlekałam, bo ponoć z mięśniakami też można się starać- ale nie z moimi ( 2 razy poroniłam ). Wszystko przed tobą, więcej nadziei:)

Portret użytkownika Justanka212

Podobna Historia

Hej wiesz co też mam sytuację podobna do Twojej z tym że ja zaszłam raz w ciążę po CLostilbegyt ale poroniłam i teraz 4-5 mięsięcy też go brałam ale to nic nie dało i w tym miesiącu dostałam zastrzyki w brzuch Fostimon które podobno bardzo ulepszają jajeczka dużo witaminek i wszystko co im potrzebne także czekam na rezultaty za 3 dni pierwszy zastrzyk :) no i oczywiście CLo i jak jajeczka będą duże to Pregnyl żeby pękły. Podejrzewam że i u ciebie może być podobnie możesz jeszcze dostać Menopur zamiast Fostimonu ale to to samo tyle że Menopur 2 razy droższy :)czyli ok 700 zł a Fostimon 300zł Daj znać co ci dalej lekarz poleci. Pozdrawiam.

Starania od IX 2009
10.V.2010 udało się przy pierwszej sesji z clo
21.VI.2010 zła wiadomość - ciąża obumarła