Autor:

monis31

Data publikacji:

28.09.2012

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Problem rozwiązania....

Ubieram dziś Bable do przedszkola. Karolka opowiada,że Michał ma młodszego braciszka Marcinka, którego jego mama nosiła w brzuszku. A teraz już urodziła i mały jest taki słodziutki , piękniutki itd.itd.
Całej rozmowie przysłuchuje się Mati, który pyta:
-Mamuś, a jak Pani Ania poszła do szpitala to jak jej wyciągnęli Marcinka?.
- Kochanie zrobili jej takie malutkie nacięcie na pępuszku, rozwiązali go i przez dziurkę wyciągnęli Marcinka.
Karolka- tak ja wiem, bo mamusia tez ma tam takie coś ( mam blizny po laparoskopie-miałam kamicę)
Na co Mati:
- ja nie chce mieć niczego takiego w brzuszku, nie chcę mieć tam dzieciów i mieć pępuszek rozcinany:)
Uśmiechnęłam się i już chciałam coś powiedzieć , gdy Karolka dodała:
-nie martw się Mati to tylko my kobiety tak mamy. Prawda mamusiu?
-oj prawda, prawda ...

Osobiście znam pewnego pana, który też ma siostrę bliżniaczkę ( Pan ma około 35 lat i w 3-kę tworzyliśmy super grupę zabawową) i gdy ta dostała pierwszą miesiączkę, siedział i płakał,że on nie chcę miec tego samego co siostra:)
Dziś owy Pan ma 2 synków, wspaniałą żonę i domyślam się,że boryka się z podobnymi dylematami :)