Początek

Początek kiedy to było- w marcu 2008 roku zadzwonił ten telefon. Co ciekawe zadzwonił akurat wtedy kiedy mogłam go odeberać bo miałam przerwę w zajęciach( zbieg okoliczności- nie przeznaczenie).
Tak na mnie podziałał, że tego dnia nie mogłam już prowadzić zajęć. Zadzwoniłam do Twojego Taty i Brata(twojego oczywiście) aby podzielic się radością i tego samego dnia popędziliśmy do OA żeby dowiedzieć sie czegoś o Tobie córeczko.
Dostaliśmy Cię w prezencie na urodziny które oboje z tatą mamy w marcu. Wtedy też pierwszy raz zobaczyliśmy Cię - na zdjęciu.Byłaś taka mała i smutna. Nie mogłam doczekać się kiedy Cię zobaczę i przytulę. Zanim zabraliśm Cię do domu pojawiły się hipotezy różnych trudnych dla nas diagnoz, mimo lęku o Twoje zdrowie i to czy sobie poradzimy gdyby hipotezy się potwierdziły wszyscy TZN -Mama, Tata i Brat wiedzieliśmy, że bez Ciebie nasza rodzina nie istnieje, bo bardzo Cię pokochaliśmy.Te wspólnie spędzone prawie dwa lata były dla mnie ( właściwie dla całej naszej rodziny) bardzo trudne i jednocześnie bardzo wspaniałe. Dzięki Tobie poczułam, że każdy ma swoje miejsce na ziemi i prawo żeby żyć i rozwijać się w swoim tempie. Poczułam to inaczej niż do tej pory, bo byłam razem z Tobą w centrum Twojego rozwoju.Bardzo Cię kocham poprostu za to, że jesteś, przepełnia mnie dumą każde Twoje nowe osiągnięcie i dziekuję bogu za to, że pozwolił mi uczestniczyć w cudzie Twojej przemiany i za to że dał mi siłę aby szukać rozwiązań tam gdzie inni mówili że nie ma ich. Kocham Cię córeczko. Tak długo na Ciebie czekałam.
Od dzisiaj będę opisywać jak to było każdego dnia kiedy z nami zamieszkałaś.

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika AgullkaO

wiskas- widzę, że jesteś kolejną szczęśliwą adopcyjną mamą pisz jak najwięcej dla swojej Córci
ja też piszę i może kiedyś przyjdzie chwila, że moja córcia będzie potrzebowała go przeczytać... myślę, że nadejdzie taki dzień...
pozdrawiam Was serdecznie!

9 IUI Provita, NOVUM-II ICSI 05.05.08
8tc (*)
EMILKA- najcudowniejsza odpowiedź Boga na modlitwy. Dziękujemy Ci Boże.
DOROTKA- drugi nasz Skarb :)

Portret użytkownika wiskas

Portret użytkownika wiskas

Dziekuję za wpis. Jestem kolejną ,teraz już szczęśliwą mamą , chociaż nie zawsze tak było( niestety- a może stety). Mam nadzieję że moja córcia kiedyś przeczyta i pomoże jej to w przyjęciu i pogodzeniu się z tym co trudnego w jej życiu sie wydarzyło.AgullkaO- a czy twój początek bycia z córką był szczęśliwy tylko? Jeśli możesz mi odpisać to będzie dla mnie cenne.Ja a właściwe My z mężem właściwe byliśmy przepełnienie lękiem i wątpliwościami czy damy radę poradzic sobie z tymi wszystkimi chorobami które ma nasza córka i z tymi hipotetycznymi jeśli się potwierdzą. Pozdrawiam.