9 maja, pięć miechów za nami

No i widzisz kochanie jaką ty masz mamę? Niesłowne toto, leniwe. Miałam pisać codziennie, a zapału starczyło na pare dni. Ale obiecuję, że w domku czeka na Ciebie, Iskierko, żliczny zeszyt z listami - pisanymi prawie codziennie. To mój intymny dzienniktęsknoty za Tobą, lęku i miłości. Tu będę jednak pisać jak coś ważnego będize się dziło - każdego 9-tego, po warsztatach, kiedy powiemy kolejnym osobom, że spodziewamy się dziecka********Wejście w szósty miesiąc naszego oczekiwania uczciliśmy w JASKINI SOLNEJ, gdzie tych dwóch alergików -Twojego tatę i brata zaciągnęłam. Teraz chodzimy z Pawełekim co drugi dzień do wakacji, potem jeszcze w sierpniu -przed przedszkolem. Podobało by Ci się -ciemno, ciepło, przytłumione światełka, szum morza....jak, kurcze, "jak u mamy w brzuszku". No nic -pójdziemy tam w przyszłym roku. Ciekawe na co ty bido będziesz uczulona (czy są jakieś nieuczulone dzieci na świecie). Już profilaktycznie rozglądam sie za ksiażkami o alegricznych niemowlętach i orientuję w cenach Nutramigenu. W zapachu tegoż zorientowałam się na spotkaniu z ciociami w Łazienkach (błe, jak coś tak może pachnieć, Nutramigen, nie ciocie). Za tydzień warsztat, potem jeszcze czerwcowy. Potem letnia przerwa, podczas której skompletujemy, mam nadzieję dokumenty i .....Może jednak jeszcze w tym roku?

0
Twoja ocena: Brak