Autor:

MalaMi87

Data publikacji:

12.05.2016

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

wyrzuty sumienia

Zaczynają mnie dopadać wyrzuty sumienia. Czy zrobiłam wszystko co jest możliwe i co nie jest teoretycznie możliwe żeby się udało? Chyba nie. Właściwie mój brak wiary w powodzenie sprawił, że nijak nie przygotowałam się fizycznie do kolejnego podejścia. Zarzuciłam moją dietę na endometrioze. Objadam się słodyczami. Ba! Nawet przytyłam. Zero dodatkowego ruchu i suplementów. Jednym słowem NIC.
A teraz nie mogę się doczekać kiedy wreszcie zaczniemy. Zaczynam liczyć dni i czuć podekscytowanie. No właśnie i wyrzuty sumienia bo zrobiłam za mało.

Komentarze

  • avatar
    aranha35

    12/05/2016 - 18:05

    Kochana,ja żarłam prawie samą trawę, nie piłam kawy, łykałam garść suplementów,ćwiczyłam, chodziłam na akupunkturę i robiłam wszystko co miało pomóc i nic to nie dało, więc nie katuj się!Czasem po prostu potrzeba tego momentu, tego transferu i tego zarodka!

    enjoylittlethings.pl
  • avatar
    MalaMi87

    12/05/2016 - 18:05

    Przynajmniej możesz powiedzieć, że zrobiłaś wszystko. A mi tylko d..a rośnie;)

  • avatar
    aranha35

    12/05/2016 - 18:05

    Pocieszę Cię;)Mi dupa też urosła ale od leków bo słodyczy nie widziałam przez dwa miechy hehe:)

    enjoylittlethings.pl
  • avatar
    MalaMi87

    12/05/2016 - 18:05

    Ja sobie też wmawiam, że to od antyków ale wymowna mina dr jak mu o tym powiedziałam wyjaśniła mi wszystko :)

    Czytałam Twój wpis o brzuchach. Ja też nie umiem w sobie powstrzymać zazdrości. Ostatnio jak czekałam na swoją kolej żeby opowiedzieć dr o moim tyciu i pryszczach od leków, wepchnęła się przede mnie kobieta w ciąży. Wstyd się przyznać ale byłam tak roztrzęsiona, że mało nie zrezygnowałam z wizyty... "kup sobie psa" - kapitalne

  • avatar
    aranha35

    12/05/2016 - 18:05

    Najgorsze jest to,że nie można nad tym zapanować.Mam ochotę kopnąć się w tyłek!Myślę wtedy o sobie bardzo źle.Niestety wszystkie musimy jakoś to znosić..Może z czasem brzuchy nie będą robiły na nas takiego wrażenia...
    Pozdrawiam!

    enjoylittlethings.pl
  • avatar
    Magia13

    12/05/2016 - 19:05

    Lipca i sierpnia oddaję swój brzuch. To która chętna?
    A co do diet i suplementacji...nie do końca w to wierzę. Może i ma to jakąś moc wspomagającą, ale nie sprawczą. Nie stosowałam żadnych diet ani witamin w trakcie stymulacji.
    Nieustająco trzymam za Was kciuki

    3 lata starań
    3xIUI
    XI 2015 I ICSI-SET. 31 dpt :love:
    04.08.2016 - Olga na świecie.
  • Darka28

    12/05/2016 - 19:05

    Ja miałam 3 podejścia do in vitro, za 3 razem sie udało. Ale to lekarz zmienił sposób leczenia. Za pierwszym i drugim razem brałam suplementy i stosowałam dietę i nic. Za trzecim razem coreczka i 4 zarodki po które wracam, a bralam tylko kwas foliowy. Moze cos w tym jest, ze jak bardzo sie tak nastawiamy to organizm walczy, a jak sie trochę poddajemy to bach i ciąża. Głowa do góry, większości z nas sie udaje, ja kiedyś myślałam ze to ja jestem przypadkiem nieuleczalnym i to ja nigdy nie będę miała dzieci. Wierze ze do ciebie tez wkoncu wyjdzie słońce.

    Darka
  • NaNa31

    12/05/2016 - 20:05

    Wybaczone. Rozgrzeszone ;-) ujmę to kolokwialnie - przyjmij to na klatę. Trudno;-) któraś z dziewczyn dobrze napisała - liczy się Ten plemnik i Ta komórka a nie diety i suplementy, więc życzę Ci z całego serca, żeby to podejście było TYM wyczekanym ;-) buziaki!

  • avatar
    MalaMi87

    12/05/2016 - 20:05

    Oj ja chcę ja koniecznie!!! :D

  • avatar
    MalaMi87

    12/05/2016 - 20:05

    Dzięki Dziewczyny!!!

    Człowiek nieważne ile robi i tak mu się wydaje za mało. Może akurat taka grubsza będę silniejsza :D

  • AgataTofik

    13/05/2016 - 03:05

    Ja od stycznia walcze dieta z IO. Zrzucilam 20 kg. Na prawde sie staralam. Ale ten przeciagajacy sie start zabieral w cholere moja silna wole. 2 kg wstecz i na prawde duzo odstepstw. I to przed samym startem. Wychodzilismy kilka razy na kolacje, zeby nie zwariowac. Nie mielismy kasy i nie wiem wlasciwie jak to sie wszysko poukladalo tak, ze na razie sie udalo! Tez odpuscilismy! Wiec to nie jest tak, ze trzymanie siebie w ryzach daje pelny sukces!!
    Teraz pracuj na nastawieniem. Mowia, ze to polowa sukcesu. Ja nad tym ciezko pracowalam. Moj M nade mna tez.
    I rozumiem to podekscytowanie. Ja tez tak mialam. Wiec tak chyba dziala ten mechanizm rollercoastera emocjonalnego invitrowego.
    Trzymam kciuki i melduj sie na biezaco! :*

  • avatar
    Magia13

    13/05/2016 - 06:05

    Że nie przejmiesz moich ciążowych schiz, bo się wykończysz.

    3 lata starań
    3xIUI
    XI 2015 I ICSI-SET. 31 dpt :love:
    04.08.2016 - Olga na świecie.
  • avatar
    Magia13

    13/05/2016 - 06:05

    Jesteś wielka, że tego dokonałaś

    3 lata starań
    3xIUI
    XI 2015 I ICSI-SET. 31 dpt :love:
    04.08.2016 - Olga na świecie.
  • AgataTofik

    13/05/2016 - 07:05

    Wiesz, jakoś samo się stało. Po prostu zmieniłam jadłospis na dozwolony przy IO. A wcześniejsze wszystkie próby spoczywały na niczym.
    Ale dziękuję ;)

  • avatar
    Magia13

    13/05/2016 - 09:05

    wytrwać i osiągnąć cel

    3 lata starań
    3xIUI
    XI 2015 I ICSI-SET. 31 dpt :love:
    04.08.2016 - Olga na świecie.
  • avatar
    MalaMi87

    13/05/2016 - 17:05

    Obiecuję ;)