Autor:

MalaMi87

Data publikacji:

14.04.2020

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Światełko w tunelu

Wokół mnie milkną głosy mądrych ludzi, którzy zawsze wiedzieli najlepiej jak mam żyć. Mieli receptę na szczęście, której ja przez tyle lat nie mogłam zrealizować. Nie ma też w pobliżu fałszywych sprzedawców marzeń, którzy uderzając w mój najczulszy punkt ciągnęli moje zmęczone ciało po kolejnych zabiegach. Skasowali swoją ostatnią wpłatę, jak zawsze nie licząc się z moim zdrowiem. W tej ciszy, po mału zaczynam słyszeć siebie. Wsłuchuję się w to czego potrzebuję. Tego co ja chcę, co według mnie jest dla mnie dobre. Co daje mi szczęście. Nie oceniam się oczami innych, którzy uważają, że inna droga jest kapitulacją i porażką. Dla mnie jest nowym początkiem czegoś pięknego i prawdopodobnie spełnionym marzeniem. Z tysięcy kawałków sama zaczynam zbierać i składać do kupy moje rozbite serce. Mówię Pani Bogu, że są sprawy w których zawiodłam i poniosłam porażkę. Może oceniłam się zbyt surowo. Może wyszło tak nie dlatego, że jestem złym człowiekiem, tylko dlatego, że zrzucił na mnie zbyt wiele. Nie chcę być już tą zgorzkniałą, pełną bólu i nienawiści osobą, której się brzydzę. Zaczynam szukać w pamięci dawnej mniej, która była odważna i z nadzieją spoglądała w przyszłość. Nigdy nie będę już tą samą osobą, ale mogę być inną. Silniejszą, bardziej pewną siebie, z dobrym sercem dla siebie i innych.