Autor:

Alicjaaaaa

Data publikacji:

23.05.2017

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Strach

Jestem po punkcji. Pobrano 2 komórki jajowe.

Tylko tyle było. 5 pęcherzyków, 2 komórki. W dodatku tylko w jednym jajniku. Drugi zdechł. Albo nie wiem, co się z nim stało. Lekarze też nie wiedzą. To był ten jajnik, do którego ostatnio nie mogli się dostać. Wtedy znajdowały się w nim pęcherzyki, tylko ich nie pobrali. Teraz nie było nic. NIC. Mimo dawek Menopuru - 450 jednostek każdego dnia. A przecież właśnie po to robili drugą laparo, żeby uwolnić ten jajnik. Żeby było lepiej. Zamiast tego jest gorzej.

Mówią mi, że mam niską rezerwę jajnikową. Czy AMH 1,3 to niska rezerwa? Mówią, że laparo nie pomaga rezerwie. To dlaczego kazali mi ją robić?! Czy mogli mi przy okazji zepsuć jajnik? Nawet jeśli tak było, nikt się teraz do tego nie przyzna.

Przez cały dzień drżałam z strachu, bo nie wiedziałam nawet, czy te komórki są dojrzałe, czy nie są zdegenerowane, czy w nasieniu męża znaleziono dobre plemniki, czy udało się zapłodnić komórki. Nic mi nie powiedzieli. A dzwoniłam i pisałam, zarówno do kliniki jak i do lekarza prowadzącego. Dopiero 2 godziny temu raczył odpisać, chociaż info od embriologa dostał znacznie wcześniej.

Zapłodniono obie komórki. Poryczałam się z ulgi.
To wszystko mnie wykończy!