Autor:

MalaMi87

Data publikacji:

27.12.2015

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

siła perswazji

Utkwiła mi w pamięci pewna scena. Siedzieliśmy przy stole w domu moich teściów. To były urodziny mojej teściowej i zgromadziła się cała rodzina męża. Jedna z ciotek zadała pytanie ile to ja mam lat. Zgodnie z prawdą powiedziałam, że 26. Krzycząc przez cały stół oznajmiła mi, że do 27 roku życia trzeba zajść w ciążę, bo później będzie trudno. Pół roku później zaczęliśmy się starać o dziecko. Może to głupie ale po każdym nieudanym podejściu słyszę te słowa. Nie mogę tego wyrzucić z głowy. Czasami zastanawiam się czy sobie przez nie wmówiłam, że jestem niepłodna, że jeśli udałoby mi się to odczarować i zapomnieć to zaszłabym w ciążę. Jak silnie wpływa na powodzenie nasza psychika?

Komentarze

  • avatar
    aranha35

    27/12/2015 - 11:12

    To ciekawe w jakich książkach jest napisane,że trzeba?;)Nie daj sobie narzucić co trzeba, a czego nie.Jeśli ktoś nie ma mieszkania na kredyt,męża, dziecka i psa to jest dziwny.Nie możemy odbiegać od standardu;)Ja odbiegam już wiele lat i gdzieś mam takie smutne gadki.Kiedyś wychodziło się za mąż w wieku 18 lat, nie rozwodziło się bo to wstyd i mogłabym wymieniać dalej.Każdy sam decyduje o tym, kiedy, czy w ogóle chce mieć dziecko i jak ma wyglądać jego życie.Mam 37 lat i pewnie te 10 lat temu tez miałam niedrożny jajowód i czas tu nie gra roli.Kobiety po 40 rodzą zdrowe dzieci.Wiem jak takie teksty potrafią wkurzyć.Ja po prostu walę prawdę między oczy i czasem to gasi uprzejme cioteczki;)

    enjoylittlethings.pl
  • avatar
    MalaMi87

    27/12/2015 - 11:12

    Zgadzam się z Tobą w 100%, że każdy powinien żyć własnym życiem i nie ma schematu/recepty na właściwą drogę. Tylko, że ona powiedziała o tym z medycznego punktu widzenia, że po 27 roku życia trudno zajść w ciążę. Jak to czytam to wiem, że to głupota. Ciotka pracuje na poczcie,a nie w szpitalu. I chociaż to wiem, to podświadomie ta myśl stale we mnie siedzi.

  • avatar
    aranha35

    27/12/2015 - 11:12

    Ludzie gadają i będą gadać i udzielać złotych rad i recept na ich zdaniem właściwe życie.Myśl o dziecku podejmuje się we właściwym dla siebie momencie, a nie kiedy pojawią się właściwe cyfry w życiorysie.Nie zadręczaj się!Podejmujesz decyzje właściwe dla siebie, a nie dla innych;)Pozdrawiam i wierzę,że będzie dobrze.Czuję,że jesteś silną kobietą:)

    enjoylittlethings.pl
  • avatar
    bloo

    27/12/2015 - 12:12

    równie dobrze mogłaś usłyszeć złotą radę, że do 30tki powinnaś pracować na etat i wyciągać dziesięć kółek albo mieć samochód i mieszkanie albo jeszcze coś. W życiu w ogóle najlepiej być zdrowym, pięknym, bogatym i bez zmartwień.
    Nie przejmuj się tym. Na psychikę najgorzej wpływa sama bezdzietność, kiedy chce mieć się dzieci. Dokładanie sobie jeszcze poczuciem winy w niczym nie pomaga, szczególnie że całkiem sporo dzieciatych rodziło swoje dzieci po trzydziestce, bez mieszkania, bez pracy, bez miliona różnych rzeczy, często zresztą chcąc tych dzieci jak ryba roweru.
    Zawsze można czymś w kogoś walnąć i zawsze nie ma to sensu ani logiki.

  • avatar
    Magia13

    27/12/2015 - 20:12

    Ale zadaj sobie pytanie, czy bylabys gotowa mieć dziecko w wieku 26 lat?
    Wiele z nas odpowiedzialoby "nie".ta dojrzałość do macierzyństwa u każdej z nas oznacza inny wiek.

    3 lata starań
    3xIUI
    XI 2015 I ICSI-SET. 31 dpt :love:
    04.08.2016 - Olga na świecie.