Autor:

MalaMi87

Data publikacji:

03.04.2016

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

podobno miłość przychodzi do szczęśliwych ludzi

Zrobiłam rachunek sumienia i doszłam do wniosku, że klęska in vitro byla spotęgowana tym, że musiałam wrócić do pracy. Prawda jest taka, że atmosfera w pracy jest potworna, obowiązków i odpowiedzialności od groma,nerwy non stop, pieniądze zależne od widzimisię prezesa. Wszystko to sprawia, że czuję się nieszczęśliwa. Nie wysyłałam nigdzie CV, bo jak się uda to co wtedy?? Ciąża na okresie próbnym. Brak uprawnień do macierzyńskiego. I tak biedowałam w swojej robocie dzień w dzień czekając na lepsze jutro, kiedy wreszcie powiem JESTEM W CIĄŻY IDĘ NA L4.
Ale lepsze jutro nie nadchodziło i nie wiadomo kiedy i czy nadejdzie, a ja tracę swoje najlepsze lata w miejscu które mnie unieszczęśliwia. W końcu w swoje urodziny odpowiedziałam na jedną jedyną ofertę pracy. Chyba całe moje szczęście skupiło się w tym jednym memencie, bo się udało:) w piątek złożyłam wypowiedzenie i jeszcze tego nie czuję ale za chwilę będę wolnym człowiekiem. :) A jeśli w czerwcu się uda i zajdę w ciążę? Trudno! Dla odmiany pomartwię się o to, że jestem w ciąży, a nie że w niej nie jestem :)

Trzeba walczyć o swoje szczęście różnymi drogami.

Komentarze

  • avatar
    aranha35

    03/04/2016 - 15:04

    Gratuluje odwagi!!Ja tak odkładałam studia podyplomowe bo zaraz miałam btc w ciąży.W tym roku je skończyłam i juz myślę o następnych!!Można czekać cale życie,zamiast żyć!!Bardzo się cieszę,że wyrwałaś sie z kieratu.Może teraz, kiedy odetchniesz spotka Cie jakas niespodzianka,a właściwie spodziewanka!!Pozdrawiam!

    enjoylittlethings.pl
  • avatar
    kasica30

    03/04/2016 - 15:04

    Życzę Ci,aby w czerwcu jedynym Twoim zmartwieniem było to w jaki sposób zorganizujesz sobie najbliższe 9 miesięcy błogiego lenistwa na l4 :)

  • avatar
    Magia13

    03/04/2016 - 16:04

    Gratuluję. To duży krok do przodu -żyjesz tym co tu i teraz, a nie co by bylo gdyby.życzę Ci, abyś z perspektywy czasu była zadowolona z tej decyzji.

    3 lata starań
    3xIUI
    XI 2015 I ICSI-SET. 31 dpt :love:
    04.08.2016 - Olga na świecie.
  • AgataTofik

    04/04/2016 - 05:04

    Gratuluję zmian! Teraz na pewno wszystko się ułoży. Trzymam kciuki.

  • avatar
    Ann1984r

    04/04/2016 - 07:04

    Mam identycznie, zaciskam zęby i czekam na "lepszy" moment. Staram sie olewać prace, działać na auto pilocie, wszystko po to żeby nie dokładać sobie niepotrzebnego stresu związanego z nowa pracą. W głębi duszy wiem ze moje myślenie jest naiwne, baaardzo gratuluje Ci zmiany pracy- to na pewno jedna z lepszych decyzji które pojęłaś i ktora przyniesie Ci realne pozytywne skutki. Ja puki co skreślam kolejne dni w kalendarzu, umawiam na kolejne badania i czekam do czerwca...

  • avatar
    Tusia87

    04/04/2016 - 10:04

    Mam tak samo z pracą Moja Droga, ale póki co daję sobie jeszcze trochę czasu na zajście w ciążę, jeśli się to nie zadzieję to będę musiała podjąć jakąś decyzję.

    Starania od grudnia 2012
    2014 4 x IUI
    2015/2016 2 x ICSI Salve Łódź -> 4 x transfer -> 3 x beta 0 i 1 x CB
    2018 3 ICSI Novum Warszawa - ET 05.11.2018 - > 29.07.2019 przyszła na świat nasza Michalinka :)
  • avatar
    MalaMi87

    05/04/2016 - 04:04

    Dziękuję dziewczyny za słowa otuchy :)

  • avatar
    atkagfd

    06/04/2016 - 06:04

    Gratuluje decyzji, oby przyniosła wymarzony efekt! :)
    Ja również jestem w podobnej sytuacji , w pracy troche stresu, samodzielne stanowisko, dużo liczb gdzie bardzo łatwo się pomylić, a zweryfikować to może tylko prezes....nie zmieniłam jej do tej pory bo przecież co miesiąc była nadzieja że się udało zajść w ciąże, a jako że mam umowę na czas nieokreślony nie musiałabym sie martwić o nic.
    Ale w ciąży jak nie byłam tak nie jestem, niebawem równie jak Ty stane przed dylematem co dalej....

    2 x IUI
    3 IUI odowalna
    pazdziernik 2016 ciąża biochemiczna, 5 tc :(
    luty 2017 ICSI:(
    czerwiec 2017 transfer:(
    4 transfer i jest serce , chwilo trwaj !!!