Autor:

Alicjaaaaa

Data publikacji:

13.12.2019

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Niepłodna matka

Moja koleżanka powiedziała mi niedawno, że jest w drugiej ciąży, a ja… poczułam ukłucie zazdrości! Znowu! Nadal! Mimo wszystko! Mimo że jestem matką dwóch wspaniałych chłopców, to wciąż we mnie siedzi. Jakby niepłodność była wdrukowana w moją naturę na stałe albo jakbym wciąż nie wierzyła, że tą matką jestem.

A może chodzi po prostu o to, że nadal myślę o Alicji. Alicja to córka, której nigdy nie miałam. To moje pierwsze wymarzone dziecko, zamiast którego pojawiły się bliźniaki. To także moje trzecie dziecko, które… pewnie już się nie pojawi. Chyba że stanie się cud. Tak sobie powiedziałam. Chciałabym mieć trójkę dzieci, ale nie za wszelką cenę. Nie za cenę kolejnych lat starań, kolejnych zabiegów, miliona pustych strzykawek wyrzuconych do kosza. Chciałabym, żeby Alicja pojawiła się tak po prostu, na pstryknięcie palcem, jak u innych. Tylko że to niemożliwe.

Tak czy inaczej wygląda na to, że niepłodność to stan umysłu. Coś, co wcale nie znika nagle, kiedy człowiek zostaje rodzicem.

Komentarze

  • avatar
    MalaMi87

    14/12/2019 - 15:12

    Kiedyś marzyłam o dwójce, trójce dzieci i oczywiście o córce. Teraz byłabym najszczęśliwsza na świecie mając jedno dziecko, może być z adopcji zarodka, nieważne jakiej płci, byle było zdrowe...

  • avatar
    MalaMi87

    14/12/2019 - 15:12

    Kiedyś marzyłam o dwójce, trójce dzieci i oczywiście o córce. Teraz byłabym najszczęśliwsza na świecie mając jedno dziecko, może być z adopcji zarodka, nieważne jakiej płci, byle było zdrowe...

  • avatar
    Alicjaaaaa

    15/12/2019 - 20:12

    Oczywiście, też byłam w tym miejscu, w którym człowiek jest w stanie zgodzić się niemal na wszystko, byle było choć jedno. Przekroczyć własne granice... Wierzę, że w końcu Ci się uda.
    Swoją drogą przy moich wcześniakach nauczyłam się, że to, czego każdy obawia się najbardziej, czyli choroba dziecka też nie musi oznaczać końca świata. Bo może mieć ona tysiące twarzy i niekoniecznie przypominać nasze najczarniejsze wyobrażenia.

    Starania od czerwca 2012 r.
    Endometrioza + słabe nasienie
    05. 2011 r. - laparoskopia
    10. 2016 r. - IMSI (3 zarodki, 2 podane, nie udało się)
    03. 2017 r. - laparoskopia 2
    05. 2017 r. - IMSI 2 (2 zarodki, 2 podane, 12 dpt beta 312,5 i są 2 serduszka!)
  • avatar
    Laura81

    16/12/2019 - 10:12

    Mysle, ze jesli spelni sie twoje marzenie o trzecim dziecku, to juz takie wiadomosci o ciazach nie beda dla Ciebie bolesne.

    Ja tez marzylam o corce- Laurze, gdy
    w koncu zaszlam w ciaze okazalo sie ze bedzie Syn:) . Po 4 latach udalo Mi sie znowu zajsc w ciaze , tym razem wymarzona corcia.Tyle ze rozmyslilam sie z Laura i dalam mojej coreczce na imie Maja;)

    Trzymam kciuki i wszystkiego dobrego dla waszej czorki

    starania: prawie dwa lata
    endometrioza, niedoczynosc tarczycy
    Grudzien 2012 przyszedl na swiat nasz synek ♥
    od listopada 2015 starania o jeszcze jeden cud ......
    Styczen 2018 nasza coreczka jest z Nami ♥
  • MeganM

    18/12/2019 - 18:12

    Mam wspaniałym córkę ale walczyłam o rodzeństwo dla Niej - bez sukcesu niestety. Teraz już wiek spowodował, że złożyłam broń ale przy takich wiadomościach zawsze mam ścisk w sercu i myśl: dlaczego to nie mogłam być ja. Straszne uczucie ale nie potrafię się go pozbyć.

  • avatar
    rybulenka

    12/02/2020 - 19:02

    Tak to.siedzi po skóra albo gdzieś.w zakamarkach serca. Ja miałam tak samo gdy brązowa męża.oznajmila że jest w 3 ciąży i to z "wpadki "-bo zapomniała o pigułce. A ja 7 lat bez zabezpieczania i nic. Też marzę o 3 dziecku i wierzę że nam się uda. A na razie gratuluję Ci 2 super synkow!!!

    długie staranka
    2008-2009 wizyty w Novum
    PCOS
    nasienie m ok
    listopad 2009 II kreski :)lipec 2010 Bartuś
    kolejne starania od listopada 2011
    marzec 2012 II krechy:)
    7.11.2012 Adaś