Autor:

MalaMi87

Data publikacji:

08.10.2015

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

to nie wystarczy...

Od trzech dni mam dziwne plamienie, które nie pasuje do niczego. Do tego stale boli mnie jajnik i zaczynam się denerwować, czy nie wdała mi się w niego biedaka jakaś zaraza. Jestem też w grupie szczęśliwców, których boli głowa po progesteronie. Ledwo mam siłę zawlec się do pracy. W ramach pociechy usłyszałam reprymendę, że nie cieszę się z dziecka kuzynki. Mam już dosyć dosyć dosyć :( :( :( :( :(

Komentarze

  • avatar
    EwkaMarchewka1985

    08/10/2015 - 19:10

    MalaMi może to plamienie implantacyjne ? Oby to było to. Dzieci ehhhh.... temat rzeka. Teraz jak jest jeszcze nadzieja to człowiek liczy, że jakos się ułoży, ale od dłuższego czasu myślę, co będzie jak nie będzie dzieci, czy damy radę spotykać sie w rodzinie pelnej dzieci i tylko my z boku jak tredowaci. Też się boję.

    U mnie dobrze...
    We mnie źle.....
  • avatar
    MalaMi87

    08/10/2015 - 19:10

    Lekarz mi powiedział, że to możliwe ale bardzo daleko idące myślenie, że to plamienie implantacyjne. Trzeba czekać. Po drodze umilam sobie czas na kłótniach z mężem, bo co on wie o bólu...
    Ja zaczynam sobie siebie wyobrażać bezdzietną, bez znajomych, wychodzącą z domu raz do roku, żeby tylko ktos mi nie przypomniał, że jestem wybrakowana.

  • avatar
    EwkaMarchewka1985

    08/10/2015 - 20:10

    Oddalabym duszę diabłu, aby zajść w ciąże i urodzic zdrowe dziecko. Czy my jesteśmy go rsze ?! Czy byłabym zla matką ?! Jutro czeka mnie rodzinne spotkanie jestem przerażona. Dzisiaj jak dowiedziałam się, że nie jestem w ciąży, ucieklismy z mężem każdy w inna stronę byliśmy w stanie rozmawiać po kilku godzinach. Kłótnie to też norma przy takim problemie lekko mówiąc. MalaMi jakoś się to ułoży kto wie jak ?!? A no nikt pomyśl sobie dzieci sa dane na chwilę a mąż na całe życie dbajmy o te relacje. Moj dzisiaj powiedział, że nie mogę go zostawić. Mi zostało tylko crio i jeszcze jedna rzadowka i koniec marzeń o macierzyństwie.

    U mnie dobrze...
    We mnie źle.....
  • AgataTofik

    09/10/2015 - 06:10

    ja też mam tylko jedną wizję przyszłości. Że jesteśmy bezdzietni. W naszej ogromnej rodzinie wszyscy mają co najmniej jedno dziecko. Tylko my nie. Tak samo w pracy. Mówiłam Mężowi, że nie wyobrażam sobie spotań rodzinnych za kilka lat. Właściwie do części to już w ogóle nie chodzimy. Albo wyjedziemy za granicę do pracy. Albo zamkniemy się w domu. Więc jeśli się nie uda, to tak właśnie będzie.
    Trzymam kciuki, żeby nasze ostatnie podejścia odmieniły naszą przyszłość.
    Chociaż od niektórych osób tak dostałam w kość z powodu niepłodności i in vitro, że nawet dziecko nie zmieni naszych relacji.
    Powodzenia!

  • avatar
    justysia0301

    09/10/2015 - 07:10

    Jest ciężko każdej z nas...Ciągle się obwiniamy, zamartwiamy, denerwujemy o każdy symptom ...to jest straszne ;/ Przechodzę to już 2 lata i Ci się nie dziwię, że masz dość. Ale zawsze jest nadzieja, może akurat to plamienie implantacyjne, może będzie to dla Ciebie najszczęśliwsza wiadomość na świecie ! Wierzę w ciebie, oby ci się udało. Każda z Nas na to zasługuje :*

    pozdrawiam i powodzenia! :)

    starania od grudnia 2013...
    słabe owulacje...
    słabe FSH...
    termin na koniec lipca 2016 !
    udało się! :) trzymajcie kciuki ! :)
  • avatar
    goni31a

    09/10/2015 - 10:10

    Hej
    Jestem nowa mialam inseminacje w piątek 2.10.2015 i jak to mówiąc jedziemy na tym samym wózku i czekany jak się to rozstrzygnie!!! Czytam że masz jakieś objawy. Czy możesz mi napisać jakie leki bierzesz jeszcze ?

  • avatar
    MalaMi87

    09/10/2015 - 18:10

    Biorą duphaston, bo po luteinie bardzo źle się czuję. Do tego byłam stymulowana do inseminacji, bo to już moja druga. Niestety nie pamiętam nazwy leku, bo dostałam go od lekarza. Brałam go od 3 dnia cyklu do 7. Po 1 IUI nie miałam żadnych objawów. Po 2 IUI czuję się dużo gorzej. Kiedy testujesz? Ja 19.10. Byłaś stymulowana do iui?

  • avatar
    goni31a

    09/10/2015 - 20:10

    Sorki ze tak pozno ale wrocilam z pracy i musilam troszke odpoczac . Wiec tak ja od 2 dnia cyklu do 6 bralam Clomid 50mg po 2 tabletki dziennie. pozniej w w 11 dniu cyklu bylam na monitoringu i milam pecherzyk 15x19.7 mm. i endometrium 10,2 mm. w 13 dniu cyklu dostak zastrzyk ok 9.30 z pregnylu. i 14 dnia cyklu ok 14.00 zaczela sie inseminacja. I dostalam od doktora leki zebym od nastepnego dnia przyjmowala ; progesteron w tabletkach 2 razy dziennie do tego progesteron w czopkach tez 2 razy dziennie i Prednisolone ( czy sterydy ) tez 2 razy dziennie. I jak narazie czuje sie ok tylko od wczoraj zaczelo mnie mdlic popoludniami.Przepraszam za pisownie ale pisze bez polskich znakow :) I czekam co bedzie dalej. strasznie mnie bolala inseminacja ale coz sie nie robi zeby miec dziecko. Czy moge sie zapytac jaka masz przyczyne ???

  • avatar
    MalaMi87

    10/10/2015 - 04:10

    Może dzięki temu masz większe szanse :) moja diagnoza to niepłodność idiopatyczna. Jak to powiedział lekarz "są państwo zdrowi, tylko nie mają państwo dzieci..."

  • avatar
    goni31a

    10/10/2015 - 05:10

    My mamy taka sama diagnoze. No niestety lykam tego duzo. Trafilam na bardzo dobrego lekarz z PL ( mieszkam w UK ) Ktory nie bawi sie w leczenie dlugie. Tylko konkretnie i na temat . A jak dlugo sie juz leczysz ?? my sie stramy o dziecko od 7 lat w tym jedno poronienie :( i od tamtego czasu cisza nic . Wiec w lutym postanowilismy sie udac do lekarza i pozniej poszlo szybko wszytkie badania , monitoringii, badanie nasienia ,sprawdzenie droznosci jajowodu. I narazie jestesmy po pierwszej IUI i zobaczymy. Jezeli nie zadziala to odpuszaczam pare miesiecy i przystapimy do invitro.

  • avatar
    MalaMi87

    10/10/2015 - 06:10

    My się staramy 2 lata. Jesteśmy po 1 IUI bez stymulacji- nieudanej. Teraz mieliśmy 2 stymulowana. W planie jeszcze 2 IUI, a potem in vitro. Czemu podchodzicie tylko do jednej IUI?

  • avatar
    goni31a

    10/10/2015 - 10:10

    Bo cena tutaj za IUI kosztuje calas 700f wiec dlamnie to sa duze pieniadze . A invitro w polce ok 15000tys zlotych. wiec wole juz wydac na invitro niz na IUI . A po drugie to ja chyba juz niemam sily na to wszytko . jezeli sie nie uda to trudno jeszcze jest Adopcja:)

  • avatar
    MalaMi87

    10/10/2015 - 13:10

    W Polsce IUI to kosz 600zl i 140zl za monitoring. Przy kwocie 15000 za in vitro to duża różnica, a na program rządowy się już raczej nie załapiemy. Ja mam wiele obaw dotyczących adopcji. Myślę o niej i raz jestem zdecydowana, a innym razem za mocno się boję

  • avatar
    goni31a

    10/10/2015 - 17:10

    NIestety tyle to kosztuje. A co do adopcji to jezeli juz sie poddam z leczenie lykaniem tych wszytkich tabletek i sluchanie "no wesescie byscie mogli sie postarac o potonka " ( ja to traktuje madry nigdy nie zapyta a glupi ma zawsze cos do powiedzenia ) TO bedziemy sie powaznie zastanawiac nad adopcja :) I tez trafilas dzisija na bardzo madrego lekarz :) a mam zapytanie z jakiej jestes czesci Polski bo moglabym ci dac namiary na lekarza do tego co ja chodze . :)

  • avatar
    MalaMi87

    10/10/2015 - 22:10

    Oj tak, czasami lepiej odezwać się i niech myślą, że jesteś głupi, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości - mam niestety sporo takich osób w moim otoczeniu. Co do lekarza, to był to tylko internista z przychodni, gdzie opłacam ubezpieczenie. Do ginekologa chodzę gdzie indziej i mam do Niego 100% zaufania. Daje mi wiarę, że i dla mnie jest szansa :)

  • avatar
    goni31a

    11/10/2015 - 07:10

    Lekarz to podstawa i zaufanie do niego. Ją też mam takich ludzi w koło siebie, najbardziej mnie boli (tzw przyjaciolka ) nie rozumie co ją czuje , nie umie rozmawiać i najlepiej mi mówi wszytsko będzie dobrze itp za za plecami szkoda badać .gdy ona potrzebowała pomocy przy dziecku zawsze mogła na mnie liczyć , a gdy ją już zaczęła się łamać i humoru tak jak polekach ona odsunęła się bo znalazła inne koleżanki. Ale niestety jak ma człowiek dobre serce to musi mieć trwarda dupe!!!! Ale szkoda na takich ludzi czasu. Nauczyło mnie już życie ze by olewac i robić to co jest dla ciebie dobre!!!! I jak się czujesz ? Masz jakieś objawy , przeczucia?

  • avatar
    MalaMi87

    11/10/2015 - 08:10

    Powiem Ci szczerze, że od dwóch lat co miesiąc mam objawy ciąży :) Naczytałam się tego mnóstwo i powiem Ci, każdy objaw i brak objawu może być objawem ciąży lub objawem miesiączki... Już nie wierzę swojemu ciału - ono żyje swoim życiem. W tym cyklu jestem bardzo senna i zmęczona - to chyba po duphastonie. Dodatkowo czuję ciągnięcie w lewym jajniku - jak co miesiąc.
    Nam też znajomi się wykruszyli. Wszyscy mają dzieci, rozmawiają tylko o nich i pytają kiedy my... wolę się zaszyć z dobrą książką albo filmem w domu, albo iść na spacer.
    Kiedy testujesz??

  • avatar
    goni31a

    11/10/2015 - 08:10

    Nie wiem szczerze kiedy testować najpóźniej muszę w piątek rano abo popołudniu wyjezdzamy na wycieczkę i tak się zastanawiam co będzie ją jestem jakąś taką inną w środku spokojna i odejście mam jak będzie to będzie a jak nie to trudno koło maja lub czerwca będzie invitro. Niestety potrzebuje urlopu ok 3 tyg :-) a ty kiedy testujesz?

  • avatar
    MalaMi87

    11/10/2015 - 10:10

    Niestety nerwy mam straszne ze względu na pracę. Jak nie zajdę w ciążę to muszę szukać nowej :(

  • avatar
    goni31a

    11/10/2015 - 21:10

    No chyba tak nerwy robia swoje, niestety nasz juz taka natura. Zobaczymy co przyniesie nowy tydzien:) A dlaczego musisz szukac nowej pracy??? ( jezeli moge wiedziec ??)

  • avatar
    MalaMi87

    12/10/2015 - 20:10

    Chcą mi obciąć pensję

  • avatar
    goni31a

    12/10/2015 - 20:10

    no to nie ladnie z ich strony, zobaczysz wszytko bedzie dobrze:) i nie bedziesz musiala odchodzic z pracy :) A teraz tak sobie mysle a moze tak ma byc ze masz zmienic prace , zapomnac na chwile o staraniach o dziecku.I sama pociecha przyjdzie :) a jak sie czujesz ?? dalej masz plamienie ???

  • avatar
    MalaMi87

    12/10/2015 - 20:10

    Pół roku temu zmieniłam pracę na nową. W poprzedniej miałam dużo mniej obowiązków i odpowiedzialności. Cały dzień siedziałam w biurze i użalałam się nad sobą, że nie zachodzę w ciążę. W tej pracy dzieje się tak dużo, że nie ma na to czasu. Niestety wyleczyłam się z bajek typu: wyjechałam na wakacje/zmieniłam pracę/przeprowadziłam się, wyluzowałam i zaszłam w ciążę. U mnie to nie działa - niestety. Plamienia trwały ok 3 dni. Teraz wszystko w miarę się uspokoiło. Czuję tylko bóle w podbrzuszu. A jak Ty się czujesz? :)

  • avatar
    goni31a

    13/10/2015 - 12:10

    JA sie czuje nawet ok tylko niestety zaczyna mnie spanie lapac w ciagu dnia. I czuje jak mnie z lewego jajnika ciagnie i mam takie dziwne laskotkanie , bulkotanie w macicy nawet niewiem do czego to mozna porownac . Ale wiecej objaw niemam tylko teraz boje sie czy nie zaczne plamic bo mniej wiecej od 23 do 26 dnia cyklu plamilam. Ale zobaczymy. NAjgorsze to teraz czekanie!!!!

  • avatar
    MalaMi87

    13/10/2015 - 13:10

    To po duphastonie

  • avatar
    goni31a

    13/10/2015 - 13:10

    Niestety unas ten lek zostal wycafany z rynku gdziec od 2010 roku. Ale faktycznie moze to byc skutek uboczny tego leku ktory ja mam :( ale coz juz nie dlugo sie wszytko wyjasni 5 dni u zobaczymy czy przyjdzie .

  • avatar
    MalaMi87

    17/10/2015 - 17:10

    Robiłaś test? Ja mam od 3 dni plamienie i zaczynam już świrować