Autor:

MalaMi87

Data publikacji:

01.10.2015

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

na zakręcie

Plan jest prosty. Jeszcze 3 IUI, a potem im vitro. Nie umiem sobie odpowiedzieć ile razy się podejmę. Wydawało mi się, że będę walczyć do końca. Teraz tego nie wiem. Nie znam granicy, kiedy powiem sobie dość. Nie wiem gdzie jest granica mojego męża. Możemy teraz coś deklarować ale czas i kolejne porażki i tak bezlitośnie to zweryfikują. W tym miesiącu coś we mnie pękło. Denerwuje mnie temat macierzyństwa. Chcę go od siebie odsunąć i zająć się życiem teraz i tutaj. Niech kolejne zabiegi będą dodatkiem, a nie celem całego życia. Mam ochotę wyjść na dwór i krzyczeć, że chcę cieszyć się życiem, że mam prawo być szczęśliwa bez dziecka.
Ostatnio zadzwonił do mnie kolega, którego nie widziałam od pół roku. Powiedział, ze za dwa miesiące po raz trzeci zostanie tatą. Powiedział to ot tak, bez niepotrzebnego patosu. Powiedziałam Mu, że ja się staram od dwóch lat i nic, a on zalicza wpadkę. On mi na to znowu prosto z mostu: życie nie jest sprawiedliwe i nie możesz mieć wszystkiego. :) powiedziałam Mu, że mam nadzieje, że Jego żona będzie miała rozstępy, a On na to, że jak mnie to pocieszy to powie, że będzie miała wielkie rozstępy. Potem żartowaliśmy z in vitro które mnie czeka. Takich rozmów potrzebuje. Sprowadzają niepłodność do poziomu zwykłego problemu, a nie końca świata i zdejmują ciążę z piedestału. Pierwszy raz wiadomość o czyjejś ciąży wywołała u mnie uśmiech:-) życzę im wszystkiego dobrego

Komentarze

  • avatar
    mysiuniaa86

    02/10/2015 - 07:10

    Niestety czy tego chcemy czy nie, staranie sie o dziecko w naszej sytuacji zawsze staje sie celem zycia i podporzadkowujemy sie temu calkowicie. Ale zycze Ci, zebys nie pograzyla sie w tym do konca, bo po latach walki widze, ze trzeba bylo doceniac tez inne rzeczy. Pozdrawiam :-)

    Starania od 2008r.
    Laparotomia w 2009r. - endometrioza
    3 X IUI - bez skutku
    IVF - 26 luty 2013 synek Nikodem <3
    24 lipiec 2014 - transfer
    16 wrzesien 2014 Aniolku czuwaj
    07.01.2015 - transfer
    23.01.2015
    Dzis nie ma juz nas. Nastal koniec.
  • avatar
    aranha35

    02/10/2015 - 08:10

    Życzę dystansu i złapania równowagi.Mimo wszystko poczucia humoru tak potrzebnego na tej karuzeli;)Pozdrawiam!

    enjoylittlethings.pl