Autor:

MalaMi87

Data publikacji:

12.04.2016

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

a może tak in vitro na Słowenii??

To zabawne jak zwykła szczerość może okazać się najlepszym wyjściem kiedy wydaje się, że nikt nie zrozumie Twojego problemu.
Od dwóch dni trwała walka mailowa z moim mężem. On twierdził, że nie mogę zajmować się naszą psinką w czasie chemii, ja oczywiście się z nim nie zgadzałam. W końcu poszłam do profesora który leczy naszą Wescice i spytałam wprost. W czerwcu będę podchodzić do in vitro. Tylko do czerwca jest refundacja leków, a rząd w Polsce stara się w ogóle zabronić in vitro. Nie mogę przesunąć procedury ale jeśli to oznacza, że nie mogę się opiekować piesem w trakcie chemii, to rezygnuje z ivf.
Ku mojemu zaskoczeniu zawołał drugą lekarkę - psią dentystkę, ktora powiedziała mi ze też podchodzi do in vitro i że praca z chorymi zwierzakami nie niesie ze sobą ryzyka jeśli się właściwie chronisz. Tak jak ja podchodzila pierwszy raz w lutym i tak jak ja kolejne podejscie planuje w czerwcu. Polecili mi najlepszą klinikę na Słowenii gdzie cała procedura łącznie z lekami kosztuje 2000 eur.
A ja się martwiłam co zrobię jak w naszym kaczym kraju zabronią in vitro. A tu widać czasami trzeba się po prostu otworzyć na innych i być szczerym. To wymaga dużo odwagi ale czasami warto :)

Komentarze

  • avatar
    bloo

    12/04/2016 - 20:04

    jeśli chodzi o klinikę profesora Vlaisavljevica w Mariborze to polecam z czystym sumieniem. Są świetni i połowa Bałkanów się u nich leczy. Sama znam wiele dzieciaków stamtąd.

  • avatar
    aranha35

    13/04/2016 - 08:04

    Czasem życie robi nam niespodzianki!Myślę,że to jest dobry pomysł!Nowa praca, nowe możliwości, nowe nadzieje!Pozdrawiam!

    enjoylittlethings.pl
  • avatar
    MalaMi87

    17/04/2016 - 04:04

    Piszę o klinice w Postojnej - rzut beretem od Bolnicy za zivali :)
    Podobno wszystkie Slowenskie sławy się tan leczą i wiele osób przyjeżdża ze słonecznej Italii