Autor:

MalaMi87

Data publikacji:

13.04.2016

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Kochany Mężu

Kochany Mężu,

Chciałabym przeprosić Cię za cały ból i rozpacz które przez ostatnie trzy lata wnosiłam do naszego życia, za wszystkie wykrzyczane pretensje i słowa które Cię zraniły. Za te dni kiedy leżałam płacząc cały dzień i za to że przestałam piec ciasta, śpiewać przy sprzątaniu a co najgorsze za to że przestałam marzyć. Moim błędem jest to, że przestałam widzieć w sobie kobietę i straciłam poczucie własnej wartości. Goniąc za pracą chciałam zdefiniować swoją wartość jako człowieka. Zamiast tego spadałam w coraz głębszy dół.
Żałuję wszystkich rocznic, świąt i urodzin których nie obchodziliśmy,bo wszystko straciło dla mnie sens. Żałuję podróży których nie odbyliśmy i miejsc których nie widzieliśmy, wszystkich straconych dni.
Jesteś najlepszym człowiekiem jakiego znam i nie masz nawet pojęcia ile dobroci i miłości nosisz w sercu. Jesteś odpowiedzialny,mądry i kochający,a Twoja praca jest bardzo ważna dla ludzi. Postaram Ci częściej to mówić i zmieniać się z dnia na dzień żebyśmy znowu byli szczęśliwi - tak jak wtedy kiedy stać nas było na jedną czekoladę tygodniowo. Niezależnie od tego czy będziemy mieli dziecko czy nie.

Kocham Cie :)

Komentarze

  • k_anilorak

    13/04/2016 - 14:04

    Koniecznie wydrukuj i wyślij/podrzuć do kieszeni swojemu mężowi.
    Tak po prostu, bez słowa.
    Jak już jesteś w tym punkcie, to teraz będzie tylko lepiej. Z dzieckiem czy bez. Ważne, że razem.

  • avatar
    aranha35

    13/04/2016 - 15:04

    My piszemy do sobie często karteczki.Znajduję je pod filiżanką kawy, w kieszeniach.Ten patent naprawdę działa cuda!Polecam!
    Życie jest piękne!Masz wspaniałego faceta!Burze przy niepłodności to norma.Nie pogubcie się w tym zamęcie.Zabiegajcie o siebie!Pozdrawiam!

    enjoylittlethings.pl
  • avatar
    czwojdziak

    14/04/2016 - 04:04

    Piękne

    06.06.2003 Obustronna amputacja jajowodów
    2014-2016 5 IVF Na krótką chwilę dotykaliśmy nieba...
    02.2018 Nowy etap OA.
  • AgataTofik

    14/04/2016 - 06:04

    Piękne słowa.

  • avatar
    Tykrokylek

    14/04/2016 - 10:04

    Piękne wyzwanie! A dzieci... Te na pewno się w Waszym życiu pojawią!

    Tygrysek i ...
    http://picasaweb.google.com/KwiatkowyTygrysek/Magda?authkey=Gv1sRgCOnSppWiprioHA#
    http://tykrokylek.blogspot.com/
  • kropek1

    14/04/2016 - 14:04

    Bardzo dobrze, że doszłaś do takich wniosków. Życie obok siebie w małżeństwie nie pomaga w dążeniu do celu. Wiem z autopsji, że jest ciężko ale razem łatwiej jest przejść przez to wszystko. Może się powtórzę jak poprzedniczki, ale wydrukuj to i daj mężowi. To już pierwszy krok aby mówić sobie o takich rzeczach. Życzę powodzenia i dwóch kresek na sikaczu. 3-maj się.

    kropek
    t.p 18.01.2016r.
    23.01.16r. synek jest na świecie
  • avatar
    MalaMi87

    14/04/2016 - 16:04

    Napisałam tak bo wiem, że mój mąż czyta tego bloga :)

  • avatar
    kingapolak7

    15/04/2016 - 10:04

    miłość...to jest prawdziwa miłość

    20 lat walki :bobas:
    9 transferów :(


    czekamy na :telefon:
    który "niesie szczęśliwą nowinę"


    28.03.2018 - Mamy Córcię z Serduszka :love:
    28.03.2019- Cud :testI: b
  • KatarzynaS86

    15/04/2016 - 18:04

    Bardzo ładne, też to nie dawno zrozumiałam, że trzeba docenić to co w życiu ważne (nie praca, nie pieniądze, nie żyć w takim dole w jaki się wpada przy niepłodności) a ta miłość, w końcu przysięga to przysięga. Lubię czytać twój pamiętnik, trochę podobnie mam z tym, że sytuacja zdrowotna inna bo u mnie raczej jest ok, problem chyba po stronie męża bo niby za niską liczbę plemników odpowiada wysoka prolaktyna, którą wykryli dopiero w styczniu a do lekarzy chodzimy ok ......3 lata :-) jak wyniki będą ok to robimy inseminację i zobaczymy co dalej może za rok na ivf ale to już może być 2 w 1 z wycieczką do Słowenii :-) patrząc co się dzieje.
    Czasami mam wrażenie, że kawałki Ani Dąbrowskiej (którą bardzo lubię) - Nigdy nie mów nigdy i trudno mi się przyznać to pasują do mnie i do tej całej niepłodności ;-), z jednej strony pragnę dziecka a z drugiej jak patrzę na moje koleżanki, które rezygnują np. z czytania swoich książek na rzecz dziecięcych i tak ze wszystkim to jestem przerażona :-)

  • avatar
    Ewelina_Z

    28/04/2016 - 19:04

    PiękNe słowa. Często w pogoni za nowymi rozwiązaniami zapominamy o tym, że wszystkie decyzje są tak naprawde wynikiem wspólnych trudnych wyborów. Nie możemy zapomnieć o wspieraniu się nawzajem właśnie takimi wyznaniami.