Autor:

MalaMi87

Data publikacji:

07.03.2016

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Czas zacząć nosić skarpety

- "siku, siku, siku!!!
-spacerek?? Czekaj tylko założę skarpety!!!
-"siku już teraz w ciągu dwóch sekund!!"
-niee
-"uff!!!" - poszło na parkiet
Od dwóch dni jesteśmy z piesełem na sterydach - częstotliwość spacerów to średnio dwie godziny.

Wczoraj wróciliśmy wreszcie do domu. Czekała mnie miła niespodzianka. Mama z siostrą zrobiły nam pranie (córko masz zdecydowanie za mało bielizny!!!) i ugotowały mój ulubiony barszcz ukraiński:) a potem mama zaczęła mówić i mówić i mówić, a ja miałam ochotę tylko iść na górę, położyć się i patrzeć w ścianę. Czuję ogromną pustkę. Jakbym odwróciła się na sekundę i ktoś wyrwał mi cząstkę mnie. Bałam się iść do pracy, że wszyscy się domyślą tego na jakim byłam zabiegu i co mnie spotkało. Niby skąd by mieli wpaść na taki pomysł?? Przeciętny człowiek nie myśli o in vitro.
Dzisiaj jest już lepiej. Masa zaległości w pracy i rutyna obowiązków domowych pozwala mi na mechaniczne przetrwanie tych trudnych dni. Domownicy, którzy przez ostatnie 3 miesiące razem ze mną dzielnie trwali w diecie endometrialnej, z radością powitali dzisiaj na kolację placki ziemniaczane. Tylu pochwał już dawno nie słyszałam:)

Komentarze

  • avatar
    Magia13

    07/03/2016 - 20:03

    Super, że wróciłyście do domu. A co do pracy, to nawet, jeśli ktoś się domyśla, to co z tego? z Twojego bloga wynika, że jesteś osobą pewną siebie, swojej wartości i swoich decyzji, więc chyba nie ma to żadnego znaczenia. Trzymam kciuki za normalność i słuszne decyzje w sprawie kolejnego podejścia do ivf. I za psinkę oczywiście.

    3 lata starań
    3xIUI
    XI 2015 I ICSI-SET. 31 dpt :love:
    04.08.2016 - Olga na świecie.
  • AgataTofik

    08/03/2016 - 06:03

    Rozbawiły mnie te skarpetki ;)
    A co do pracy... Wiem jak jest, ale pamiętaj że jak robisz coś w zgodzie ze sobą, tymbardziej że in vitro to bardzo trudny proces, to nie masz nic do ukrycia i do złego samopoczucia. Pomyśljak już jesteś silna i ile kroków do przodu zrobiłaś :)
    Trzymam za Ciebie nieustannie kciuki.

  • avatar
    atkagfd

    08/03/2016 - 08:03

    Dobrze jest mieć fajną, wygadaną rodzinę, która jest obok. Inaczej człowiek by zwariował sam ze swoimi niepowodzeniami:). Życze właściwych decyzji co do dalszych prób:)

    2 x IUI
    3 IUI odowalna
    pazdziernik 2016 ciąża biochemiczna, 5 tc :(
    luty 2017 ICSI:(
    czerwiec 2017 transfer:(
    4 transfer i jest serce , chwilo trwaj !!!
  • avatar
    bez radna

    09/03/2016 - 12:03

    Nie myśl o tym co inni pomyślą,to jest twoje życie,twoje decyzje i twoje wybory i nikomu nic do tego.
    Ci którzy są dla Ciebie najważniejsi trwają przy Tobie i wspierają Cię z całych sił,dzięki nim łatwiej będzie Ci przetrwać te trudne chwile a reszta się nie liczy.
    mocno tulę!;*

    12.01.2016-1IUI :(
    05.04.2016-2IUI :(
    27.05.2016-3IUI :(
    08.2016 ICSI (mamy 2 kropeczki ;)

    Mówią że nadzieja umiera ostatnia...
  • evelynrussell

    09/01/2019 - 06:01

    Nie chodzi tutaj o to, że dziecko adoptowane, bo gdy staraliśmy się o pierwsze i nie udawało się, byliśmy zdecydowani na adopcje, ukończyliśmy nawet warsztaty, dostaliśmy kwalifikację, wtedy zaszłam w ciąże i zostaliśmy wykluczeni z listy oczekujących (takie zasady).
    happy wheels game free to play