Autor:

MalaMi87

Data publikacji:

17.12.2015

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

co dalej?

Pan Doktor jest bardzo szanowany w swojej branży. Tak jak Jego koledzy zapewniał mnie, że mam szansę na naturalna ciążę i na ciążę z iui. Trzecia porażka chyba zniechęciła Go do dalszego leczenia. Znam już tą lekarską minę kiedy nie wiedzą co z człowiekiem zrobić i jak Go szybko usunąć z gabinetu. Niestety nie ma opieki paliatywnej dla osób niepłodnych. Zrobiłby 4 raz iui ale ani ja ani mąż nie wierzymy już w powodzenie. I tu padło pytanie o in vitro. Oczywiście na program się nie załapiemy ale jest refundacja leków. O suchym chlebie w jednych butach i bez schodów w domu dalibyśmy radę uzbierać na zabieg. Problemem jest moja psychika. Jestem totalnie załamana i czuję, ze nie mam siły walczyć. Chciałabym zrobić sobie z pól roku przerwy. Zająć się mamą. Z drugiej strony boję się, że zabiorą refundację leków in vitro albo nawet zabronią je robić w Polsce. Wtedy cena będzie dla mas zaporowa. Skąd czerpać siłę i która droga jest właściwa? Chciałabym też zrobić w coś tylko dla siebie. Tak mało mnie ostatnio w moim życiu.

Komentarze

  • avatar
    justysia0301

    17/12/2015 - 07:12

    Mała baaaardzo współczuję...jejku tyle na nas spada przykrych rzeczy, czujemy się nie dowartościowane, wybrakowane...Czułam się tak długi czas i wiem, że wola walki z czasem może nas opuścić :( Łatwo kogoś pocieszać, słowa tutaj wspierają, pomagają w tym że wiemy, że nie jesteśmy same na tym świecie z kłopotami tego typu ale chyba nie ma takich słów które dadzą siłę nam do działania...Musimy sami chcieć, szkoda przerwać coś na co czekało się tyle czasu, boimy się konsekwencji czy żałowania, że zaprzestaliśmy. Czekają Cię trudne decyzje ale masz tu wsparcie, u nas, kobiet które wiedzą przez co przechodzisz i jak masz dylemat to pisz, otrzymasz tu i pocieszenie i dobre słowo zawsze :) Ja bardzo trzymam za Ciebie kciuki i za całą Twoją rodzinę! :*

    Pozdrawiam i trzymaj się ! :*

    starania od grudnia 2013...
    słabe owulacje...
    słabe FSH...
    termin na koniec lipca 2016 !
    udało się! :) trzymajcie kciuki ! :)
  • avatar
    aranha35

    17/12/2015 - 16:12

    Niestety nikt nie podejmie za Ciebie decyzji;)Powiem Ci jak było u mnie.Po dwóch nieudanych transferach byłam zajechana fizycznie i psychicznie.Mija czwarty miesiąc przerwy od procedury.Odzyskałam radość życia, nabrałam dystansu.Funduję sobie małe przyjemności.Wiem,że na pewne rzeczy nie mam wpływu.Nie zamęczam się już i nie dołuje bo to nic nie zmieni.Wiem,że łatwo radzić i to co dla jednej osoby wydaje się proste i optymalne, dla innej niekoniecznie. Zastanów się, odpocznij i podejmij decyzję najlepszą z możliwych:)Życzę siły i dużo zdrowia dla mamy!

    enjoylittlethings.pl
  • avatar
    bloo

    19/12/2015 - 21:12

    Wróbelki ćwierkają, że refundacja leków poleci razem z programem, a plany są już zaawansowane.

  • avatar
    MalaMi87

    20/12/2015 - 13:12

    Rozmawialiśmy z lekarzem i w lutym kupujemy refundowane leki, a w maju robimy transfer.