Autor:

Alicjaaaaa

Data publikacji:

21.12.2016

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Będzie ciężko...

Mogłam się tego spodziewać… Jedynym sposobem na dostanie się do zablokowanego jajnika i odblokowanie go jest kolejna laparoskopia.

Wiedziałam, że prędzej czy później mnie to czeka, ale prawdę mówiąc, myślałam, że będę ją już robić jako szczęśliwa mamusia na zasadzie „a zrobię sobie laparo, bo w sumie to po co mi te pięć torbieli?”, a nie na zasadzie „muszą mi znowu grzebać w brzuchu, bo to o 15-30% zwiększa szanse na udane in vitro”.

I tak oto po 5 latach spokoju po raz kolejny przeżyję najgorsze medyczne doświadczenie w moim życiu. Czemu najgorsze?

1) Obudziłam się z narkozy przed czasem. Leżałam przymulona resztkami snu, w pełni świadoma, ale kompletnie unieruchomiona, bo leki zwiotczające mięśnie działały jeszcze w najlepsze. Nie mogłam się ruszyć, ale czułam jak mi… hm… chyba zakładają szwy.
2) Na sali pooperacyjnej rzygałam jak kot. Leżąc na plecach i jedynie obracając na bok głowę siedem razy zwymiotowałam na serwetkę. Niby tylko żółcią, ale to w żaden sposób nie zmieniało faktu, że przez cały dzień mdliło mnie jak po najgorszym zatruciu pokarmowym.

Poza tym przez kilkanaście godzin miałam wrażenie, że chce mi się siusiu (bo cewnik mnie podrażniał), pić (mogłam tylko zwilżyć usta kilkoma kroplami wody, nawadniała mnie kroplówka), bolało jak cholera i zepsuli mi mój piękny płaski pępek (już nie jest płaski).

Tak, zdecydowanie nie podoba mi się perspektywa kolejnej laparo. A zaraz potem, w następnym cyklu, bez żadnego odpoczynku czy przygotowania… kolejne podejście. Już widzę te zastrzyki w mój okaleczony brzuch. Brrr...

Komentarze

  • avatar
    Samotna92

    21/12/2016 - 13:12

    Więc musi przyjść coś dobrego teraz dla Ciebie :)

    trzeba wierzyć :)

    nie wolno nam odbierać wiary i nadziei :)

    Staramy się od 06.2015 roku
    Ja-hashimoto, niedoczynność tarczycy, przeciwciała aTPO- dużo podwyższone,Mutacja w genie MTHFR - heterozygota.
    04.2016- CLO+PREGNYL- 6 tc
    11.2016r- HSG- oba drożne :)
    02.2017- CLO+PREGNYL- prawy jajnik pęcherzyk 27
  • AgataTofik

    22/12/2016 - 10:12

    Wspolczuje. Wiem, ze ciezko sie znosi te wszytskie zabiegi i operacje... ale przypomnij sobie za kazdym razem po co to. Niby takie nic a pomaga. Ja na sama mysl, ze mialabym miec 3 operacje np to mam miekkie nogi bo tak zle znosze powrot do siebie po. No ale...
    trzymam kciuki, zeby nie bylo tak zle ;)
    Ps a moj pępek zawsze byl przeze mnie nieakceptowany. A po laparoskopii jest tak zablizniony i dla mnie obrzydliwy, ze staram sie o nim nie pamietac. Poza tym mam wrazenie, ze cos w nim mam a to te okropne zrosty...

  • mam.nadzieje.

    22/12/2016 - 20:12

    Kochana ! Przeżyłam dwie laparoskopie, dwie laparotomie. Płaski pępek? Mając 25lat, nigdy nie założę sobie mojego kupionego za 200zł wymarzonego kostiumu. Mam szrame nad pępkiem w dół... ma jakieś 30cm (ma kształt znaku zapytania). Do tego mam keloidy - blizna jest gruba i wypukła. Płakałam miesiącami nad nią. Mąż mnie kocha i akceptuje moją bliznę. Ja też już zaczęłam. Ważne jest to,że zbliża Cię to do celu jakim jest dziecko. Wtedy nic nie jest ważne.
    Ja następne podejście czekam. Połowa stycznia. Zmieniliśmy lekarza. Mam nadzieję,że to pomoże.
    Pozdrawiam.

  • avatar
    Alicjaaaaa

    23/12/2016 - 14:12

    Ech, ja wiem, nie powinnam narzekać. Ludzie przechodzą gorsze rzeczy i bardziej cierpią. Zresztą, tak naprawdę mój pępek wcale nie jest brzydki (po prostu poprzedni bardziej mi się podobał i był mniej kłopotliwy), a nawet gdyby był brzydki, to i tak mały pikuś. Po prostu przeraża mnie to, co mnie czeka i chciałam wylać żal. Zastanawiam się, ile jeszcze to potrwa... Kilka miesięcy? Rok? Dziesięć lat? Nie wiem, czy mam siłę. Chyba właśnie przechodzę coś w rodzaju depresji.
    Super, że już w styczniu zaczynacie. Ja czekam do marca, bo laparo udało się załatwić dopiero na koniec lutego.

    Starania od czerwca 2012 r.
    Endometrioza + słabe nasienie
    05. 2011 r. - laparoskopia
    10. 2016 r. - IMSI (3 zarodki, 2 podane, nie udało się)
    03. 2017 r. - laparoskopia 2
    05. 2017 r. - IMSI 2 (2 zarodki, 2 podane, 12 dpt beta 312,5 i są 2 serduszka!)