Autor:

MalaMi87

Data publikacji:

18.05.2016

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

:(

Wystarczy drobne, z pozoru nic nie znaczące zdarzenie, a ja znowu jestem tym małym porzuconym dzieckiem gorszym od innych. Niby wiem, że jest wiele spraw ważniejszych do załatwienia i że mój M rzadko ma dla mnie czas i że ma ku temu powody. Mimo wszystko jak dzisiaj zadzwoniłam żeby spytać czy wróci wcześniej lub normalnie i odmówił, poczułam się odrzucona. Tak jak wtedy kiedy mój ojciec zapominał o świętach i moich urodzinach, a na koniec nas zostawił. Poczułam lekki niepokój, który w drodze do domu przemienił się w lawinę smutku. Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, jestem nic nie warta, nigdy nie będę miała dziecka i normalnej rodziny. Mam napad lęku i nie mogę oddychać. Jak pozbierać się do wieczora i z podniesioną głową iść do gina? Znowu będę się czuła najbardziej niepłodna z całej poczekalni :(

Dzisiaj mam mieć zrobiony scratching. Co za różnica i tak jestem zupełnie pusta.

Komentarze

  • avatar
    Ann1984r

    18/05/2016 - 16:05

    Nie bądź dla siebie zbyt okrutna!
    Głowa do góry, wszyscy mamy gorsze dni.

  • avatar
    aranha35

    18/05/2016 - 17:05

    Nie myślałaś o pomocy psychologa?Myślę,że za dużo Ci się na głowę zwaliło.Ściskam!

    enjoylittlethings.pl
  • avatar
    MalaMi87

    18/05/2016 - 17:05

    Pewnie, że myślę o tym cały czas. Niestety mając pod opieką dwoje chorych na nowotwory już leczenie niepłodności wydaje się być ekstrawagancją...

  • avatar
    aranha35

    18/05/2016 - 17:05

    Zadbaj o siebie żeby mieć siłę opiekować się innymi.Pomyśl o sobie, tez jesteś chora i wymagasz leczenia nie tylko farmakologicznego. Domyślam się,ze musi być Ci ciężko i myślę,że sama tego nie dźwigniesz..Może wszystkie siły ładujesz w pomoc innym..Ty też jesteś ważna nie zapominaj o tym!

    enjoylittlethings.pl
  • avatar
    MalaMi87

    18/05/2016 - 19:05

    Dziękuję. :) już mi lepiej. Najważniejsze, że wiem skąd biorą się takie uczucia. Dzięki temu mogę próbować z nimi walczyć. Scratching - nic przyjemnego...

  • avatar
    Magia13

    18/05/2016 - 19:05

    Sama miałam dzisiaj identyczną sytuację i poczułam się okropnie. Na poważnie zaczynam myśleć o psychologu, bo tak jak pisze aranha -czasem trzeba postawić siebie na pierwszym miejscu. Nikt za nas tego nie zrobi. Same musimy zrzucić z siebie ciężar odpowiedzialności za cały świat.

    3 lata starań
    3xIUI
    XI 2015 I ICSI-SET. 31 dpt :love:
    04.08.2016 - Olga na świecie.
  • Oriss

    18/05/2016 - 20:05

    Są takie dni jak ten, który Cię dopadł. Ale będą też takie, które sprawią, że będziesz czuła się wspaniałą i pewną siebie kobietą. Wczoraj rozmawiałam z dziewczyną, która 10 lat już stara się o swoje szczęście. Powiedziała fajną rzecz- to NIE jest NASZA wina, że nie możemy mieć dzieci. To NIE umniejsza w żaden sposób naszej kobiecości. To banały, ale wiem, że trzeba je przyjąć jako coś oczywistego. Myślę, że w swoim życiu na pewno robisz wiele fascynujących rzeczy, że są osoby, które nie potrafią bez Ciebie żyć, do nich na 100% należy Twój mąż. I jak już wróci dziś później do domu, to zwyczajnie rzuć mu się na szyję i powiedz jak bardzo cieszysz się, że już wrócił:) Ściskam Cię mocno:)

  • NaNa31

    19/05/2016 - 10:05

    a bądź ekstrawagancka! Trzymaj się kochana!! Mam nadzieję, ze dziś czujesz się już lepiej :) :*

  • avatar
    MalaMi87

    19/05/2016 - 12:05

    Dziękuję:) tak dzisiaj jest zdecydowanie lepszy dzień. :)

  • marta555

    19/05/2016 - 15:05

    Kochana pozwól sobie na wszystkie emocje masz do tego prawo. A psycholog to bardzo dobra sprawa sama chodziłam i dużo mi to pomogło. Łatwiej się wygadać obcym ludziom czasami i też można nabrać dystansu do pewnych spraw.