Najnowsze artykuły

  • 25 MAJA - DZIEŃ NIE-MAMY

    Temat: 
    Stowarzyszenie Nasz Bocian

    dzien nie-mamy

    Nie mamy dziecka, bo od lat zmagamy się z niepłodnością…
    Nie mamy dziecka, bo poznaliśmy się zbyt późno…
    Nie mam dziecka, bo nie poznałam jeszcze mężczyzny, z którym chciałabym je mieć…
    Nie mamy dziecka, bo żyjemy w związku jednopłciowym…
    Nie mamy dziecka, bo nigdy nie chcieliśmy zostać rodzicami…

    Około 15% Polek urodzonych w 1965 roku pozostaje bezdzietnych. Co szósta para nie ma dziecka. Szacuje się, że od 6 do 10% z nich jest bezdzietna z wyboru. W Wielkiej Brytanii 20% kobiet urodzonych w latach 60-tych pozostaje bezdzietnych. W Irlandii co czwarta, a w Niemczech nawet co trzecia kobieta nie ma dzieci.

  • Nasz Bocian obnaża kłamstwa i manipulacje “Wobec in vitro”

    Informacja prasowa

    książka wobec in vitro
    Stowarzyszenie pacjenckie Nasz Bocian zdecydowanie zaprotestowało przeciwko szerzeniu nieprawdziwych i krzywdzących tez zawartych w publikacji “ Wobec in vitro” wydanej staraniem Episkopatu. Bulwersuje nie tylko zawartość merytoryczna, ale i język publikacji. W związku z tym Stowarzyszenie zwróciło się do szerokiego grona ekspertów (towarzystwa naukowe, lekarze, psycholodzy) z prośbą o opinię na temat zawartości wspomnianej pozycji.

    Jako, że ta stygmatyzująca książka została uznana za pozycję uzupełniającą w nauczaniu religii w klasach licealnych, zwróciliśmy się do kuratorów oświaty z prośbą o informację na temat działań podjętych w szkołach zmierzających do zapewnienia bezpieczeństwa i szacunku dzieciom poczętym dzięki in vitro.
  • Walne Zgromadzenie Członków Stowarzyszenia Nasz Bocian

    Temat: 
    Stowarzyszenie Nasz Bocian

    We want you

    Szanowni Członkowie Stowarzyszenia Nasz Bocian

    Serdecznie zapraszamy
    na Walne Zgromadzenie Członków Stowarzyszenia
    ,

    które odbędzie się 10 czerwca (niedziela)

    O miejscu i czasie rozpoczęcia spotkania poinformujemy bliżej planowanej daty spotkania.

  • Spring Meeting Fertility Europe - Malta 2018

    Temat: 
    Stowarzyszenie Nasz Bocian

    malta2018W dniach 14-16 marca delegacja Naszego Bociana w miała przyjemność uczestniczyć w kolejnym, wiosennym spotkaniu europejskich organizacji pacjenckich zrzeszonych w Fertility Europe. Jak co roku, spotkanie stało się okazją do nawiązania nowych kontaktów, poszerzenia wiedzy na temat sytuacji niepłodnych w różnych krajach europejskich oraz opracowania strategii wspólnych działań członków FE.

  • Czy wiecie już, że Nasz Bocian lata na Instagramie? KONKURS!

    Temat: 
    Stowarzyszenie Nasz Bocian

    konkurs Zapraszamy serdecznie na nasze instagramowe konto @nasz_bocian oraz do wzięcia udziału w pierwszym, bocianowo-instagramowym konkursie „NIEPŁODNOŚĆ W KLATCE”.

  • Szkolenie wolontariuszy Linii Pomocy Pacjent dla Pacjenta.

    Temat: 
    Stowarzyszenie Nasz Bocian

    szkolenie wolontariuszy linii W dniach 7-8 kwietnia 2018 r. odbyło się kolejne spotkanie wolontariuszy Linii Pomocy Pacjent dla Pacjenta.

    Linia funkcjonuje od grudnia 2010 roku. W tym czasie pomogliśmy w trudnych chwilach ponad 800. pacjentom. Wiele z tych kontaktów miało charakter ciągły, przyjmując postać kilkutygodniowego a nawet kilkumiesięcznego wsparcia dla osób potrzebujących naszej pomocy. Już w pierwszym roku działalności zdobyliśmy II miejsce w konkursie "Odkryj e-wolontariat".

  • Pismo do Wojewódzkich Kuratoriów Oświaty w sprawie "Wobec in vitro"

    Temat: 
    Stowarzyszenie Nasz Bocian

    Kuratoria W związku z decyzją KEP, na mocy której książka "Wobec in vitro" została zaliczona do pozycji stanowiących pomoc dydaktyczną w nauczaniu religii w polskich szkołach licealnych, zwróciliśmy się w ramach dostępu do informacji publicznej do Wojewódzkich Kuratoriów Oświaty z pytaniem, jakie działania w ramach realizacji nałożonych przez ustawę obowiązków dyrektorzy podlegających im placówek oświatowych wdrożyli i/lub zamierzają wdrożyć w przyszłości w celu zapewnienia bezpieczeństwa, szacunku oraz szeroko rozumianego dobrostanu uczniów, którzy urodzili się w wyniku zastosowania metody in vitro.
    Poniżej pełna treść korespondencji:

  • Zaproszenie do współpracy ws. publikacji "Wobec in vitro"

    ankieta Zapewne pamiętacie nasze doniesienia na temat książki "Wobec in vitro", która decyzją KEP została zaliczona do pozycji stanowiących pomoc dydaktyczną w nauczaniu religii w polskich szkołach na poziomie liceum. Jej lektura poważnie nas zaalarmowała i zbulwersowała i to na wielu poziomach. Postanowiliśmy więc zaprosić towarzystwa naukowe oraz autorytety w dziedzinie rozrodu wspomaganego do udziału w projekcie, mającym na celu zmierzenie się z tezami przedstawionymi w wydawnictwie "Wobec in vitro".
  • Badanie z wykorzystaniem szczepionki leczniczej HPV w Centrum Medycznym Angelius Provita

    Temat: 
    Kliniki i Lekarze

    HSILW katowickim ośrodku Angelius Provita prowadzone są badania z wykorzystaniem podawanej metodą elektroporacji szczepionki leczniczej HPV. Terapia dedykowana jest pacjentkom z dysplazją szyjki macicy HSIL powiązaną z zakażeniem wirusem HPV typ 16 i/lub 18. Metoda pozwala na uniknięcie zabiegu chirurgicznego i zachowanie szyjki macicy bez przekreślenia szans na ciąże i jej bezpieczne donoszenie.
    Więcej informacji pod numerem tel. 721 210 110 lub 695 651 702, e-mail: badania-kliniczne@angelius.pl

  • Pismo do rektora Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. dr hab. Marcina Gruchały, w związku z planowaną konferencją, pt. „Interdyscyplinarne leczenie niepłodności. Fizjologiczne aspekty regulacji cyklu miesiączkowego i spermatogenezy”

    Temat: 
    Stowarzyszenie Nasz Bocian

    GUMed
    Kolejna uczelnia wyższa, tym razem Gdański Uniwersytet Medyczny, nie tylko przystaje na organizację w swoich murach konferencji promującej tzw. naprotechnologię, ale co gorsza jej rektor obejmuje to wydarzenie swoim patronatem.
    Poniżej umieszczamy pismo skierowane dzisiaj do JM Rektora GUMed ze stanowiskiem Stowarzyszenia Nasz Bocian w sprawie konferencji oraz pytaniami na temat zasad organizowania podobnych wydarzeń w murach uczelni oraz obejmowania ich patronatem zadanymi w ramach dostępu do informacji publicznej.

  • Pismo do rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. dr hab. n. med. Mirosława Wielgosia, w związku z planowanym sympozjum z cyklu „Profilaktyka zaburzeń zdrowia prokreacyjnego”

    Temat: 
    Stowarzyszenie Nasz Bocian

    WUM W związku z planowanym w murach Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego na 25 lutego VII sympozjum naukowym z cyklu „Profilaktyka zaburzeń zdrowia prokreacyjnego” pt. „Zdrowie prokreacyjne mężczyzny – profilaktyka, diagnostyka i terapia zaburzeń męskiej płodności”, którego program wzbudził nasze poważne zastrzeżenia natury merytorycznej, wystosowaliśmy pismo do rektora WUM, prof. dr hab. n. med. Mirosława Wielgosia, z prośbą o stosowną interwencję. Oto treść naszej korespondencji:

  • Dieta śródziemnomorska w nieplodnosci

    Temat: 
    Aktualności ze świata IVF

    Dieta przy PCOS Dieta śródziemnomorska może pomóc kobietom podejmującym leczenie IVF w uzyskaniu ciąży.

    Najnowsze badania, których wyniki opublikowano na stronach ESHRE wykazały, że kobiety, które stosują dietę śródziemnomorską w ciągu sześciu miesięcy poprzedzających leczenie za pomocą metody in vitro, mają znacznie większą szansę zajścia w ciążę i urodzenia żywego dziecka niż kobiety, które tego nie robiły.

Zmiana trybu życia

Z czasem zaczeliśmy żyć w miarę normalnie.Praca i ćwiczenia które zaczęłam dawały mi niezły wycisk.Do tego na dobre zaczęłam dużo czytać.To wszystko odrywało moje myśli o dziecka którego dalej nie było.
Myślałam o rozwodzie, ale też o zdradzie by zajść w ciążę. Ale jestem osobą która naprawdę kocha i nie zdradza.Nie umiałabym tego zrobić mężowi.Wygląda to trochę tak że rezygnuję z dziecka dla niego.
Wierzcie mi koszmarna decyzja.
Jak wogóle mogłam o tym myśleć. ...a jednak myślę czasem do dziś.
Życie swoim normalnym rytmem i nie myślenie o ciąży obsesyjnie też nic nie dało a lata mijały.
Co jakiś czas wpadałam w doły bo dalej nic ale ćwiczenia jakoś mi pomagały w tym.Nie wiem w co ja wierzyłam, że jeden plemnik jednak dotrze tam gdzie powinien? Wierzyłam w cud? Cuda się nie zdarzają, nie mi !!!!Ja mam całe życie pod górę,w domu rodzinnym był koszmar, zawsze więc marzyłam że będę miała dzieci, rodzinę i wtedy święta będą wspaniałe, a ja będę miała dom pełen śmiechu i radości. Ktoś kto twierdzi że marzenia się spełniają jest naiwnym idiotą.

Wegetacja

W małżeństwie było źle, nie chciałam zbliżeń bo wiedziałam że to i tak nic nie da.Nie to było jednak najgorsze, bałam się liczyć na cud a potem znowu się rozczarować. Nie miałam na to wszystko siły.
Tak miną rok,potem trochę jakoś to wszystko przygasło.Chyba jestem zbyt emocjonalna i przez to traciłam czas.
Przyjaciółka która interesowała się medycyną naturalną i zdrowym żywieniem poradziła mi dla męża super zdrową dietę.Namówiłam go na nią, rzucił znowu palenie,jadł bardzo zdrowo,gotowałam mu posiłki do pracy.Dieta była trudna bo bez cukru,białej mąki, wieprzowony,a za to ryby 2 razy w tyg.
Wszystko gotowane i pieczone,0 ziemniaków czy białego ryżu.
Po roku zrobiliśmy badanie nasienia.
Minimalna poprawa ,taka że nie było warto kontynuować.
Mąż z radością rzucił się na wędliny i inne jedzenie które ograniczał.
A ja się przez ten rok diety łudziłam co miesiąc że się uda
CDN

3 transfer in vitro

Nadszedł czas na 3 transfer.
Od ostatniego mineło 1.5 roku.
Byłam silna,chciałam znów spróbować.
Tym razem było ok.Byłam spokojna, dużo odpoczywam bo hormony które promowałam tak działały, starałam się obserwować swoje ciało, ale jak tu coś wywnioskować skoro brałam tyle leków hormonalnych, zmiany były ale nie widziałam czy to ciąża czy leki.
W końcu test i znowu rozpacz.
Nie mogłam się pozbierać przez 2 lata.Miałam taką depresję że nie chciałam wychodzić z domu.Bałam się widok ciąży czy małych dzieci.Mało oglądałam tv bo tam ciągle TE reklamy.
Wszystko to pchało mnie w większy dół
Kłóciłam się z mężem o wszystko.
On mnie unikał w domu,grał w gry lub robił coś w piwnicy.

Święta

Święta to koszmar.
Najgorsze jest Boże Narodzenie,ale Wielkanoc też jest dla mnie straszna.
Płacz bo się nie udało przez ten czas, że nie mam dziecka by udawać że Mikołaj istnieje.Dom jest taki pusty.
Nic nie ma sensu.
Nie potrafię się cieszyć świętami
Też tak macie?

Cd mojej rozpaczy

Przeprowadziliśmy się.
Myśleliśmy że nareszcie jakoś się ułoży. Powoli się uspokajałam.
Poznaliśmy parę, często u nas bywali.
Któregoś dnia mój mąż im wszystko powiedział. Wystraszyli się że u nich będzie to samo i za 3 miesiące ona była w ciąży.
Wszystko wróciło, wyłam z żalu. Zerwałam znajomość mówiąc że nie dam rady udować.
Wyprowadzili się bardzo szybko, by być bliżej rodziny.
A ja zaczęłam odzyskiwać na chwilę spokój.
Cdn

2 transfer in vitro

Za drugim razem też było źle.
Mąż choć obiecywał że nie będzie się wtrącał wywierał na mnie presję że mam leżeć. Sam pracował od rana do wieczora, było mu źle bo byłam samotna.Nie było nikogo kto by ze mną posiedział i odwrócił moją uwagę.
Wybrałam się na spacer to mąż miał do mnie pretensje że nie leżę. A przecież można żyć normalnie tylko bez wysiłku.
Po tych lekach puszczały mi nerwy.
Czepiałam się o wszystko nawet o ustawienie meblii kazałam przestawiać.Głupie wiem ale wtedy już świrowałam z tego wszystkiego.
Oczywiście znowu się nie udało.

Cd mojej historii

Pozbieraliśmy się jakoś (to też na pewno znacie).Postanowiliśmy walczyć dalej.Ta sama klinika gdzie robiliśmy badania.Nie było mowy o inseminacji bo mąż miał straszne wyniki przecież i od razu podeszliśmy do in vitro.
Na początku było ok ,ja reagowałam jak maszynka do produkowania jajeczek. Cieszyliśmy się bardzo.
Mieliśmy zapłodnionych na 3 próby.
Mój warunek był taki że wykorzystamy wszystkie bo wszystkie są nasze.
1 transfer koszmar , mąż pracował a ja byłam w domu. On mi kazał się relaksować i leżeć w łóżku.
Zabraniał mi wychodzić nawet na balkon byłam jak w klatce. Nerwy też pewnie zrobiły swoje i się nie udało.
Nie mogłam się pozbierać przez miesiąc. Ryczałam i pytałam Boga dlaczego. Nie odpowiedział....

Diagnoza

Moje początki dawno temu
Posted czw., 18/10/2018 - 18:54 by Biała wilczyca
Postanowiłam pisać bo już sobie nie radzę, taka forma terapi dla mnie i dla was byście wiedzieli że są też inni którzy walczą o upragnione dziecko.
Podjęliśmy decyzję o dziecku 15 lat temu.Przez pierwszy rok jakoś było bez stresu(u was na pewno też tak było ).
Pod koniec 2 roku już

się nieciepliwiliśmy.Kolejne lata były jeszcze gorsze.Znacie to nie?l

×××××××××××××
Ból- tak bym nazwała kolejne lata.

Moje początki dawno temu

Postanowiłam pisać bo już sobie nie radzę, taka forma terapi dla mnie i dla was byście wiedzieli że są też inni którzy walczą o upragnione dziecko.
Podjęliśmy decyzję o dziecku 15 lat temu.Przez pierwszy rok jakoś było bez stresu(u was na pewno też tak było ).
Pod koniec 2 roku już

się nieciepliwiliśmy.Kolejne lata były jeszcze gorsze.Znacie to nie?l

...

Jesteśmy w trakcie kursu, wczoraj miałam ciężką noc . Nie mogłam spać, dawno mi się to już nie zdarzyło. Przewracałam się z boku na bok i miałam w głowie to co działo się na bloku.
Próbowałam postawić się na miejscu tych dzieci, wyobrazić sobie co czują kiedy nagle ich cały świat wywraca się do góry nogami a one nie są wstanie jeszcze tego ogarnąć, Jak bardzo są przerażone tym,że grunt(jaki by nie był) nagle usuwa się spod nóg...
Nie mogę przestać myśleć o tym.
Myślałam ,że przeżyłam w życiu już wszystkie możliwe emocje- tak myślałam do wczoraj.

Subskrybuje zawartość