Najnowsze artykuły

Dla Ady

Wiesz dlaczego napiszę to tu?
Bo tu się wszystko zaczęło, bo wracam tu zawsze,żeby się doładować i "wyprostować" sobie kręgosłup. Bo tu są kobiety, które rozumieją i to ten pamiętnik pokażę moim dzieciom kiedyś, kiedy będą pytały (może już jako dorosłe) skąd decyzje o in vitro i adopcji.
To tu wracam kiedy chcę, muszę sobie przypomnieć to co ważne.

Na początku traktowałam bociana jako anonimowe miejsce w wirtualnym świecie, dziś ludzie, których poznałam dzięki bocianowi są dla mnie tak realni jak powietrze, drzewa...

Sesja pacjentek ginekologicznych - "Poradnik dla pacjentek ginekologicznych"

Temat: 
Wiadomości ze świata, prasy itp.

Sesja pacjencka Podczas tegorocznego XXXIII Kongresu Naukowego Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników po raz pierwszy została zorganizowana Sesja Pacjentek Ginekologicznych, nad którą patronat objął m.in. Nasz Bocian. Inicjatywa świetna i niewątpliwie potrzebna, jak każda inicjatywa mająca na celu skrócenie dystansu pomiędzy lekarzem a pacjentem.

W Centrum Dydaktycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego wysłuchaliśmy serii wystąpień specjalistów w różnych tematach: od najczęstszych problemów ginekologicznych XXI w. i omówienia podstawowych badań diagnostycznych, do przebiegu ciąży i porodu oraz profilaktyki okresu menopauzalnego. W drugiej części dnia miały miejsce dwa bloki interdyscyplinarne (uroginekologiczny i onkologiczny), w których nieco większy udział miały pacjentki i ich doświadczenie - była możliwość zadania pytań specjalistom po wygłoszonych przez nich referatach.

Chcemy być rodzicami

Jako że żaden z lekarzy nie ma co do nas pomysłu na dalsze leczenie, zdecydowaliśmy się podejść do adopcji zarodka. Czeka na nas piękna blastka gotowa do transferu, a tu zonk, w mojej macicy zagościł nawracający polip, który uniemożliwia zagnieżdżenie zarodka. W listopadzie mam termin na kolejną histeroskopię. Boję się, że polip będzie nadal nawracał i nigdy do transferu nie dojdzie. Mam wrażenie jakby cały wszechświat skupił swoje moce na tym, żebyśmy nie mieli dziecka. Może tak jest? Może nie powinniśmy być rodzicami?

łzy nad niczym

Potrzebuję łez. Nie mam komu wypłakać się na ramieniu. Mój partner pragnie mojego szczęścia. Nie ma musu na dziecko. Oczywiście zależy mu, ale nie tak jak mnie, to jasne. A ja nie mogę nauczyć się żyć z czekaniem. Jakoś trzeba normalnie egzystować, pracować, czytać książki, żyć. Troszczyć się o związek. Ze mną dziej się coś strasznego. Śnią mi się dzieci, szukam ich podświadomie na ulicy po to żeby się zdołować.Tak, właśnie tego chcę...płakać. Tego potrzebuję, wyrzucić z siebie żal do siebie samej. Bo to moja wina. Chodzę po sklepach z ubrankami dla niemowląt. Ostatnio znowu zaczęłam rysować.

i znów to samo

W sobotę był pick-up, dziś telefon z kliniki że transferu nie będzie, 3 komórki nadawały się do zapłodnienia, dziś przestały się dzielić.

Nie mam sił.

Poradnia na polnej

I dziś przyszedł ten dzień kiedy poznałam datę zsyłki na endokrynologię na Polnej. Jeszcze dziesięć dni i będzie koniec czekania. Nie wiem jak ja przeżyję najbliższy tydzień. Nie mam pojęcia na co się przygotować.... Czeka mnie tam trzy dni a nigdy jeszcze tak naprawdę nie byłam w szpitalu. Dobrze że mój partner będzie w Poznaniu nocować. Pal sześć jak już tam trafię to poleci, ale to czekanie mnie zabije. Czeka mnie test z GnRH i scyntygrafia kości. Pytanie co jeszcze? Przeżyję wszystko byle doczekać naszego maleństwa.

O niepłodności, konfliktach, rozluźnionych więziach i o wszystkim, co jest pomiędzy - warsztaty

Temat: 
Wiadomości ze świata, prasy itp.

Tbh
Warsztat „2BeHappy”, zorganizowany przez firmę 4openmind, odbył się 12 września 2018 r. w biurowcu Astoria w Centrum Warszawy. Pod względem organizacyjnym event przygotowano dobrze: dla uczestników czekały wygodne leżaki, wegetariańskie przystawki, napoje oraz upominki sponsorowane przez producenta suplementów. Zgodnie z zapowiedzią warsztat podzielony był na trzy spotkania z ekspertami: psychologiem, trenerem osobistym oraz blogerką promującą zdrowe słodycze. Bardzo ciekawie zapowiadało się spotkanie o kompleksowym ujęciu zdrowia psychicznego i fizycznego w kontekście wspomagania par zmagających się z niepłodnością. Wybór miejsca - atrakcyjny taras z naturalna zielenią nie do końca okazał się udany z powodu upału i wiatru.

Po PICK-upie

Dziś 9:20 była punkcja, do kliniki przybyliśmy 30 min wcześniej.Cała procedura odbyła szybka i sprawna bez komplikacji.
Pobrano 13 jajeczek, jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to transfer 27.09.

Był to mój trzeci pick-up, i chyba ten zniosłam najlepiej, podbrzusze owszem boli, ale czułam się na tyle dobrze że nie było spania cały dzień.

Teraz czekamy

Trzeci PICK-UP

Dziś 15 dzień cyklu, po wizycie monitorującej, termin punkcji określony na 22.09
Transfer wstępnie na 27.09.
Poszedł dziś zastrzyk Ovitrelle 36h przed godziną punkcji.
Doszło leków ;unidox,estrofem,luteina (te od dnia pick-up)

Jajeczek jest sporo 20 szt, pobrać mają ok 14 ( tylko tyle osiągnie odpowiedni rozmiar).
W dniu punkcji dostaniemy informację w ilu jajeczkach były komórki, i ile udało się zapłodnić.

z innej beczki... jak ktoś mi powie że po tej farmakologii się nie tyje to nie ma pojęcia o czym mówi.Na mnie te wszystkie cuda działają bardzo.

Ból węzłów chłonnych rezonans

Chce sobie zrobić rezonans magnetyczny ale bardzo boję się wlewu kontrastowego, podobno bez wlewu nic nie będzie widać, nie wiem co mi jest, kontrast może zaszkodzić może mi któreoś coś doradzi?

Subskrybuje zawartość