Najnowsze artykuły

Diagnostyka i leczenie niepłodności - nowe rekomendacje PTMRiE i PTGP

Temat: 
Aktualności ze świata IVF

PTMRiE Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii (PTMRiE)
oraz Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników (PTGP)
opracowały i przedstawiły nowe rekomendacje w zakresie diagnostyki i leczenia niepłodności. Rekomendacje te powstały w oparciu o istniejące wytyczne największych światowych i europejskich towarzystw medycznych oraz organizacji ochrony zdrowia, a także aktualną literaturę przedmiotową. Źródłem dodatkowej wiedzy były również autorskie badania kliniczne, wnioski z wieloletniej praktyki klinicznej oraz obserwacje członków PTMRiE. Nowe standardy postępowania diagnostycznego i leczniczego mają na celu określenie ramowych zasad postępowania na etapie diagnostyki i leczenia, a także wyposażenie specjalistów zajmujących się zagadnieniem niepłodności w odpowiednie narzędzia, wiedzę na temat dobrych praktyk oraz wskazówki mogące indukować wyższą skuteczność podejmowanych działań.
To lektura obowiązkowa dla wszystkich doświadczających niepowodzeń reprodukcyjnych i rozważających podjęcie leczenia bądź już leczących się z powodu niepłodności .

Słodka malutka

Jest!!!!
Urodziłam 12.11.2018r. - poród ciężki, z komplikacjami, chwilami było dramatycznie - wydarzyło się prawie wszystko czego się bałam oraz to co nawet do głowy by mi nie przyszło, że mogłoby się wydarzyć, ale nic! Ważne, że wszystko zakończyło się szczęśliwie :))

Trzymali nas też długo w szpitalu. Ale jesteśmy już w domu. Całe, zdrowe i szczęśliwe!

Lata Swietlne..

Długie piec lat minelo odkad po raz pierwszy zawitalam na bociana. Niespokojna o proces adopcyjny zaczelam pisać ten pamietnik jako swoista studnie smutkow. Przygotowywania do adopcji to byl ciezki okres, trudno mi było uwierzyc, ze jestem na tyle dobra matka by dostać dziecko. myślałam o sobie, ze nie nadaje sie do tego. Jednak pozytywnie przeszliśmy szkolenie, otrzymalismy kwalifikacje. Oraz wymarzone dziecko. Malpiszonka. Ci, ktorzy czytali moj pamietnik, wiedza, jak bardzo bylam przejęta rola rodzica adopcyjnego!

Kończymy kurs

Jeszcze chwila i koniec kursu. Czas leci jak z bata strzelił. Dopiero zanosilismy dokumenty A tu już koniec kursu...
W grudniu kwalifikacja. Czy przejdziemy ją pozytywnie?
Co czuję teraz? Strach. Czuję niepokój,że znowu nie ja będę podejmowała decyzję o tym czy zostanę matką tylko zrobi to ktoś za mnie. Ktoś zdecyduje czy jestem gotowa. A ja jestem gotowa. Jestem gotowa jak nigdy,jestem świadoma.

Chciałabym obudzić się już ,któregoś sobotniego poranka,poczuć bliskość tulącego się do mnie dziecka I usłyszeć "mamusiu wstawaj,idziemy...".

Leczenie to słabość mojego życia

Wiosną zapisałam się na kurs niemieckiego. Szło mi bardzo dobrze, aż do dzisiaj. Totalnie zawaliłam test robiąc głupie błędy w prostych rzeczach, które umiałam. Wszystkie poprzednie testy napisałam na 100%. Nie byłam na ostatnich zajęciach i nie skupiałam się na poprzednich dwóch. Byłam rozkojarzona i niespokojna przed histeroskopią. Nie mogłam się na niczym skupić. Zamiast histeroskopii zrobili mi w szpitalu łyżeczkowanie. Nie wiem czy to źle czy dobrze. Nikt z lekarzy o tym ze mną nie rozmawiał. Dowiedziałam się z wypisu i czułam się inaczej. Dużo bardziej bolało.

Nowe możliwości terapeutyczne endometriozy - badania kliniczne

Temat: 
Kliniki i Lekarze

endo Endometrioza? Poznaj nowe możliwości terapeutyczne.

Centrum Medyczne Synexus we współpracy z partnerską organizacją badawczą poszukuje aktualnie kobiet, które mają zdiagnozowaną endometriozę i są zainteresowane poznaniem nowych możliwości terapeutycznych w ramach badań klinicznych.

Jeżeli jesteś jedną z nich prosimy o kontakt telefoniczny pod numerem infolinii:

22 223 17 21

W trakcie rozmowy konsultant odpowie na pytania i zweryfikuje możliwość skierowania na konsultację lekarską, na której lekarz zapozna Panie ze szczegółami.

Boję się

Boję się, a nawet więcej, jestem przerażona,że znowu się nie uda.Kiedyś jakoś szybciej wychodziłam z dołków.
Teraz potrzebuję dużo czasu nawet miesiące. Boję się że w końcu tego nie wytrzymam i coś we mnie pęknie.
Jestem na skraju totalnego załamania, zaciskam zęby, mię śpię w nocy.Biorę jakieś tam ziołowe tabletli ale one średnio działają.
Boję że że nie będzie dziecka za to psychotropy będę jeść garściami.
Idą kolejne święta, a ja? A ja mam ochotę o nich nie pamiętać, przespać.
Nie chcę udawać że jest dobrze.
I tsk na codzień udaję przed wszystkimi, jak tylko widzę kogoś to jestem miła i uśmiechnięta, a potem wchodząc do domu wracam prawdziwa ja.
Czyli smutna zmęczona i samotna mimo wszystko osoba. Chowam się z tym moim bólem i łzami.
Nie umiem się poddać, dlatego jestem wilczycą, walczę do końca choć tyle mnie to kosztuje nerwów. Ciągle sobie powtarzam że teraz będzie już dobrze a za chwilę głos z tyłu głowy mi mówi taaaa......jasne czaruj się dalej.

Przemyślenia

Tak sobie myślę czy jest sprawiedliwość na świecie? Nie ma!!!!
Bo gdyby była czy tak długo musiałybyśmy walczyć o pełną rodzinę?
Jak to jest że któraś kobieta z otoczenia zachodzi w ciążę w moment a my tyle lat starań i nic?
Jak z tym żyć?
Mąż mnie pociesza że będziemy próbować do skutku,ale ja boję się porażek no i kosztów. Ehhh ciężko tak żyć na ciągłej trampolinie.Jednego dnia

Czekanie

Czekanie, czekanie.... ale tym razem zupełnie inne. I jakież to zupełnie inne doświadczenie!!!

Teraz czekam na poród. Aż moja córeczka zechce wyjść na ten parszywy świat. Na jej miejscu też bym nie chciała, hihi :)

Wczoraj skończyłyśmy 40 tygodni. Wczoraj minął ten tzw. orientacyjny termin porodu. A malutka siedzi i nie myśli wychodzić. Oczywiście bardzo się boję, za dużo przypadków, że coś się jeszcze złego może wydarzyć. No ale z wiarą czekam. Skierowanie do szpitala mam na 15.11. Może jeszcze do tego czasu sama zdecyduje się wyjść :)

Prośba o rady

Bardzo was proszę o rady odnośnie inseminacji.
Bardzo się stresuje, boję się że stracę swoją szansę z powodu nerwów.
Nie wiem czy lepiej leżeć i nic nie robić i myśleć czy się udało.
A może jednak zaplanować sobie czas np zakupy , sprzątanie (oczywiście bez dźwigania)tak by mniej myśleć i się denerwować.
Co jeszcze mogę zrobić by się udało.
Proszę was o komentarze

Subskrybuje zawartość